Najpierw ogłoszenie, w którym termin składania ofert upłynął ponad trzy godziny przed jego publikacją. Następnie korekta i nowa data przypadająca na sobotę, kiedy Urząd Miejski w Obornikach Śląskich nie prowadzi standardowej obsługi interesantów. W tle dziewięć stanowisk handlowych przy cmentarzu, pieniądze z dzierżawy, niejasne zasady wyboru konkretnych lokalizacji oraz pytania o wieloletnią praktykę ich przydzielania. Czy to zwykły urzędniczy błąd, czy problem znacznie poważniejszy?
Wszystkich Świętych. Pamięć, tradycja i pieniądze
Pierwszy listopada to dzień pamięci o zmarłych. Cmentarze zapełniają się odwiedzającymi, groby kwiatami i zniczami, a wokół nekropolii pojawiają się sezonowe punkty handlowe.
Za tą tradycją stoi również biznes. Sprzedaż zniczy i kwiatów, szczególnie w dniach poprzedzających Wszystkich Świętych, stanowi dla wielu przedsiębiorców ważne źródło dochodu.
Zarabiają sprzedawcy, ale na dzierżawie przestrzeni handlowej mogą zarabiać również samorządy.
Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Gospodarowanie mieniem komunalnym i pobieranie czynszu za jego udostępnianie to normalne działania gminy.
Problem pojawia się wtedy, gdy nie sposób ustalić, według jakich zasad rozdzielane są atrakcyjne lokalizacje, a opublikowane terminy budzą wątpliwości co do rzeczywistej dostępności postępowania.
W Obornikach Śląskich właśnie taka sytuacja wymaga wyjaśnienia.
Ogłoszenie, które spóźniło się na własny termin
19 października 2026 roku w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich pojawiło się ogłoszenie dotyczące dzierżawy miejsc handlowych przy Cmentarzu Komunalnym.
Dokument przewidywał udostępnienie dziewięciu stanowisk w okresie od 28 października do 2 listopada 2026 roku.
Każde stanowisko miało powierzchnię około 15 metrów kwadratowych. Minimalny czynsz ustalono na 300 zł netto.
Wszystko wyglądałoby standardowo, gdyby nie daty.
Zachowana w BIP historia dokumentu wskazuje, że pierwszą wersję ogłoszenia opublikowano 19 października o godzinie 15:03:05.
Tymczasem termin składania ofert określono na ten sam dzień, do godziny 12:00.
Oznacza to, że w chwili publikacji dokumentu termin składania ofert upłynął już 3 godziny, 3 minuty i 5 sekund wcześniej.
Nie chodzi więc o kilka minut opóźnienia ani o nieznaczącą pomyłkę w godzinie.
Zainteresowany przedsiębiorca, który dowiedziałby się o postępowaniu z tej publikacji, nie miałby możliwości złożenia oferty w wyznaczonym terminie.
Powstaje podstawowe pytanie: czy przed opublikowaniem informacji w BIP ktokolwiek wiedział o planowanej dzierżawie i miał możliwość złożenia dokumentów?
Jeżeli tak, w jaki sposób poinformowano pozostałych potencjalnych oferentów?
Urząd poprawił termin. Tyle że na sobotę
20 października o godzinie 10:34:20 opublikowano kolejną wersję ogłoszenia.
Tym razem termin składania ofert przesunięto na 24 października 2026 roku, do godziny 12:00.
Tyle że 24 października przypada w sobotę.
A oficjalnie podawane godziny funkcjonowania Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich obejmują dni od poniedziałku do piątku.
W ogłoszeniu jako miejsce składania dokumentów wskazano Punkt Obsługi Interesanta przy ulicy Trzebnickiej 1.
Nie zamieszczono jednak informacji o specjalnym sobotnim dyżurze, odrębnych godzinach przyjmowania ofert ani alternatywnej procedurze ich dostarczania.
Czy urząd zamierza otworzyć Punkt Obsługi Interesanta specjalnie dla przedsiębiorców?
