Anonimowy wniosek o informację publiczną? NSA mówi jasno

wniosek bez podpisu jest dopuszczony

Czy trzeba podpisywać się imieniem i nazwiskiem, aby zapytać urząd o dokumenty, decyzje czy wydatki publiczne? Z najnowszej linii orzeczniczej wynika jasno – nie. Anonimowy wniosek o udostępnienie informacji publicznej jest dopuszczalny. Takie stanowisko potwierdza zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk.


Czy trzeba się podpisywać pod wnioskiem o informację publiczną?

Nie – i to wprost wynika z interpretacji przepisów.

Zastępca RPO przypomniał, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie nakłada obowiązku podawania danych osobowych wnioskodawcy. Oznacza to, że osoba pytająca urząd o informacje nie musi wskazywać imienia, nazwiska ani adresu zamieszkania.

Reklama

Jak napisał Stanisław Trociuk:

„W przepisach ustawy nie ma regulacji, która wprost nakazywałaby podanie imienia i nazwiska wnioskodawcy. W ocenie RPO nie ma podstaw do poglądu, że ich podanie jest konieczne do załatwienia sprawy”.

Dostęp do informacji publicznej przysługuje bowiem każdemu – nie tylko obywatelom Polski, lecz każdej osobie.


Skąd wzięły się problemy z anonimowymi wnioskami?

Sprawa wyszła na jaw po skardze dotyczącej praktyki Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, który miał pozostawiać anonimowe wnioski bez odpowiedzi.

Urząd argumentował, że część wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych wskazuje na niedopuszczalność anonimowych zapytań. Problem w tym, że – jak zauważył RPO – część tych orzeczeń nigdy nie została zweryfikowana przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Trociuk podkreślił:

„Nie można a priori przyjąć, że są one zgodne z aktualną wykładnią przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej ujednolicaną w toku kontroli instancyjnej NSA”.


NSA: każdy może zapytać – nawet anonimowo

W przywołanym orzecznictwie Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje wprost, że prawo do informacji publicznej nie jest uzależnione od ujawnienia tożsamości.

NSA stwierdził:

„Każdy, nawet bez podawania swoich danych personalnych oraz adresu zamieszkania, może zwrócić się do organu z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej”.

Warunek jest jeden – odpowiedź musi mieć gdzie trafić. Jeśli wniosek został wysłany z adresu e-mail, organ powinien udzielić odpowiedzi właśnie na ten adres.


Dlaczego ta interpretacja jest ważna?

Sprawa ma znaczenie nie tylko dla prawników. W praktyce chodzi o realny dostęp obywateli do informacji o działaniach państwa i samorządów.

Anonimowość bywa istotna zwłaszcza w małych społecznościach – tam, gdzie pytanie o dokumenty urzędu może oznaczać konflikt z lokalną władzą.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że administracja powinna stosować prokonstytucyjną i proobywatelską wykładnię prawa, zamiast utrudniać dostęp do informacji.

W związku ze sprawą zastępca RPO zalecił Łódzkiemu Urzędowi Wojewódzkiemu zmianę praktyki i dostosowanie jej do aktualnego orzecznictwa sądów administracyjnych.


Co to oznacza w praktyce?

Jeśli wysyłasz wniosek o informację publiczną:

  • nie musisz podawać imienia i nazwiska

  • możesz wysłać wniosek zwykłym e-mailem

  • urząd ma obowiązek odpowiedzieć na adres, z którego wysłano zapytanie.

Brzmi prosto. Ale praktyka wielu urzędów wciąż pokazuje, że prawo do informacji trzeba czasem wywalczyć – nawet wtedy, gdy przepisy są jasne.


Źródło informacji: wyjaśnienia zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisława Trociuka, analiza orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącego ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry