Od 22 października rolnicy będą mogli ubiegać się o nowe wsparcie finansowe. Rząd przyjął rozwiązania przewidujące rekompensaty za szkody pogodowe, pomoc dla hodowców trzody chlewnej oraz dopłaty do oprocentowania kredytów. Najwyższa stawka wyniesie 3000 zł na hektar zniszczonych upraw. Nie oznacza to jednak, że każdy poszkodowany otrzyma taką kwotę. O wysokości pomocy zdecydują między innymi skala strat, rodzaj zjawiska pogodowego oraz spełnienie warunków programu.
Rządowy pakiet pomocy ma umożliwić gospodarstwom rolnym odbudowę produkcji po stratach spowodowanych niekorzystnymi warunkami pogodowymi w 2026 roku. Przewidziano również rozwiązania dla producentów trzody chlewnej oraz rolników, którzy mają trudności z regulowaniem zobowiązań finansowych.
Pierwszy nabór wniosków zaplanowano od 22 października do 16 listopada 2026 roku. Nie wszystkie rodzaje wsparcia będą jednak dostępne w tym samym terminie.
Najważniejsze jest rozróżnienie maksymalnej stawki pomocy od kwoty faktycznie należnej gospodarstwu. Sam fakt wystąpienia przymrozku, gradu czy gwałtownej ulewy nie wystarczy do otrzymania pieniędzy.
3000 zł na hektar, ale dopiero przy bardzo dużych stratach
Najwyższe wsparcie przewidziano dla gospodarstw, w których szkody w uprawach osiągnęły co najmniej 70 proc. plonu. Dotyczy to strat spowodowanych przymrozkami wiosennymi, deszczem nawalnym lub huraganem.
Czytaj dalej
Powiązany temat
Stawki pomocy mają wynosić:
| Skala strat w plonie | Stawka na hektar |
|---|---|
| Od 30 proc. do poniżej 50 proc. | 1000 zł |
| Od 50 proc. do poniżej 70 proc. | 2000 zł |
| Co najmniej 70 proc. | 3000 zł |
Ważne zastrzeżenie dotyczy gradu. W przedstawionych zasadach został on uwzględniony przy stawkach 1000 i 2000 zł na hektar, ale nie wymieniono go wśród zjawisk uprawniających do najwyższej stawki 3000 zł.
Istotny jest również drugi próg strat. Aby otrzymać pomoc, szkody w gospodarstwie muszą przekraczać 30 proc. średniej rocznej produkcji roślinnej.
To dwa różne kryteria. Pierwsze dotyczy wielkości strat w konkretnych uprawach, a drugie skali szkód w odniesieniu do produkcji roślinnej gospodarstwa.
Przykładowo gospodarstwo może utracić 80 proc. plonu na jednej działce, ale nie spełnić warunku dotyczącego całej produkcji roślinnej. W takiej sytuacji sama wielkość szkody na działce nie przesądza o prawie do pomocy.
Nieubezpieczone uprawy mogą oznaczać niższą rekompensatę
Kolejną kwestią są ubezpieczenia rolnicze.
W dotychczasowych mechanizmach pomocy klęskowej stosowano zasadę zmniejszania wsparcia o połowę, gdy odpowiednia część upraw w gospodarstwie nie była ubezpieczona od wymaganych ryzyk.
Oznaczało to, że maksymalna stawka 3000 zł mogła w określonych sytuacjach zostać obniżona do 1500 zł na hektar.
Rolnicy powinni zatem sprawdzić, czy analogiczny mechanizm znajduje zastosowanie w nowym naborze. Szczegółowe warunki, a także ewentualny wpływ otrzymanych odszkodowań na wysokość pomocy, wymagają uwzględnienia przy obliczaniu należnego wsparcia.
Nie należy więc traktować stawek ogłoszonych przez resort rolnictwa jako gwarantowanych wypłat dla wszystkich poszkodowanych.
Osobna pomoc za trzy dni ekstremalnych upałów
Nowe rozwiązania obejmą także wybranych producentów owoców i warzyw, których uprawy zostały uszkodzone przez wysokie temperatury w dniach 27–29 czerwca 2026 roku.
Warunkiem objęcia pomocą jest wystąpienie temperatury wynoszącej co najmniej 37 stopni Celsjusza na obszarach wskazanych przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy oraz potwierdzenie szkód przez właściwego wojewodę.
Przewidziano dwie stawki:
1000 zł na hektar dla producentów chmielu, malin, jeżyn, porzeczek, jagód, żurawiny, świdośliwy, truskawek, poziomek, agrestu i borówek.
300 zł na hektar dla producentów cebuli, ogórków, pomidorów, selera, fasoli i grochu.
W tym przypadku wysokość pomocy będzie uzależniona od powierzchni upraw, na których wystąpiły szkody.
Istotne jest jednak ograniczenie czasowe. Pomoc dotyczy konkretnych trzech dni, a nie wszystkich fal upałów, które wystąpiły latem 2026 roku.
W praktyce oznacza to, że dwóch rolników prowadzących podobne uprawy może zostać potraktowanych odmiennie, jeżeli straty wystąpiły w różnych terminach albo ich gospodarstwa znajdują się poza wyznaczonym obszarem.
Już podczas konsultacji projektu samorząd rolniczy zwracał uwagę, że tak wąskie ramy czasowe mogą wykluczyć część poszkodowanych producentów.
2000 zł na loszkę hodowlaną. Nie od razu cała kwota
Osobne wsparcie przewidziano dla gospodarstw zajmujących się hodowlą świń.
Rolnicy będą mogli otrzymać 2000 zł na zakup loszki hodowlanej w wieku do 12 miesięcy, posiadającej wymagane świadectwo zootechniczne.
