Rekreacja zamienia się w sypialnię Wrocławia
Jeszcze sto lat temu Oborniki Śląskie przyciągały ludzi z całego Śląska. Przyjeżdżali po ciszę, las i wodę mineralną. Kuracjusze spacerowali ścieżkami prowadzącymi do źródeł, kąpali się w basenie zasilanym naturalną wodą i oddychali powietrzem sosnowych lasów.
Dziś z tamtej logiki miasta zostało niewiele.
Tereny rekreacyjne powoli zmieniają się w zabudowę mieszkaniową, a Oborniki coraz częściej funkcjonują nie jako miejscowość uzdrowiskowa czy turystyczna, lecz jako sypialnia dla Wrocławia.
To nie jest tylko kwestia urbanistyki. To pytanie o kierunek rozwoju miasta.
Radio DTR rozpoczyna dziennikarskie śledztwo dotyczące terenów w rejonie basenu OSiR i dawnych źródeł mineralnych.
Miasto zbudowane wokół wody
Przed wojną miejscowość znana była jako Bad Obernigk (Uzdrowisko Oborniki tłum. z języka niemieckiego). Było to jedno z popularnych uzdrowisk Dolnego Śląska. Lecznicze właściwości przypisywano nie tylko wodom mineralnym, ale również powietrzu sosnowych lasów otaczających miasto.
W archiwalnych materiałach zachowały się fotografie lotnicze z lat 30. XX wieku. Widać na nich duży kompleks kąpielowy – basen, alejki spacerowe i otaczające je wille.
To właśnie wzdłuż tych alejek spacerowych prowadziły trasy do Źródła Wolfganga i Źródła Felicji (Felicienquelle).
Strumień z tych źródeł zasilał basen, który był jednym z symboli uzdrowiska.
Dziś woda mineralna nie zasila już rekreacji. Została włączona do systemu kanalizacji.
Rekreacja czy zabudowa?
Jeszcze kilkanaście lat temu tereny wokół basenu miały w planie miejscowym funkcję US – usługi sportu i rekreacji.
W 2012 roku plan miejscowy został jednak zmieniony.
Tereny rekreacyjne zaczęto przeznaczać pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną.
To właśnie ta decyzja otworzyła drogę do sprzedaży kolejnych działek.
Jedna z nich – działka nr 894 – została kupiona przez prywatnego inwestora kilka lat temu. Według mieszkańców okazała się jednak zbyt mała na planowaną inwestycję.
Dlatego – jak wynika z informacji przekazanych redakcji – inwestor miał później dokupić kolejną działkę: nr 893.
To właśnie przez nią przebiega jedna z najstarszych ścieżek spacerowych prowadzących kiedyś do źródeł mineralnych.
Pytania o sprzedaż działek
W tej sprawie pojawiają się pytania, które dziś zadają mieszkańcy i organizacje społeczne.
Fundacja Ochrony Środowiska i Kultury (FOSIK) złożyła wniosek o dostęp do informacji publicznej dotyczący sprzedaży działek w rejonie basenu.
Chodzi m.in. o działki:
-
893
-
894
-
819
-
824
w obrębie Obornik Śląskie.
Mieszkańcy chcą wiedzieć:
-
kto złożył wniosek o zmianę planu miejscowego w 2012 roku,
-
czy sprzedaż działek odbyła się w drodze przetargu,
-
jaka była cena sprzedaży,
-
jakie decyzje podjęły w tej sprawie władze gminy.
To pytania o transparentność gospodarowania majątkiem publicznym.
Sypialnia zamiast uzdrowiska?
Problem jest jednak szerszy niż jedna działka.
Jeżeli kolejne tereny rekreacyjne zostaną przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową, miasto może stracić jedną z najważniejszych rzeczy: swój charakter.
Bo sypialnia dużego miasta nie tworzy miejsc pracy.
Nie powstają nowe przedsiębiorstwa, nie rozwija się turystyka, nie przybywa usług związanych z rekreacją czy zdrowiem.
Powstają za to kolejne mieszkania dla osób, które pracują w innych miastach.
Początek dziennikarskiego śledztwa
Sprawa terenów przy basenie OSiR to dopiero początek.
W kolejnych publikacjach Radio DTR sprawdzi:
-
kto wnioskował o zmianę planu miejscowego w 2012 roku,
-
na jakiej podstawie sprzedawano działki w tym rejonie,
-
kto kupił tereny przy basenie,
-
czy gmina analizowała wpływ tych decyzji na środowisko i historię uzdrowiska.
Bo pytanie jest dziś proste.
Czy Oborniki Śląskie chcą być miastem z historią uzdrowiska —
czy tylko kolejnym osiedlem pod Wrocławiem.



