Bójka w restauracji. Burmistrz Dusznik-Zdroju i radny spotkali się przy stole

cios burmistrza w dusznikach zdroj
Oceń materiał

Bójka w restauracji. Burmistrz Dusznik-Zdroju i radny spotkali się przy stole — skończyło się ciosem

Czy rozmowa o budżecie i „miłej atmosferze” w ratuszu może skończyć się prawym prostym? W Dusznikach-Zdroju – najwyraźniej tak. W jednej z lokalnych restauracji doszło do niecodziennej konfrontacji między nową burmistrz Urszulą Karpowicz a radnym Jarosławem Kwolkiem.


Co wydarzyło się w restauracji?

Według relacji Telewizji Dami Region, do spotkania doszło wczoraj. Było to pierwsze nieformalne spotkanie między dwojgiem polityków, którzy jeszcze niedawno rywalizowali o stanowisko burmistrza. Rozmowa miała dotyczyć współpracy w radzie i kwestii budżetowych.

Radny Jarosław Kwolek przyszedł z kartką, na której spisał – jak twierdzi – „sugestie dla nowej gospodyni miasta”. Jedną z nich miała być prośba, aby w ratuszu panowała „miła i przyjemna atmosfera”, również wobec jego żony, która pełni funkcję sekretarza miasta.


„To nie były sugestie, tylko żądania” – mówi burmistrz

Według burmistrz Urszuli Karpowicz, treść notatki była czymś więcej niż zbiorem rad. „To był warunek współpracy – żądanie, abym nie dokonywała zmian kadrowych i zostawiła żonę pana radnego na stanowisku” – tłumaczyła w rozmowie z Telewizją Dami Region.

Karpowicz miała odczytać notatkę, schować ją do plecaka, a następnie – jak relacjonują świadkowie – próbowała oddalić się, gdy Kwolek próbował ją odebrać. „Pani burmistrz przekazała plecak synowi, a potem uderzyła mnie w szczękę” – mówi radny.

Reklama
Reklama
samorzadowy cios w dusznikach zdroj Restauracja w Dusznikach-Zdroju, w której doszło do incydentu między burmistrz i radnym

„W obronie dziecka” – tłumaczy burmistrz

Nowa burmistrz Dusznik-Zdroju przyznała, że doszło do rękoczynów, ale – jak twierdzi – działała w obronie swojego dziecka. „Reagowałam instynktownie, gdy zobaczyłam, że dorosły mężczyzna szarpie plecak, który trzymał mój syn” – powiedziała.

Oboje polityków zapowiada skierowanie sprawy do sądu. W komentarzach pod artykułem Telewizji Dami Region pojawiły się pierwsze oświadczenia obu stron i zdjęcia z miejsca zdarzenia.


Czy Duszniki-Zdrój czeka polityczna „powtórka z wyborów”?

To wydarzenie może znacząco wpłynąć na układ sił w radzie miejskiej. Zwłaszcza że spotkanie, które miało symbolicznie rozpocząć nowy rozdział współpracy, skończyło się… prawdziwym nokautem politycznym.

Burmistrz: „Nie dam się zastraszyć”

Po incydencie Urszula Karpowicz opublikowała oświadczenie, w którym podkreśliła, że nie pozwoli się zastraszyć i zapowiedziała zgłoszenie sprawy organom ścigania. „Na spotkaniu radny nie chciał rozmawiać o inwestycjach, lecz o swoich interesach. Wyciągnął kartkę z treścią: ‘Sekretarz gminy zostaje w urzędzie’. Schowałam ją do torebki, a wówczas radny mnie zaatakował i próbował wyrwać torebkę” – napisała nowa burmistrz Dusznik-Zdroju. Jak dodała, w jej obronie stanął syn, który był obecny w lokalu, a całe zdarzenie miało zostać zarejestrowane przez monitoring. „Radny Kwolek nie ustępował i doszło do jeszcze większej szamotaniny, w wyniku której ucierpiał mój kręgosłup. Nie dam się zastraszyć!” – zakończyła swoje oświadczenie Karpowicz.


📸 Zdjęcie: kadr z materiału Telewizji Dami Region
🔗 Źródło: Telewizja Dami Region.

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry