Hydranty 2025. Gmina Oborniki Śląskie tonie w zaniedbaniach
1248 hydrantów w gminie, z czego sprawnych tylko 403, niesprawnych 107, a o pozostałych… cisza. Tak wygląda najnowszy obraz systemu przeciwpożarowego w Obornikach Śląskich. Dokumenty, które trafiły do radnego Marka Mańczaka, ujawniają brutalną prawdę: gmina nie kontroluje na bieżąco hydrantów, nie prowadzi rzetelnej ewidencji i nie jest w stanie zapewnić mieszkańcom podstawowego bezpieczeństwa.
Od lat te same zaniedbania
W styczniu 2025 r. na łamach Radia DTR pisaliśmy o fatalnym stanie hydrantów w gminie. Tamte dane dotyczyły roku 2024. Wtedy wydawało się, że gorzej być nie może. A jednak – obecny raport pokazuje, że system przeciwpożarowy w 2025 roku jest jeszcze bardziej niewydolny.
Radny Marek Mańczak w interpelacji z 3 września 2025 r. zapytał wprost:
-
ile hydrantów jest w gminie?
-
ile jest sprawnych, a ile niesprawnych w poszczególnych miejscowościach?
-
czy gmina prowadzi harmonogram przeglądów i konserwacji?
-
jakie działania naprawcze są planowane?
Odpowiedź, podpisana w imieniu burmistrza przez sekretarz Ewelina Budner, brzmi jak ponury żart. W tabeli wykazano tylko część hydrantów jako sprawne lub niesprawne, a większość pozostaje poza oceną. Do tego dopisano lakoniczne zapewnienie, że „gmina prowadzi przeglądy na bieżąco i wymienia hydranty w razie potrzeby”.
Hydranty przeciwpożarowe w Obornikach Śl. 2025
70 procent bez kontroli
Z danych wynika jasno:
-
sprawnych hydrantów: 403 (32%),
-
niesprawnych: 107 (8,5%),
-
brak danych: ponad 70% wszystkich hydrantów.
To oznacza, że w większości miejscowości strażacy nie wiedzą, czy w razie pożaru hydrant zadziała. A mieszkańcy, którzy zaufali władzom i liczą na elementarne bezpieczeństwo, zostali wystawieni do wiatru.
Odpowiedzialność ponoszą rządzący
Nie da się tego zrzucić na „brak środków” czy „procedury”. Hydranty to podstawa systemu bezpieczeństwa, obowiązek gminy i burmistrza. To nie jest kwestia uznaniowa, tylko ustawowy nakaz.
A jednak – w gminie Oborniki Śląskie mamy obraz klasycznego lekceważenia:
-
brak kontroli,
-
brak planu napraw,
-
brak transparentności wobec mieszkańców.
Pod dokumentem sekretarz gminy dopisała urzędową formułkę: „robimy na bieżąco, w miarę potrzeb”. To jak plaster na złamanie otwarte – gest pozorny, który niczego nie leczy.
Mieszkańcy powinni pamiętać przy urnach
Ten raport to nie jest abstrakcyjny problem. To Wasze domy, szkoły i zakłady pracy, które w razie pożaru mogą pozostać bez wody do gaszenia. To życie i zdrowie Waszych rodzin, które dziś zależy od urzędniczego „jakoś to będzie”.
Drodzy mieszkańcy – tak wygląda w praktyce władza, którą sami wybraliście. A jeśli nie głosowaliście – to tym bardziej powinniście wiedzieć, kto decyduje za Was.
Bo gdy przyjdzie ogień, nikt nie będzie miał czasu na tabelki i urzędowe zapewnienia.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


