Można mieć najlepszy system ostrzegania, nowoczesne służby, mapy schronienia i procedury zapisane w dziesiątkach dokumentów. Ale w pierwszych minutach zagrożenia i tak bardzo wiele zależy od jednej osoby — od tego, czy wie, co zrobić.
Państwowa „Instrukcja reagowania. Zagrożenie atakiem z powietrza” zaczyna się nie od syren, rakiet i eksplozji. Zaczyna się od przygotowania człowieka.
To ważne, bo bezpieczeństwo nie zaczyna się wtedy, kiedy pojawia się alarm. Wtedy często jest już za późno na zastanawianie się, gdzie iść, kogo zabrać, do kogo zadzwonić i gdzie jest najbliższe bezpieczne miejsce.
Najpierw rodzina. Potem plecak
Pierwsze zalecenie jest banalne tylko pozornie.
Rodzina powinna wcześniej ustalić sposób postępowania na wypadek zagrożenia, miejsce spotkania oraz sposób wzajemnego kontaktu. instrukcja_reagowania
Brzmi prosto.
Ale wyobraźmy sobie zwykły dzień.
Jedno z rodziców pracuje we Wrocławiu. Drugie jest w Trzebnicy. Dziecko siedzi na lekcji, drugie jest w przedszkolu. Senior został w domu.
I wtedy przychodzi alarm.
Kto po kogo jedzie?
Czy w ogóle należy jechać?
Gdzie spotka się rodzina, jeżeli sieć komórkowa będzie przeciążona?
Co zrobi dziecko, jeśli nie będzie mogło dodzwonić się do rodzica?
Właśnie dlatego plan rodzinny powinien istnieć przed zagrożeniem, a nie powstawać w pośpiechu podczas alarmu.
Instrukcja zwraca też uwagę, aby zasady bezpieczeństwa wcześniej omówić szczególnie z dziećmi i osobami wymagającymi wsparcia. instrukcja_reagowania
To nie jest przesada.
To próba ograniczenia chaosu.
Wiesz, gdzie masz się schować?
Drugie pytanie jest jeszcze prostsze:
Czy wiesz, gdzie znajduje się najbliższy punkt schronienia?
Państwowa instrukcja zaleca sprawdzić go wcześniej, a także przejść lub przynajmniej przeanalizować drogę do tego miejsca i sposób wejścia. Jeśli w pobliżu nie ma przygotowanego punktu schronienia, należy zaplanować inne miejsce, w którym można się ukryć. instrukcja_reagowania instrukcja_reagowania
To jedna z najważniejszych zasad.
Nie wystarczy wiedzieć, że „gdzieś jest schron”.
Trzeba wiedzieć:
gdzie,
jak daleko,
jak do niego wejść,
czy droga jest bezpieczna
i czy w ogóle będzie czas, aby tam dotrzeć.
Bo instrukcja mówi także coś, co może zaskoczyć.
Alarm nie zawsze oznacza: wybiegnij z domu
Jeżeli oznaczony punkt schronienia jest dostępny, droga jest bezpieczna i mamy czas, należy się tam udać.
Ale jeżeli dotarcie do takiego miejsca wymagałoby długiego przebywania na zewnątrz, nie należy próbować dostać się tam za wszelką cenę.
W takiej sytuacji instrukcja zaleca pozostanie w solidnym budynku albo wejście do najbliższego obiektu o solidnych ścianach i stropach. instrukcja_reagowania
To bardzo ważne.
Podczas alarmu odruch podpowiada często:
uciekaj.
Tymczasem czasem bezpieczniejszą decyzją jest:
zostań.
Dwie ściany mogą mieć znaczenie
Jeżeli nie możemy dotrzeć do przygotowanego miejsca schronienia, instrukcja zaleca wybór centralnego pomieszczenia w budynku — najlepiej pozbawionego okien i położonego z dala od ścian zewnętrznych. instrukcja_reagowania
Dochodzi tu ważna zasada:
zasada dwóch ścian
Między człowiekiem a przestrzenią zewnętrzną powinny znajdować się co najmniej dwie solidne ściany. instrukcja_reagowania
Odpowiednim miejscem może być więc wewnętrzny korytarz, przedpokój, garderoba, pomieszczenie bez okien, piwnica albo odpowiednio przygotowany garaż podziemny. instrukcja_reagowania
Nie chodzi przy tym o znalezienie miejsca wygodnego.
Chodzi o miejsce, które zwiększa szansę ochrony przed odłamkami, szkłem, elementami konstrukcji i skutkami eksplozji.
Okno jest problemem
Instrukcja zaleca wybierać pomieszczenia możliwie blisko środka budynku, oddalone od balkonów i ścian zewnętrznych oraz pozbawione okien albo mające możliwie najmniejszą powierzchnię przeszkleń. instrukcja_reagowania
To także powód, dla którego nie każda klatka schodowa będzie dobrym miejscem.
Jeżeli ma duże okna, instrukcja nie zaleca wybierania jej jako miejsca schronienia. Klatka schodowa ma służyć przede wszystkim do przemieszczania się. instrukcja_reagowania
Podobnie jest z łazienką.
Może być dobrym miejscem, ale tylko wtedy, gdy nie ma okna, kotła ani piecyka gazowego. Należy również trzymać się z dala od luster, szklanych elementów, bojlera i ciężkich szafek. instrukcja_reagowania
Czyli odpowiedź na pytanie „gdzie się schować?” nie zawsze brzmi:
„w najbliższym pomieszczeniu”.
