Samorządowa karuzela stanowisk? Coraz więcej pytań o dodatkowe funkcje publiczne

radny z trzebnicy w radzie nadzorczej w sycowie
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Radny z Trzebnicy w radzie nadzorczej spółki z Sycowa

Paweł Oleś, radny Powiatu Trzebnickiego i prezes Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Trzebnicy, od maja 2025 roku zasiada w Radzie Nadzorczej Sycowskiej Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. – spółki komunalnej należącej w 100 procentach do Gminy Syców.

Sam fakt powołania do rady nadzorczej nie jest niczym nadzwyczajnym. Takie organy funkcjonują w spółkach komunalnych w całym kraju. Pytanie brzmi jednak: według jakich kryteriów wybierani są ich członkowie i czy mieszkańcy mają pełną wiedzę o dodatkowych funkcjach pełnionych przez osoby aktywne w samorządzie?

Funkcja publiczna i dodatkowe stanowisko

Paweł Oleś nie jest szeregowym mieszkańcem regionu. To osoba od lat obecna w życiu publicznym, związana z samorządem powiatowym oraz środowiskiem strażackim.

Reklama

Jednocześnie od 7 maja 2025 roku zasiada w organie nadzorującym spółkę komunalną działającą poza Powiatem Trzebnickim. Właścicielem spółki jest Gmina Syców.

Powstaje więc pytanie: jakie kompetencje zdecydowały o tym wyborze? Czy przeprowadzono postępowanie kwalifikacyjne? Kto rekomendował kandydaturę? ilustracja do artykulu radny strazak w sycowie ilustracja do artykułu Trzebnicki radny strażak w Sycowie

Nie tylko jeden przypadek

W ostatnich latach mieszkańcy coraz częściej zwracają uwagę na zjawisko obejmowania dodatkowych stanowisk przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Radni, członkowie zarządów, urzędnicy czy działacze samorządowi pojawiają się następnie w radach nadzorczych, spółkach komunalnych, fundacjach lub innych podmiotach finansowanych pośrednio ze środków publicznych.

Nie oznacza to automatycznie żadnych nieprawidłowości. Pojawia się jednak pytanie o przejrzystość systemu.

Czy mieszkańcy wiedzą:

Reklama
Reklama
Reklama
  • kto zasiada w radach nadzorczych?
  • jakie otrzymuje wynagrodzenie?
  • kto go powołał?
  • jakie posiada kwalifikacje?
  • jakie relacje łączą go z osobami podejmującymi decyzje?

Sieć powiązań czy zwykły zbieg okoliczności?

Szczególne zainteresowanie budzi sytuacja, gdy osoby pełniące funkcje publiczne w jednym samorządzie obejmują stanowiska w podmiotach działających na terenie innych jednostek samorządowych.

W takich sytuacjach mieszkańcy mają prawo pytać, czy jest to efekt otwartych procedur i poszukiwania specjalistów, czy też rezultat środowiskowych i politycznych relacji budowanych od lat.

To pytania ważne zwłaszcza dziś, gdy samorządy mierzą się z problemami finansowymi, a mieszkańcy coraz uważniej patrzą na wydawanie publicznych pieniędzy.

Mieszkańcy mają prawo wiedzieć

Problemem nie jest sam fakt zarabiania przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Problem pojawia się wtedy, gdy informacje o dodatkowych stanowiskach, wynagrodzeniach i sposobie powołania pozostają poza zainteresowaniem opinii publicznej.

Dlatego warto pytać.

I warto oczekiwać odpowiedzi.

Bo przejrzystość życia publicznego nie polega na tym, że coś jest zgodne z prawem. Polega na tym, że mieszkańcy wiedzą, kto podejmuje decyzje, kto sprawuje nadzór i kto otrzymuje wynagrodzenie z podmiotów utrzymywanych z publicznych pieniędzy.

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 6/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry