Władza powiatowa ma dwie formy istnienia.
Pierwsza to uchwały — nudne, długie i pisane drobnym drukiem.
Druga to zdjęcia — błyszczące, eleganckie i zawsze w pierwszym rzędzie.
Uchwały czytają nieliczni. Zdjęcia oglądają wszyscy.
Na sali sesyjnej demokracja skrzypi jak stare krzesło.
Na balu działa bez zarzutu — orkiestra gra, mundury błyszczą, kieliszki stukają o siebie z godnością instytucji publicznej.
Radni, którzy formalnie są władzą, istnieją głównie w protokołach.
Na fotografiach pojawia się władza właściwa — ta reprezentacyjna, ceremonialna, najczęściej w centrum kadru.









