Program „Aktywny Rodzic” działa od dwóch lat. Według danych przedstawionych 2 października przez rząd z różnych form wsparcia skorzystało dotąd prawie 680 tys. dzieci, a wartość wypłaconej pomocy przekroczyła 11 mld zł. Program obejmuje jednak znacznie więcej niż popularne „babciowe” – rodzice mogą wybierać pomiędzy trzema formami świadczenia, zależnie od tego, czy pracują, korzystają ze żłobka, czy sprawują opiekę nad dzieckiem w domu.
Program ruszył 1 października 2024 roku. Jego założeniem było stworzenie systemu, w którym rodzina nie otrzymuje jednego, identycznego świadczenia niezależnie od sytuacji, lecz może korzystać z rozwiązania dopasowanego do sposobu sprawowania opieki nad dzieckiem.
Po dwóch latach funkcjonowania programu rząd podsumował jego dotychczasowe efekty podczas spotkania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Premier Donald Tusk poinformował, że ze świadczeń skorzystało już prawie 680 tys. dzieci.
– W sumie już 680 tys. dzieci w Polsce korzysta z „babciowego”. Mam nadzieję, że dzięki temu życie jest trochę lżejsze – mówił premier.
W tym miejscu warto jednak uporządkować nazewnictwo. Określenie „babciowe” weszło do języka potocznego jeszcze przed uruchomieniem programu, ale formalnie świadczenia o takiej nazwie nie ma.
Trzy różne formy pomocy
„Aktywny Rodzic” składa się z trzech świadczeń.
Pierwsze to „Aktywni rodzice w pracy”. Wynosi ono zasadniczo 1500 zł miesięcznie na dziecko. To właśnie ta część programu jest najczęściej nazywana „babciowym”.
Drugim rozwiązaniem jest „Aktywnie w żłobku”. Państwo może pokrywać do 1500 zł miesięcznie kosztów pobytu dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna. Świadczenie nie może być jednak wyższe niż faktyczna opłata ponoszona przez rodzica za pobyt dziecka.
W przypadku dzieci spełniających określone w ustawie warunki dotyczące niepełnosprawności zarówno świadczenie dla aktywnych zawodowo rodziców, jak i dofinansowanie opieki instytucjonalnej może wynosić do 1900 zł miesięcznie.
Trzecia możliwość to „Aktywnie w domu” – 500 zł miesięcznie na dziecko.
Rodzina nie otrzymuje wszystkich trzech świadczeń równocześnie na to samo dziecko. Wybiera rozwiązanie odpowiadające aktualnej sytuacji, a wraz ze zmianą sposobu opieki może zmienić także rodzaj otrzymywanego wsparcia.
Gdzie w tym wszystkim jest babcia?
Nazwa „babciowe” może sugerować, że pieniądze otrzymuje babcia lub dziadek. Tak nie jest.
Świadczenie „Aktywni rodzice w pracy” otrzymuje rodzic spełniający ustawowe warunki dotyczące aktywności zawodowej. Sposób zorganizowania opieki nad dzieckiem pozostaje natomiast w dużej mierze decyzją rodziny.
Jedną z możliwości jest powierzenie opieki babci lub dziadkowi.
Rodzice mogą również zawrzeć z opiekunem umowę uaktywniającą. Takim opiekunem może być osoba z rodziny. Rozwiązanie ma dodatkowe znaczenie w przypadku osób, które dzięki objęciu ubezpieczeniami społecznymi mogą zwiększać swoje przyszłe świadczenia emerytalne.
Premier podczas rocznicowego spotkania podkreślał właśnie ten rodzinny wymiar programu.
Według niego „babciowe” ma być nie tylko instrumentem finansowym ułatwiającym rodzicom powrót do pracy, ale także formą uznania roli dziadków, którzy w wielu rodzinach przejmują znaczną część codziennej opieki nad wnukami.
Ponad 11 miliardów złotych
Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska poinformowała, że od uruchomienia programu do rodzin miało trafić już ponad 11 mld zł.
To jedna z liczb pokazujących skalę przedsięwzięcia. Trzeba jednak pamiętać, że 680 tys. dzieci oznacza liczbę dzieci, które według rządowego podsumowania skorzystały z programu w okresie jego funkcjonowania. Nie należy tej wartości utożsamiać z liczbą dzieci otrzymujących świadczenia jednocześnie w konkretnym miesiącu.
ZUS publikuje osobno comiesięczne statystyki dotyczące każdego z trzech świadczeń.
Żłobki pozostają drugim filarem zmian
Rząd łączy funkcjonowanie „Aktywnego Rodzica” także ze zwiększeniem dostępności instytucjonalnej opieki nad najmłodszymi dziećmi.
Według danych przedstawionych podczas rocznicowego podsumowania liczba gmin określanych jako „białe plamy”, czyli takich, w których nie funkcjonowała instytucjonalna forma opieki nad dziećmi do lat trzech, miała w ciągu dwóch lat zmniejszyć się o połowę.
To istotna zmiana, ale trzeba rozdzielić dwa mechanizmy.
„Aktywny Rodzic” przede wszystkim finansuje wsparcie rodziny i koszty korzystania z opieki. Za tworzenie nowych miejsc w żłobkach odpowiada natomiast również odrębny program „Aktywny Maluch 2022–2029”, finansowany m.in. ze środków Krajowego Planu Odbudowy, Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego oraz budżetu państwa.
Dlatego wzrost liczby miejsc w żłobkach nie jest wyłącznie skutkiem samego „babciowego”.
Oba programy są raczej elementami jednego systemu: jeden ma zwiększać finansową dostępność opieki, drugi – fizyczną liczbę miejsc, z których mogą skorzystać rodzice.
Dwa lata to już czas na coś więcej niż liczenie wypłat
Po dwóch latach można powiedzieć, że program osiągnął dużą skalę finansową i objął setki tysięcy dzieci. Nadal jednak pozostaje ważniejsze pytanie: czy przełożył się na trwałą zmianę sytuacji rodzin?
Sama liczba wypłaconych świadczeń tego nie pokazuje.
Pełna ocena programu wymagałaby odpowiedzi między innymi na pytania, ilu rodziców dzięki wsparciu rzeczywiście wróciło na rynek pracy, jak zmieniła się aktywność zawodowa matek małych dzieci, czy poprawiła się dostępność opieki poza dużymi miastami oraz jak zmieniały się ceny usług żłobkowych po wprowadzeniu dofinansowania.
Dopiero takie dane pozwolą rozstrzygnąć, czy „Aktywny Rodzic” jest przede wszystkim dużym programem transferów społecznych, czy również instrumentem, który trwale zmienił sposób łączenia pracy zawodowej z opieką nad najmłodszymi dziećmi.
Na razie wiadomo jedno: po dwóch latach „babciowe” przestało być wyborczym hasłem i stało się jednym z dużych elementów polskiego systemu wsparcia rodzin. Teraz zaczyna się etap trudniejszy – mierzenie nie tego, ile pieniędzy wypłacono, lecz co dzięki nim rzeczywiście się zmieniło. Czytaj dalej Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.Ten temat ma ciąg dalszy






