Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
I właśnie się odezwały.
Gmina Oborniki Śląskie – zamiast oficjalnego pisma do redakcji, sprostowania w trybie prawa prasowego czy merytorycznego odniesienia się do tez artykułu – publikuje emocjonalny wpis na Facebooku, oskarżając Radio DTR o „dezinformację” i „wprowadzanie mieszkańców w błąd”.
To już samo w sobie jest wymowne.
Reklama

Reklama
g(25882096)a(3459702))
Po pierwsze – czytanie ze zrozumieniem.
W naszych materiałach nie padło stwierdzenie, że mural został bezpowrotnie zniszczony. Padły pytania, wątpliwości, cytaty mieszkańców i byłej dyrekcji kina. Padły słowa o ryzyku zniknięcia „po cichu” – i dziś, po urzędowym wpisie, wiemy jedno: temat był aktualny, realny i wymagał publicznej rozmowy.
Po drugie – fakty, nie narracja.
Faktem jest, że:
-
mural został zasłonięty czarną tkaniną,
-
wcześniej nie przedstawiono publicznie jasnej, jednoznacznej informacji, czy jest to rozwiązanie tymczasowe czy długoterminowe,
-
decyzja wywołała silne reakcje społeczne, w tym głos byłej dyrektorki kina – osoby, której kompetencji i wiedzy trudno odmówić.
Interpretować można poezję i literaturę.
Faktów się nie „interpretuje” – fakty się wyjaśnia.
Po trzecie – źródła i odpowiedzialność.
Urząd zarzuca mediom korzystanie z „anonimowych rozmów”. Przypominamy:
👉 rozmowy z mieszkańcami nie są plotką,
👉 głos byłej dyrekcji instytucji kultury nie jest anonimowy,
👉 brak szybkiej, klarownej informacji ze strony instytucji zawsze rodzi pytania.
Reklama

Reklama

Reklama
g(26124802)a(3459702))
Reklama
g(25882096)a(3459702))
To nie media „wprowadzają niepokój”.
Niepokój rodzi brak przejrzystości i nerwowe reakcje.
Po czwarte – dezinformacja jako wygodne słowo-klucz.
Od pewnego czasu w urzędach stało się ono uniwersalnym wytrychem:
– gdy padają pytania – „dezinformacja”,
– gdy pojawia się krytyka – „dezinformacja”,
– gdy ktoś patrzy na ręce – „dezinformacja”.
Tymczasem prawdziwa dezinformacja zaczyna się wtedy, gdy:
-
instytucja publiczna zastępuje fakty narracją,
-
Facebook staje się narzędziem polemiki zamiast oficjalnej komunikacji,
-
emocjonalny ton próbuje przykryć brak dialogu.
Na koniec jasno:
Radio DTR nie wycofuje się z żadnego faktu.
Podtrzymujemy prawo mieszkańców do zadawania pytań.
Podtrzymujemy wagę modernistycznego muralu jako elementu tożsamości miejsca.
I podtrzymujemy zasadę, że media nie są od prowadzenia ludzi na smyczy „urzędowej prawdy”, tylko od jej weryfikowania.
Jeśli gmina lub kino uważają, że którykolwiek fakt jest nieprawdziwy – czekamy na oficjalne sprostowanie w trybie prawa prasowego.
Facebookowy wpis to komentarz.
My – zajmujemy się faktami.
👉 Ciąg dalszy sprawy na radio-dtr.live
📌 Radio DTR jest także w Google News
Facebook