Już 9 kwietnia 2026 roku o godz. 18:00 w warszawskiej Kordegardzie – galerii Narodowego Centrum Kultury otwarta zostanie wystawa „Południk 21. Czapski – Kozera”. To nie będzie zwykła prezentacja dwóch nazwisk. Bardziej spotkanie dwóch wrażliwości, dwóch języków sztuki i dwóch sposobów patrzenia na świat.
Ekspozycja pokaże ponad 70 prac autorstwa Józefa Czapskiego i Grzegorza Kozery. To ważne także dlatego, że wydarzenie wpisuje się w obchody Roku Józefa Czapskiego, ustanowionego przez Sejm RP z okazji 130. rocznicy urodzin artysty.
I tu zaczyna się rzecz naprawdę ciekawa. Punktem wyjścia są rysunki Czapskiego — szkice, notatki, szybkie zapisy chwili, światła, nastroju. Nie tylko „co widział”, ale raczej „jak to przeżył”. W tej właśnie przestrzeni pojawia się Kozera, który nie kopiuje mistrza i nie próbuje go grzecznie naśladować. Wchodzi z nim w dialog, a momentami wręcz w twórczy spór.
Kolaże Grzegorza Kozery powstały pod wpływem jego podróży do Argentyny, zrealizowanej w ramach stypendium Narodowego Centrum Kultury. Inspiracją była legenda zaginionego dziennika Czapskiego z 1955 roku — z zapiskami i szkicami z podróży po Ameryce Południowej. Z tej opowieści Kozera buduje własny świat: z reprodukcji, map, fragmentów architektury i pejzażu, z warstw pamięci, cytatów i śladów.
To zestawienie może działać mocno, bo nie opiera się na prostym kontraście „klasyk i współczesny artysta”. Raczej pokazuje, że sztuka nie kończy się na jednym pokoleniu. Że pewna uważność wobec rzeczywistości może przechodzić dalej, choć zmieniają się narzędzia, tempo i wyobraźnia.
Tytułowy „Południk 21” nie jest przypadkowy. Nawiązuje do symbolicznej linii geodezyjnej przebiegającej przez Warszawę, wyznaczonej kiedyś w rejonie Teatru Wielkiego i biegnącej w sąsiedztwie Kordegardy. Wystawa ma więc również wymiar metaforyczny: to punkt przecięcia. Czasów, doświadczeń i artystycznych intuicji.
Józef Czapski pozostaje jedną z tych postaci polskiej kultury, których nie da się zamknąć w jednym podpisie pod obrazem. Malarz, pisarz, krytyk, współtwórca paryskiej „Kultury”, świadek wieku katastrof i sporów. Grzegorz Kozera reprezentuje z kolei pokolenie twórców, które tradycję traktuje nie jak muzealny mebel, lecz jak żywe pole gry znaczeń. I chyba właśnie dlatego ten duet może zadziałać.
W czasach, gdy wiele wystaw próbuje krzyczeć formą, ta zapowiada się raczej jako propozycja dla tych, którzy wolą patrzeć uważniej. Bez fajerwerków. Ale z sensem.
Kuratorka wystawy: Katarzyna Haber
Wernisaż: 9 kwietnia 2026, godz. 18:00
Miejsce: Kordegarda, Galeria Narodowego Centrum Kultury, Warszawa
Źródło informacji: Narodowe Centrum Kultury / Kordegarda.