A może oferty można składać tylko do piątku, mimo że formalnie termin upływa w sobotę?
Czy dokumenty dostarczone elektronicznie będą traktowane tak samo jak złożone osobiście?
Na te pytania ogłoszenie nie daje jednoznacznej odpowiedzi.
Samo wyznaczenie terminu w sobotę nie przesądza jeszcze o nieprawidłowości prawnej. Jednak w przypadku wskazania konkretnego punktu obsługi interesantów brak informacji o sposobie składania ofert w dzień wolny od standardowej pracy urzędu rodzi uzasadnione wątpliwości organizacyjne.
Najpierw termin, który minął przed publikacją. Potem termin przypadający na dzień, w którym urząd standardowo nie przyjmuje interesantów. Trudno uznać takie rozwiązanie za przykład przejrzystej komunikacji z mieszkańcami i przedsiębiorcami.
Dziewięć stanowisk, ale które dla kogo?
W ogłoszeniu określono warunek wyboru dzierżawców.
Decydować ma wysokość oferowanego czynszu dzierżawnego netto.
Jeden przedsiębiorca może złożyć ofertę na maksymalnie dwa stanowiska. Rolnicy mają być traktowani na równi z innymi podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą.
Nie wyjaśniono natomiast jednej z najważniejszych kwestii: w jaki sposób wybranym oferentom przydzielane będą konkretne stanowiska handlowe.
A przecież miejsca przy cmentarzu nie muszą mieć jednakowej wartości gospodarczej.
Lokalizacja przy głównym ciągu pieszym może przyciągać więcej klientów niż stanowisko znajdujące się dalej od wejścia. W sezonowym handlu takie różnice mogą mieć istotne znaczenie dla obrotów przedsiębiorcy.
Czy oferent proponujący najwyższą cenę otrzymuje prawo pierwszego wyboru lokalizacji?
Czy decyduje kolejność złożenia dokumentów?
Czy może obowiązuje inna, utrwalona przez lata praktyka?
Z informacji przekazanych redakcji wynika, że przy przydzielaniu konkretnych miejsc ma być stosowana zasada kolejności zgłoszeń.
Nie odnaleźliśmy jednak publicznie udostępnionego regulaminu, który potwierdzałby tę praktykę i określał sposób jej stosowania.
To istotne zastrzeżenie. Brak odnalezionego dokumentu nie oznacza, że taki regulamin lub wewnętrzna instrukcja nie istnieją.
Jeżeli jednak kolejność zgłoszeń rzeczywiście przesądza o lokalizacji, dokładna data i godzina wpływu dokumentów stają się szczególnie ważne.
A wtedy sposób publikacji tegorocznego ogłoszenia nabiera zupełnie innego znaczenia.
Pierwsze miejsce i pytania o wieloletnią praktykę
Wątpliwości dotyczą również historii przydzielania stanowisk przy obornickim cmentarzu.
Według informacji przekazanych Radiu DTR pierwsze stanowisko handlowe od lat ma zajmować sołtyska Urazu, będąca jednocześnie pracownicą gminy.
Traktujemy tę informację jako wymagającą udokumentowania, a nie jako potwierdzony wynik analizy dotychczasowych umów dzierżawy.
Jeżeli jednak zostanie potwierdzona, pojawi się kilka ważnych pytań.
Czy ta sama osoba każdego roku składała ofertę jako pierwsza?
Czy oferowała najwyższy czynsz?
Czy pierwsze stanowisko przydzielano jej na podstawie kolejności zgłoszeń, wysokości zaoferowanej kwoty czy innej reguły?
I wreszcie: czy wszyscy potencjalni dzierżawcy dysponowali w tym samym czasie wiedzą o rozpoczynającym się postępowaniu?
Samo pełnienie funkcji sołtysa lub zatrudnienie w urzędzie nie oznacza konfliktu interesów. Nie stanowi również dowodu uprzywilejowania.
