💰 Budżet na autopilocie. Rada głosuje, burmistrz decyduje
Autor: Redakcja Radio DTR LIVE
Data: 29 października 2025
🔹 Kolejna „techniczna zmiana” bez debaty
Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich radni znów będą głosować nad zmianami w budżecie gminy i Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF).
Na papierze to „zwykła korekta” – w praktyce kolejny przykład, jak Rada przestaje być organem kontrolnym, a staje się narzędziem w rękach urzędników i burmistrza.
Według projektu, dochody i wydatki gminy zwiększają się o 454 670,23 zł.
Po zmianach:
-
dochody wyniosą 166,15 mln zł,
-
wydatki – 171,45 mln zł,
-
deficyt – 6,7 mln zł.
Nikt jednak nie wyjaśnił, skąd pochodzą środki, na co dokładnie zostaną wydane i jakie zadania zmniejszono lub przesunięto.
Radni dostali tabele – bez analizy, bez debaty, bez komentarza.
🔹 Zwiększenie działu „Obrona narodowa” – prawdopodobnie środki z województwa
W projekcie pojawia się także zwiększenie wydatków w dziale 752 – Obrona narodowa, o kwotę blisko 481 tys. zł.
W tym przypadku można przypuszczać, że chodzi o dotację przyznaną przez Wojewodę Dolnośląskiego na odtworzenie systemu obrony cywilnej w gminach.
Takie środki przekazywane są w całym kraju w ramach programu przywracania OC — obejmują zakupy sprzętu, wyposażenia i szkolenia.
Problem w tym, że w uzasadnieniu brakuje jakiegokolwiek opisu źródła finansowania i celu wydatku.
Nie wiadomo więc, czy to dotacja celowa, czy przesunięcie wewnętrzne, i jakie dokładnie zadania mają zostać wykonane.
Dlatego radni powinni zażądać wyjaśnienia od burmistrza i skarbnika:
– z jakiego programu pochodzą środki,
– na jakie działania zostaną wydane,
– i czy to część ogólnopolskiego programu OC, czy inicjatywa lokalna.
🔹 Rada, która nie rządzi – tylko przyklepuje
Ten przykład pokazuje dokładnie to, o czym piszemy od miesięcy:
radni w Obornikach Śląskich nie zarządzają gminą – są statystami w teatrze samorządowym.
To urzędnicy i burmistrz podsuwają im gotowe cyfry, a ich rola sprowadza się do „zatwierdzenia”.
Nie ma wcześniejszych analiz, pracy komisji, ani prób zrozumienia, co naprawdę zmieniają w budżecie.
Dzień przed sesją odbywa się wspólne posiedzenie wszystkich komisji, na którym pani skarbnik mówi: „to normalne, to musi być”, a radni kiwają głowami.
A jeśli pojawia się trudne pytanie – burmistrz odpowie?:
„Dowiedzą się państwo w swoim czasie.”
To nie jest samorząd. To zarządzanie zza biurka, w którym Rada Miejska została pozbawiona swojej funkcji kontrolnej.
Gmina działa jak spółka z o.o., a radni jak pracownicy działu HR, którzy podpisują to, co przyniesie prezes.
🔹 Budżet reaktywny zamiast rozwojowego
Zmiany w budżecie i WPF wprowadzane są już po raz kolejny w tym roku.
To oznacza, że gmina nie planuje strategicznie – reaguje.
Każdy miesiąc przynosi nowe „autopoprawki”, a mieszkańcy nie wiedzą, które inwestycje są faktycznie realizowane, a które tylko przesuwane w tabelach.
„W Obornikach Śląskich nie ma już budżetu rozwoju. Jest budżet przetrwania.” – podsumowuje jeden z byłych radnych, proszący o anonimowość.
🔹 Gdzie debata, gdzie kontrola?
Nie chodzi o to, że budżet się zmienia – bo to normalne.
Chodzi o to, że zmienia się bez wyjaśnienia, bez kontroli i bez rozmowy z mieszkańcami.
Radni, którzy mają reprezentować społeczność, nie wiedzą dokładnie, co głosują.
A to prosta droga do utraty zaufania, nie tylko do burmistrza, ale i do całej instytucji rady.
🗣️ Komentarz redakcyjny Radio DTR:
„Rada Miejska została sprowadzona do roli notariusza decyzji burmistrza.
Władza uchwałodawcza istnieje tylko na papierze.
Prawdziwe decyzje zapadają w urzędzie – reszta to teatr głosowania.”
📎 Źródło informacji:
Projekty uchwał Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich: „Zmiana budżetu gminy na 2025 rok” i „Zmiana WPF na lata 2025–2042”.
Materiały z sesji z dnia 30 października 2025 r., Biuletyn Informacji Publicznej Gminy Oborniki Śląskie.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


