Przejdź do treści
sobota 7 listopada 2026
Imieniny: Antoni, Florentyn, Przemił

**Weekend zawitał do naszych miasteczek, a wraz z nim listopadowa mgła. Taka porządna, gęsta, że nawet sąsiada trudno rozpoznać. Za to samorządowe problemy? Jakby zniknęły! Przynajmniej z pola widzenia.**

Listopad ma swoje uroki. Mokre chodniki, ostatnie złote liście, wilgoć przenikająca przez kurtkę i mgła, która potrafi zamienić dobrze znany rynek w tajemniczą krainę.

Na ławeczce przed urzędem gminy siedzi dwoje mieszkańców. W dłoniach gorąca kawa, obok parasole, a przed nimi widok ograniczony do kilku metrów.

– Ale mgła! Nic nie widać! – zauważa mężczyzna, rozglądając się z niedowierzaniem.

– Spokojnie… W weekend u nas nawet problemy robią sobie wolne – odpowiada jego towarzyszka.

I rzeczywiście. Dziura w drodze znika we mgle. Niedokończona inwestycja również. Przystanek, z którego autobus miał odjechać zgodnie z rozkładem? Tego także nie widać.

Nawet urząd wygląda jakoś spokojniej. Żadnych konferencji, uroczystego przecinania wstęg ani komunikatów o kolejnych historycznych sukcesach.

### Mgła – najlepszy specjalista od wizerunku?

Gdyby samorządy mogły zamawiać pogodę, listopadowa mgła byłaby zapewne jedną z najpopularniejszych usług.

Nie trzeba retuszować fotografii, odpowiednio kadrować inwestycji ani tłumaczyć, dlaczego czegoś jeszcze nie ukończono.

Wystarczy poczekać, aż widoczność spadnie do kilku metrów.

Oczywiście jest pewien drobny problem: **to, czego nie widać, wcale nie przestaje istnieć.**

Dziura pozostaje dziurą, opóźniona inwestycja nadal czeka na zakończenie, a mieszkańcy w poniedziałek znów zapytają o sprawy, których nie udało się załatwić przed weekendem.

### Weekendowy odpoczynek od wielkich spraw

Ale może właśnie po to jest sobota?

Żeby choć na chwilę przestać liczyć miliony w budżetach, analizować uchwały, śledzić samorządowe spory i zastanawiać się, kto tym razem ogłosił sukces, zanim cokolwiek się wydarzyło.

Warto usiąść z kubkiem gorącej kawy, spojrzeć na opadające liście i pozwolić sobie na odrobinę dobrego humoru.

Bo listopadowa mgła ma jedną wielką zaletę: zasłania wszystko po równo. Bez względu na przynależność partyjną, stanowisko czy liczbę kadencji.

**A kiedy mgła opadnie? Cóż… Wtedy znowu zobaczymy, co naprawdę zostało zrobione, a co tylko dobrze wyglądało w zapowiedziach.**

Życzymy wszystkim spokojnego, pogodnego w sercu weekendu. Niech kawa będzie gorąca, humor dopisuje, a problemy – przynajmniej do poniedziałku – odpoczną razem z nami.

🍂 **Radio DTR – patrzymy na rzeczywistość z przymrużeniem oka. Nawet wtedy, gdy przez mgłę niewiele widać!**