Pomoc zostanie podzielona na dwie raty:
1000 zł w pierwszej wypłacie, po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku;
1000 zł po upływie ośmiu miesięcy, pod warunkiem spełnienia wymogów dotyczących utrzymania stada.
Warunkiem otrzymania drugiej raty będzie utrzymanie w siedzibie stada co najmniej takiej samej liczby loszek hodowlanych lub loch jak w dniu złożenia wniosku.
Rolnik będzie zobowiązany przedstawić dokument potwierdzający zakup oraz kopię świadectwa zootechnicznego. Pomoc na zakup tej samej loszki będzie mogła zostać przyznana tylko raz.
W 2026 roku wsparcie ma dotyczyć zwierząt zakupionych w roku złożenia wniosku.
Termin naboru wniosków dla tej formy pomocy zostanie ogłoszony osobno.
1000 zł za zarejestrowaną lochę
Kolejny mechanizm przewiduje wypłatę 1000 zł na każdą lochę spełniającą warunki identyfikacji i rejestracji.
Aby uzyskać pomoc, hodowca musi prawidłowo oznakować zwierzę kolczykiem z indywidualnym numerem identyfikacyjnym oraz zgłosić ten fakt do systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt.
Nie chodzi więc o automatyczną wypłatę do każdej świni znajdującej się w gospodarstwie.
Podstawą będzie spełnienie warunków dotyczących określonej kategorii zwierząt oraz ich prawidłowej rejestracji.
Dla gospodarstw utrzymujących stada podstawowe rozwiązanie może stanowić dodatkowe wsparcie bieżącej produkcji.
Kredyt na spłatę zobowiązań. Rolnik zapłaci 3 proc. odsetek
Jednym z ważniejszych elementów pakietu są dopłaty do oprocentowania kredytów przeznaczonych na spłatę zobowiązań związanych z prowadzeniem gospodarstwa.
Z rozwiązania mają skorzystać rolnicy, których przychody zmniejszyły się o co najmniej 30 proc. w wyniku określonych zdarzeń, w tym szkód w uprawach, chorób zwierząt lub spadku cen produktów rolnych.
Maksymalna wysokość kredytu wyniesie 3 mln zł na gospodarstwo albo dział specjalny produkcji rolnej.
Rolnik będzie ponosił oprocentowanie w wysokości 3 proc., a pozostałą część kosztów odsetkowych, w granicach programu, pokryje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Dopłaty będą mogły być stosowane przez okres do 10 lat. Rozwiązanie ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
Istnieje jednak ważne ograniczenie: pomoc ma dotyczyć zobowiązań zaciągniętych nie później niż 12 miesięcy przed złożeniem wniosku o kredyt.
Wątpliwości dotyczą także kryterium spadku przychodów. Samorząd rolniczy zwracał uwagę, że gospodarstwo może utracić płynność finansową wskutek wzrostu kosztów produkcji, nawet jeśli jego przychody nie zmalały o wymagane 30 proc.
To istotne rozróżnienie. Spadek przychodów i spadek dochodów nie oznaczają tego samego.
Więcej pieniędzy na zakup rasowych buhajów
Zmiany obejmą również hodowców bydła mięsnego.
Dofinansowanie zakupu rasowych buhajów wzrośnie z 5000 do 7000 zł.
Celem rozwiązania jest wspieranie postępu hodowlanego, poprawa jakości materiału genetycznego oraz zwiększanie konkurencyjności gospodarstw specjalizujących się w produkcji wołowiny.
Jest to podwyższenie istniejącego instrumentu pomocy, a nie nowa rekompensata za szkody pogodowe.
Terminy, których rolnicy nie powinni przeoczyć
POCZĄTEK NABORU
22.10.2026
KONIEC NABORU
16.11.2026
Termin dotyczy wniosków o pomoc za szkody pogodowe w uprawach, straty spowodowane czerwcowymi upałami oraz wsparcie do prawidłowo oznakowanych loch.
Wnioski w tych trzech działaniach mają być składane elektronicznie za pośrednictwem systemu ARiMR.
W przypadku dofinansowania zakupu loszek hodowlanych termin zostanie ogłoszony oddzielnie. Dopłaty do oprocentowania kredytów mają natomiast ruszyć w 2027 roku.
Rolnicy powinni przygotować dokumentację potwierdzającą poniesione szkody, sprawdzić dane gospodarstwa w systemach ARiMR, a hodowcy również poprawność rejestracji zwierząt.
Pomoc potrzebna, ale jej skuteczność pokażą dopiero wypłaty
Nowy pakiet obejmuje różne problemy rolnictwa: straty w produkcji roślinnej, koszty utrzymania hodowli i trudności finansowe gospodarstw.
Nie wszystkie rozwiązania mają jednak taki sam charakter.
Rekompensaty za zniszczone uprawy służą ograniczeniu skutków konkretnych zdarzeń pogodowych. Dofinansowanie zakupu zwierząt wspiera utrzymanie i rozwój produkcji. Z kolei dopłaty do oprocentowania kredytów mają ułatwić obsługę zadłużenia, ale nie oznaczają umorzenia zobowiązań.
Znaczenie będą miały nie tylko ogłoszone stawki, lecz także dostępność programu, wymagania dokumentacyjne, terminowość decyzji oraz rzeczywista wysokość wypłat.
Dla rolnika, który stracił tegoroczny plon, kluczowe pytanie brzmi bowiem nie tylko, ile pieniędzy zapowiedziano, ale również, ile otrzyma i kiedy środki trafią na jego konto.
To właśnie realizacja programu, a nie sama wysokość zapowiedzianych dopłat, pokaże, na ile nowa pomoc pozwoli gospodarstwom przetrwać skutki trudnego sezonu 2026 roku.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