Piwnica? Tak, ale nie każda
Wielu osobom pierwsze skojarzenie ze schronieniem daje piwnica.
Instrukcja ostrzega jednak przed automatycznym traktowaniem każdego pomieszczenia pod ziemią jako bezpiecznego.
Piwnica lub garaż podziemny powinny mieć solidne ściany i stropy, drożne wejście, bezpieczną drogę wyjścia, oświetlenie awaryjne oraz sprawną wentylację. instrukcja_reagowania
Nie należy korzystać z pomieszczenia, które ma uszkodzony strop, pęknięcia konstrukcyjne, tylko jedno łatwe do zablokowania wyjście albo przebiegającą instalację gazową. instrukcja_reagowania
To ważna różnica.
Piwnica nie staje się schronem tylko dlatego, że znajduje się pod ziemią.
Samochód także nie jest schronem
Jeżeli alarm zastanie człowieka w samochodzie, instrukcja zaleca jego opuszczenie i udanie się do najbliższego miejsca schronienia zgodnie z komunikatami służb.
Samochód należy pozostawić tak, aby nie blokował przejazdu pojazdom ratowniczym i uprzywilejowanym. instrukcja_reagowania
A jeśli człowiek znajdzie się na otwartym terenie i usłyszy eksplozję?
Instrukcja zaleca paść na ziemię, najlepiej w zagłębieniu terenu, i osłonić głowę. instrukcja_reagowania
To wiedza prosta.
Ale właśnie proste rzeczy najłatwiej zapomnieć, kiedy pojawia się strach.
Nie czekaj z plecakiem do momentu alarmu
Państwowa instrukcja podkreśla, że plecak ewakuacyjny należy przygotować wcześniej.
W momencie zagrożenia nie powinno się tracić czasu na kompletowanie potrzebnych rzeczy. instrukcja_reagowania
Powinny znaleźć się w nim przede wszystkim:
apteczka,
leki przyjmowane na stałe,
woda,
żywność gotowa do spożycia,
telefon,
powerbank,
przewód do ładowania,
radio zasilane bateriami lub korbką,
zapas baterii,
latarka,
ciepła odzież,
dokument tożsamości
oraz zapisane numery telefonów do najbliższych. instrukcja_reagowania
Instrukcja zaznacza także, że zawartość trzeba dostosować do indywidualnych potrzeb dzieci, seniorów oraz osób wymagających szczególnego wsparcia. instrukcja_reagowania
Nie chodzi więc o „plecak survivalowca”.
Chodzi o kilka rzeczy, które mogą być potrzebne przez pierwsze godziny zagrożenia.
Telefon może nie wystarczyć
Instrukcja wskazuje telefon i powerbank, ale jednocześnie zaleca posiadanie radioodbiornika zasilanego bateriami albo korbką. instrukcja_reagowania
I to powinno dawać do myślenia.
Przyzwyczailiśmy się, że każdą informację znajdujemy w telefonie.
Ale bezpieczeństwo powinno uwzględniać sytuację, w której:
nie działa internet,
sieć jest przeciążona,
nie ma prądu
albo telefon się rozładował.
Dlatego człowiek przygotowany to nie ten, który posiada najnowszy smartfon.
To ten, który ma alternatywę.
Syrena ma znaczenie tylko wtedy, kiedy wiemy, co oznacza
Instrukcja zaleca wcześniej poznać sygnały alarmowe. Informacje o ich znaczeniu można sprawdzić m.in. w aplikacji mObywatel oraz w oficjalnych materiałach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. instrukcja_reagowania
I tutaj warto postawić sobie uczciwe pytanie:
gdyby syrena zawyła dzisiaj, ilu mieszkańców wiedziałoby, co dokładnie oznacza jej sygnał?
Ilu zaczęłoby szukać informacji?
Ilu wyszłoby na balkon?
Ilu zadzwoniłoby do rodziny?
A ilu wiedziałoby, co zrobić bez dodatkowych instrukcji?
Największym przeciwnikiem może być chaos
Nie przygotujemy się na każdy scenariusz.
Nie przewidzimy miejsca uderzenia, czasu alarmu, awarii sieci czy tego, gdzie akurat znajdzie się każdy członek rodziny.
Możemy jednak ograniczyć jedną rzecz:
chaos pierwszych minut.
Wiedzieć wcześniej, gdzie mamy się schować.
Ustalić sposób kontaktu z rodziną.
Poznać znaczenie alarmu.
Przygotować potrzebne rzeczy.
Sprawdzić, czy domowa piwnica faktycznie jest bezpieczna.
Wybrać pomieszczenie spełniające zasadę dwóch ścian.
To nie wymaga bunkra w ogrodzie.
Wymaga kilkunastu minut spokojnego myślenia wtedy, kiedy jeszcze nic się nie dzieje.
Bo bezpieczeństwo człowieka nie zaczyna się od syreny.
Syrena jest tylko informacją, że czas przygotowań właśnie się skończył.
BEZPIECZNI — cykl Radia DTR
W kolejnych częściach sprawdzimy już nie tylko, co powinien zrobić człowiek, ale także, czy ma gdzie to zrobić.
Czy punkt wskazany na mapie rzeczywiście jest dostępny? Czy piwnica może być miejscem schronienia? Ile osób mogą przyjąć lokalne obiekty? Czy szkoły wiedzą, co zrobić z dziećmi podczas alarmu? I wreszcie — czy samorządy są równie dobrze przygotowane, jak oczekują tego od mieszkańców?
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.