Jednak wielokrotne uzyskiwanie tej samej, potencjalnie atrakcyjnej lokalizacji — jeśli potwierdzą to dokumenty — uzasadnia pytanie o stosowane zasady i możliwość ich jednakowego wykorzystania przez pozostałych zainteresowanych.
Nie chodzi o kwestionowanie prawa konkretnej osoby do prowadzenia działalności gospodarczej.
Chodzi o to, czy osoba związana zawodowo z urzędem uczestniczy w procedurze prowadzonej na dokładnie takich samych zasadach jak pozostali przedsiębiorcy — i czy gmina potrafi to wykazać.
Ile warte są miejsca przy cmentarzu?
Minimalna opłata ustalona przez gminę wynosi 300 zł netto za stanowisko.
Przy dziewięciu miejscach oznacza to potencjalny wpływ w wysokości co najmniej 2700 zł netto, zakładając wydzierżawienie wszystkich stanowisk po stawkach minimalnych.
Rzeczywista kwota może być wyższa, ponieważ oferenci konkurują wysokością czynszu.
Nie znamy jeszcze wyników tegorocznego postępowania ani wpływów osiągniętych w poprzednich latach.
Nie wiemy również, jakie różnice cenowe występowały pomiędzy poszczególnymi ofertami.
To dane, które pozwoliłyby ocenić, czy przyjęty model dzierżawy faktycznie zapewnia gminie konkurencyjne wpływy i czy odpowiada gospodarczej wartości udostępnianych lokalizacji.
W interesie mieszkańców jest nie tylko uzyskanie przychodów z majątku komunalnego, ale również pewność, że dostęp do takiego majątku odbywa się na przejrzystych zasadach.
Wieloletnie ogłoszenia, a gdzie dokumenty rozstrzygnięcia?
Archiwalne ogłoszenia dotyczące handlu przy cmentarzu pokazują, że gmina organizowała podobne dzierżawy również w poprzednich latach.
W odnalezionych materiałach powtarza się kryterium wysokości oferowanego czynszu.
Nie udało nam się natomiast odnaleźć publicznie dostępnych protokołów, które pozwalałyby prześledzić pełną procedurę wyboru dzierżawców, kolejność wpływu ofert oraz przydział konkretnych stanowisk.
Nie oznacza to, że dokumenty takie nie istnieją.
Jeżeli prowadzono postępowania, zawierano umowy i pobierano opłaty, dokumentacja dotycząca tych czynności powinna pozwolić odtworzyć przynajmniej podstawowe okoliczności gospodarowania mieniem gminnym.
Właśnie te materiały mają teraz największe znaczenie.
Przydałyby się nie tylko protokoły, ale także rejestry wpływu dokumentów, umowy dzierżawy, mapy stanowisk i zestawienia wysokości czynszów.
Dopiero ich porównanie pozwoli ustalić, czy powtarzający się przydział określonych miejsc był wynikiem jawnej konkurencji, ustalonej procedury czy praktyki, której zasad mieszkańcy nie mogą poznać z publicznych ogłoszeń.
Pytania do Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich
Radio DTR kieruje publiczne pytania do władz gminy.
Po pierwsze: dlaczego 19 października opublikowano ogłoszenie z terminem składania ofert, który już upłynął? Czy przed godziną 15:03 wpłynęły jakiekolwiek oferty?
Po drugie: dlaczego po korekcie wyznaczono termin na sobotę, 24 października? Czy Punkt Obsługi Interesanta będzie wówczas czynny i na jakich zasadach?
Po trzecie: czy po zmianie ogłoszenia zachowano oferty złożone wcześniej? Jeżeli tak, czy ich autorzy zachowali wcześniejszą kolejność?
Po czwarte: jaki dokument reguluje przydzielanie konkretnych stanowisk handlowych? Czy o pierwszeństwie wyboru lokalizacji decyduje wysokość czynszu, kolejność zgłoszeń czy inne kryterium?
