W lesie bukowym na obrzeżach Trzebnicy stoi odwiert, który powstał jeszcze w czasach PRL-u. Nazywa się Trzebnica IG-1. Wykonano go w 1974 roku podczas badań geologicznych. Wtedy był jednym z wielu otworów rozpoznawczych na Dolnym Śląsku. Dziś – po ponad pięćdziesięciu latach – stał się jednym z fundamentów wizji „Trzebnicy-Zdroju”.
Problem polega na tym, że im więcej pojawia się komunikatów o uzdrowisku, tym trudniej zrozumieć, gdzie kończą się fakty, a zaczynają deklaracje.
Odwiert z lat siedemdziesiątych
IG-1 to otwór badawczy o głębokości około 1350 metrów. W dokumentacji geologicznej potwierdzono występowanie wód o właściwościach leczniczych. Na tej podstawie władze miasta od kilku lat mówią o możliwości przywrócenia Trzebnicy statusu uzdrowiska.
Sam odwiert jest jednak konstrukcją sprzed pół wieku. Aby można było go wykorzystywać w sposób bezpieczny, konieczna jest jego renowacja oraz budowa infrastruktury: pomp, instalacji technologicznych i rurociągów.
I właśnie tutaj zaczynają się pytania.
Tężnia za milion złotych
Jednym z pierwszych elementów projektu jest tężnia solankowa przy Stawach Trzebnickich. Umowa podpisana w 2026 roku opiewa na ponad 1 milion złotych.
To już pokazuje skalę inwestycji. Tym bardziej, że pierwotnie gmina zakładała wydatek rzędu około 200 tysięcy złotych. Ostateczna cena okazała się więc kilkukrotnie wyższa.
Solanka dla tej tężni ma pochodzić właśnie z odwiertu IG-1. Aby to było możliwe, potrzebny jest jeszcze jeden element – instalacja przesyłowa.
Rurociąg przez las
W planach jest doprowadzenie solanki z odwiertu do infrastruktury rekreacyjnej przy stawach. Oznacza to budowę systemu pomp i rurociągów.
Technicznie nie jest to nic niezwykłego – podobne rozwiązania funkcjonują w wielu miejscowościach korzystających z wód geotermalnych. Pytanie brzmi jednak, czy mamy do czynienia z projektem uzdrowiskowym, czy raczej z atrakcją turystyczną inspirowaną uzdrowiskową tradycją.
Drugi odwiert – Jadwiga T-1
W tym samym czasie powstaje drugi odwiert – Jadwiga T-1. Według informacji gminy pierwszy poziom wodonośny daje wodę o temperaturze około 31°C i wydajności około 20 metrów sześciennych na godzinę.
Ten projekt ma służyć głównie celom energetycznym i rekreacyjnym – na przykład do ogrzewania obiektów publicznych lub zasilania basenów termalnych.
Mamy więc w Trzebnicy dwa różne odwierty i dwa różne kierunki wykorzystania wody.
Stary budynek uzdrowiska
Do tego dochodzi jeszcze jeden wątek – historyczny budynek dawnego uzdrowiska. Gmina kupiła go za około 7,8 miliona złotych. Według zapowiedzi jego remont może kosztować nawet 40 milionów złotych.
Na razie nie wiadomo jednak:
-
skąd miałoby pochodzić finansowanie,
-
jaki dokładnie byłby program funkcjonowania obiektu,
-
ani czy powstał już projekt medyczny takiego miejsca.
Największa luka: plan przestrzenny
Najbardziej zaskakujące jest jednak coś innego. Trzebnica wciąż nie ma uchwalonego Planu Ogólnego Gminy – dokumentu, który powinien określać funkcje przestrzeni miasta.
To właśnie w takim planie powinny znaleźć się:
-
obszary uzdrowiskowe,
-
strefy ochrony wód leczniczych,
-
granice stref A, B i C uzdrowiska.
Bez tych dokumentów trudno mówić o spójnym projekcie uzdrowiska.
Uzdrowisko czy turystyczna wizja?
Dziś w przestrzeni publicznej funkcjonuje kilka równoległych opowieści:
-
reaktywacja odwiertu IG-1,
-
budowa tężni,
-
nowy odwiert geotermalny Jadwiga T-1,
-
rewitalizacja dawnego uzdrowiska,
-
plany budowy kompleksu termalnego.
Każdy z tych elementów może mieć sens. Trudniej jednak znaleźć dokument, który pokazuje jedną, logiczną całość – harmonogram inwestycji, koszty i źródła finansowania.
Samolot z papieru czy początek uzdrowiska?
Historia odwiertu IG-1 pokazuje coś jeszcze. W Trzebnicy istnieje realny zasób naturalny – wody o właściwościach leczniczych. To fakt.
Ale między zasobem geologicznym a prawdziwym uzdrowiskiem jest jeszcze długa droga. Potrzebne są dokumenty, strefy ochronne, infrastruktura i przede wszystkim spójny plan.
Na razie mieszkańcy widzą raczej serię pojedynczych inwestycji niż jeden dobrze opisany projekt.
Czy z tej układanki powstanie kiedyś prawdziwe uzdrowisko?
To pytanie pozostaje otwarte.
Odwiert IG-1 – fakty techniczne i geologiczne
Nazwa odwiertu: Trzebnica IG-1
Lokalizacja: działka nr 1341, obręb Trzebnica (Las Bukowy)
Współrzędne: ok. 51°18′15″N / 17°04′26″E
Rok wykonania: 1974
Wykonawca: Państwowy Instytut Geologiczny
Parametry techniczne
-
Głębokość odwiertu: ok. 1350 m
-
Status: odwiert badawczy (nieeksploatowany)
-
Złoże: WL-10928 „Trzebnica IG-1”
Horyzonty wodonośne
-
646 – 844 m
-
1077 – 1259 m
Temperatura wody
-
ok. 33 – 37°C
(woda hipotermalna / niskotermalna)
Mineralizacja
-
ok. 17 – 18 g/dm³
Typ chemiczny
-
chlorkowo-sodowo-wapniowy (Cl-Na-Ca)
Składniki swoiste
-
bromki
-
jodki (śladowe)
-
kwas metaborowy
Udokumentowana wydajność
-
ok. 6 m³/h
-
ok. 144 m³ na dobę
Możliwe zastosowanie
-
balneoterapia (kąpiele lecznicze)
-
inhalacje solankowe
-
tężnie solankowe
-
kosmetyka uzdrowiskowa
Ograniczenia
-
niewielka wydajność w porównaniu z odwiertami geotermalnymi
-
brak dotychczasowej eksploatacji przemysłowej
Status administracyjny (2026)
-
rozpoczęte postępowanie dotyczące wydobycia wód leczniczych z IG-1
-
projekt powiązany z planami rozwoju Trzebnicy jako uzdrowiska




