Felieton roczny: „Rok bez snu”

mialem sen urzedowa samorzadnosc

Był taki moment w 2025 roku, kiedy cisza zaczęła mówić głośniej niż wszystkie konferencje prasowe razem wzięte.
Nie krzyczała. Nie protestowała. Po prostu była.
I zostawała po każdym „wszystko jest zgodne z procedurą”.

Ten rok nie był rokiem jednego skandalu.
Był rokiem przyzwyczajenia.

Do języka, który nic nie znaczy.
Do uśmiechów, które nic nie obiecują.
Do decyzji, za którymi „nikt osobiście nie stoi”.

Samorząd w 2025 roku coraz rzadziej mówił „my”.
Częściej: „kompetencje nie leżą po naszej stronie”.
Częściej: „to nie ten moment”.
Częściej: „proszę złożyć wniosek”.

A wnioski składa się łatwo.
Trudniej złożyć przyzwoitość.

Ironia polega na tym, że wszystko działało.
Systemy. Harmonogramy. Procedury.
Tylko sens gdzieś wyparował – jak para znad kubka kawy na porannym zebraniu.

Były marzenia. Oficjalnie – w strategiach, dokumentach, prezentacjach.
Nieoficjalnie – coraz mniej.

Bo marzenia są kłopotliwe.
Zadają pytania.
Nie dają się zamknąć w tabelce.

A przecież ktoś kiedyś powiedział: „miałem sen”.
I nie mówił o budżecie, ani o kadencyjności.
Mówił o wspólnocie.

W 2025 roku sen zastąpiła skuteczność.
Zarządzanie.
Komunikacja kryzysowa.
Kontrola narracji.

Bez ludzi.
Bez twarzy.
Bez odpowiedzialności, którą można wskazać palcem.

Najbardziej niepokojące było to, że nikt już nie wyglądał na zdziwionego.
Ani obywatel.
Ani urzędnik.
Ani radny.

Jakbyśmy wszyscy podpisali niepisaną umowę:
nie przeszkadzamy sobie nawzajem w świętym spokoju.

A samorząd bez sporu, bez rozmowy, bez ryzyka –
to nie jest wspólnota.
To jest administracja ciszy.

I nie chodzi o to, że przegraliśmy wybory.
W 2025 roku przegrywaliśmy coś gorszego.

Zdolność mówienia: „to nie jest w porządku”.
Odwagę bycia nie na miejscu.
Niewygodnym.

Bo kiedy urząd przestaje śnić o lepszym sensie swojej pracy,
zostaje już tylko rutyna.
A rutyna nie boli.
Rutyna zabija powoli.

Ten felieton nie jest o jednym urzędzie.
Ani o jednym nazwisku.
Jest o roku, w którym coraz rzadziej pytaliśmy:
po co?

Jeśli 2026 ma być inny, to nie zacznie się od nowej uchwały.
Zacznie się od przerwania ciszy.

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
0

Suma