Po piąte: czy w poprzednich latach stanowisko numer 1 otrzymywała ta sama osoba? Jakie kwoty oferowała i kiedy wpływały jej zgłoszenia?
Po szóste: jakie rozwiązania organizacyjne zastosowano, aby osoby zatrudnione w urzędzie, uczestniczące jednocześnie w postępowaniach dzierżawnych, nie miały uprzywilejowanego dostępu do informacji?
Po siódme: czy gmina udostępni dokumentację wcześniejszych rozstrzygnięć, w tym numery stanowisk, wysokości czynszów oraz daty wpływu ofert, z zachowaniem ochrony danych prawnie chronionych?
To nie są pytania o prywatne życie przedsiębiorców, lecz o zasady gospodarowania publicznym majątkiem.
Pomyłka czy mechanizm, którego nie widać w ogłoszeniu?
Na obecnym etapie można jednoznacznie stwierdzić, że pierwotne ogłoszenie zawierało termin niemożliwy do dochowania przez osobę, która dowiedziała się o dzierżawie dopiero z tej publikacji.
Można również potwierdzić, że po zmianie ogłoszenia nowy termin wyznaczono na sobotę, bez przedstawienia w treści dokumentu zasad obsługi oferentów w tym dniu.
Nie można natomiast, bez uzyskania dokumentacji postępowania, stwierdzić, że terminy ustalono celowo, aby zapewnić komukolwiek pierwszeństwo.
Tego rodzaju zarzut wymaga dowodów, a nie wyłącznie oceny nietypowych dat.
Jednocześnie urzędnicza pomyłka nie wyjaśnia automatycznie wszystkich wątpliwości. Nawet niezamierzony błąd może bowiem wpłynąć na faktyczną dostępność postępowania.
Jeżeli dodatkowo okaże się, że o przydziale najatrakcyjniejszych miejsc decydowała kolejność zgłoszeń, szczególnego znaczenia nabierze pytanie, kto i kiedy mógł skutecznie rozpocząć starania o dzierżawę.
Przejrzystości nie zapewnia samo zamieszczenie ogłoszenia w BIP. Informacja musi jeszcze zostać opublikowana w czasie i formie pozwalających zainteresowanym rzeczywiście z niej skorzystać.
Cmentarz jest miejscem pamięci. Zasady handlu powinny być jasne
Wszystkich Świętych łączy wymiar religijny, rodzinny i społeczny. Jednocześnie wokół cmentarzy od lat funkcjonuje sezonowa działalność gospodarcza.
Nie ma powodów, aby samorząd rezygnował z pobierania opłat za udostępnianie atrakcyjnych miejsc handlowych.
Ale nie ma również powodów, aby zasady ich przydzielania pozostawały niejasne.
Przedsiębiorca powinien wiedzieć, kiedy może złożyć ofertę, według jakich kryteriów zostanie ona oceniona i w jaki sposób otrzyma konkretną lokalizację.
Mieszkaniec powinien mieć pewność, że majątek gminy jest wykorzystywany na równych, sprawdzalnych zasadach.
A urząd powinien potrafić wyjaśnić własne decyzje bez konieczności domyślania się, co autor ogłoszenia miał na myśli.
W Obornikach Śląskich na razie więcej pytań rodzi sposób zorganizowania postępowania niż sam handel przy cmentarzu.
Bo jeśli pierwszeństwo rzeczywiście zależy od kolejności zgłoszeń, to najważniejsze pytanie brzmi: kto pierwszy dowiaduje się, że można już zgłaszać się po miejsce?
Radio DTR będzie analizować dokumentację dzierżawy oraz ewentualne wyjaśnienia Urzędu Miejskiego. Redakcja pozostaje otwarta na stanowisko gminy i osób, których dotyczą przedstawione pytania.
Radio DTR | Oborniki Śląskie | 20 października 2026 r. Czytaj dalej Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.Ten temat ma ciąg dalszy









