Kolejka do godnej starości. Prawie 5 tys. osób czeka na miejsce w DPS

dps pomoc i zapotrzebowanie

W Polsce starzenie się społeczeństwa przestało być prognozą. To codzienność.
Na koniec 2024 roku niemal 4,9 tys. osób czekało na miejsce w domu pomocy społecznej. Każda z nich to osobna historia — rodziny, która nie daje już rady, i seniora, który potrzebuje stałej opieki.

System, który miał być odpowiedzią, coraz częściej przypomina poczekalnię.


Dlaczego brakuje miejsc w DPS?

Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w Polsce działa 824 domy pomocy społecznej oferujące 80 322 miejsca. Na papierze wygląda to jak rozbudowana sieć wsparcia. W praktyce — szczególnie w mniejszych gminach — dostęp do niej bywa iluzją.

Reklama

Problem jest znany od lat.
Wiele gmin, zwłaszcza wiejskich, nie ma własnych DPS-ów ani środków na kierowanie seniorów do placówek w innych powiatach. Skutek? Długie oczekiwanie albo konieczność umieszczania osób starszych setki kilometrów od domu.

Rodzina zostaje z poczuciem winy.
Senior — z poczuciem samotności.


Czy państwo chce zmienić model opieki?

Resort pracy zapowiada reformę systemu pomocy społecznej. Powołano specjalny zespół, który ma ocenić skuteczność obecnych rozwiązań i zaproponować nowe przepisy.

Kluczowe słowo tej reformy brzmi: deinstytucjonalizacja.

Chodzi o to, by opieka nad osobami niesamodzielnymi była świadczona przede wszystkim w miejscu zamieszkania, a nie w dużych placówkach. Ministerstwo wskazuje szczególnie na rozwój:

  • mieszkań wspomaganych,

  • mieszkań treningowych,

  • usług środowiskowych.

To zmiana filozofii — od instytucji do lokalnej opieki.

Pytanie tylko, czy za tą filozofią pójdą pieniądze.


Programy są. Czy wystarczą?

Samorządy mogą korzystać z rządowych programów, takich jak:

  • „Opieka 75+”,

  • „Korpus wsparcia seniorów”,

  • komponent mieszkaniowy programu „Za życiem”.

Planowany jest także bon senioralny, który ma pomóc w łączeniu pracy zawodowej z opieką nad osobami starszymi.

To jednak wciąż projekty i pilotaże.
Realne potrzeby rosną szybciej niż system wsparcia.


Kto naprawdę odpowiada za DPS-y?

Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej prowadzenie domów pomocy społecznej jest zadaniem samorządów — gmin, powiatów i województw.

Ministerstwo jasno wskazuje:
liczba placówek i miejsc zależy od lokalnego zapotrzebowania i możliwości finansowych samorządów.

Czyli od budżetów, priorytetów i decyzji politycznych.

A te — jak wiadomo — często konkurują z innymi potrzebami: drogami, szkołami, inwestycjami, transportem.

Seniorzy rzadko wygrywają w tym wyścigu.


Czy Polska jest gotowa na starość?

To pytanie wraca coraz częściej.
Kolejki do DPS-ów są tylko jednym z jego objawów.

System opieki społecznej stoi dziś przed prostym wyborem:
rozbudować sieć placówek albo realnie wesprzeć opiekę domową.

Bez tej decyzji liczba osób czekających na miejsce w DPS będzie rosła.
Bo społeczeństwo się starzeje — niezależnie od planów legislacyjnych.

I to szybciej, niż działa administracja.

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry