sobota 3 października 2026
02/10/2026Autor

Od 28 lipca 2027 roku mają zacząć obowiązywać nowe zasady utrzymywania psów i kotów, których najważniejszym elementem będzie zakaz trzymania ich na uwięzi. Dla właścicieli psów przebywających poza domem oznacza to jednak kolejne pytanie: jak duży będzie musiał być kojec? Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi proponuje od 4 do 10 metrów kwadratowych dla jednego psa. To jednak na razie projekt, a nie obowiązujące prawo.

Zmiana przepisów oznacza w praktyce odejście od modelu, w którym pies może spędzać znaczną część życia przypięty do budy, słupa czy innego stałego elementu posesji.

Ustawa z 3 lipca 2026 roku wprowadziła zasadę, zgodnie z którą psów i kotów nie będzie można trzymać na uwięzi. Przewidziano jednocześnie wyjątki dotyczące między innymi transportu, zabiegów weterynaryjnych, wystaw, treningów czy krótkotrwałych sytuacji związanych z bezpieczeństwem.

Reklama

W przypadku psa utrzymywanego poza domem podstawowym rozwiązaniem ma być nie kojec, lecz stały dostęp do ogrodzonego terenu, po którym zwierzę może swobodnie się poruszać.

Kojec staje się rozwiązaniem dopuszczalnym między innymi wtedy, gdy posesja nie jest ogrodzona albo swobodne poruszanie się psa po terenie nie jest możliwe ze względów bezpieczeństwa.

Cztery metry dla małego psa, dziesięć dla największego

Sama ustawa nie określiła minimalnej powierzchni kojca. Ustawodawca pozostawił ustalenie szczegółowych wymagań ministrowi rolnictwa.

I właśnie projekt takiego rozporządzenia trafił do konsultacji.

Propozycja uzależnia minimalną powierzchnię nie od masy zwierzęcia, lecz od jego wysokości w kłębie.

Dla jednego psa projekt przewiduje:

  • przy wysokości w kłębie poniżej 30 cm – minimum 4 m²,
  • od 30 do 39 cm – minimum 4 m²,
  • od 40 do 59 cm – minimum 5 m²,
  • od 60 do 70 cm – minimum 8 m²,
  • powyżej 70 cm – minimum 10 m².

To istotna różnica, ponieważ dwa psy o podobnej masie mogą znacząco różnić się budową i wysokością.

Projekt przewiduje również dodatkową powierzchnię, jeśli w jednym kojcu przebywa więcej niż jeden pies. Jej wielkość także zależy od wysokości zwierząt.

Skąd właśnie takie wartości?

Ministerstwo nie stworzyło tych wymiarów od podstaw.

Punktem odniesienia stało się przyjęte w czerwcu 2026 roku rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczące dobrostanu psów i kotów oraz ich identyfikowalności.

Unijne przepisy przewidują dla jednego psa powierzchnie od 4 do 10 m², zależnie od wysokości zwierzęcia w kłębie. Normy te odnoszą się przede wszystkim do zakładów hodowlanych i prowadzących sprzedaż zwierząt.

Polskie ministerstwo proponuje teraz wykorzystanie podobnego mechanizmu przy określaniu wymagań dla kojców.

I tu pojawia się ważne rozróżnienie: unijna tabela nie oznacza automatycznie, że każdy prywatny właściciel psa już dziś musi posiadać kojec dokładnie takiej wielkości. Takie wymagania wobec właścicieli mają wynikać dopiero z polskiego rozporządzenia.

Kojec to nie zamiennik spaceru

Same metry kwadratowe nie wyczerpują nowych obowiązków.

Kojec będzie musiał mieć trwałą i stabilną konstrukcję. Co najmniej dwa jego boki mają posiadać prześwity zapewniające dostęp światła i swobodny przepływ powietrza.

Przede wszystkim jednak pies zamknięty w kojcu nie będzie mógł spędzać w nim całego życia.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ustawa nakazuje zapewnić mu codzienny ruch poza kojcem, dostosowany do wieku, stanu zdrowia oraz jego potrzeb gatunkowych i behawioralnych.

To jeden z ważniejszych elementów nowych przepisów, ponieważ nawet bardzo duży kojec nie zastępuje ruchu, eksploracji otoczenia ani kontaktu z opiekunem.

Buda również będzie musiała spełniać wymagania

Zmiany dotyczą także schronienia zwierzęcia.

Pies utrzymywany w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu albo na otwartej przestrzeni ma mieć zapewnioną odpowiednią budę. Powinna ona chronić przed warunkami atmosferycznymi, posiadać izolację cieplną i być dostosowana rozmiarem do psa.

Buda ma być również odizolowana od podłoża.

Jeżeli w jednym miejscu utrzymywanych jest kilka psów, każdy z nich powinien mieć własną budę.

To oznacza, że przygotowanie miejsca dla psa po wejściu nowych regulacji nie będzie sprowadzało się do postawienia kilku przęseł ogrodzenia.

Było nawet 20 metrów. Tych przepisów jednak nie ma

W dyskusji o kojcach łatwo pomieszać dwie różne regulacje.

W 2025 roku uchwalono inną nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, w której proponowano powierzchnie kojców sięgające od 10 do 20 m² w zależności od masy psa.

Ustawa nie weszła jednak w życie po odmowie jej podpisania przez prezydenta, a Sejm nie odrzucił później prezydenckiego weta wymaganą większością.

Obecny projekt jest więc innym rozwiązaniem. Nie przewiduje automatycznie kojców o powierzchni 10, 15 czy 20 m².

Proponowany obecnie przedział wynosi 4–10 m² dla jednego psa i jest powiązany z wysokością zwierzęcia w kłębie.

To jeszcze może się zmienić

Projekt rozporządzenia został skierowany 23 września do konsultacji publicznych i opiniowania.

Oznacza to, że właściciel psa nie powinien dziś brać miarki, odmierzać pięciu metrów kwadratowych i natychmiast przebudowywać podwórka.

Proponowane powierzchnie nie są jeszcze ostateczne.

Organizacje społeczne, eksperci i inne zainteresowane podmioty mogą zgłaszać swoje uwagi. Ministerstwo zapowiada ich analizę przed przyjęciem końcowego brzmienia rozporządzenia.

Pewne jest natomiast coś innego.

Zmienia się sama filozofia przepisów dotyczących psa utrzymywanego na zewnątrz. Łańcuch przestaje być rozwiązaniem służącym do stałego ograniczania jego ruchu. Kojec pozostaje dopuszczalny, ale również nie ma być miejscem, w którym zwierzę zostaje zamknięte na całe życie.

I być może właśnie to jest ważniejsze niż spór, czy minimalna powierzchnia powinna wynosić cztery, pięć czy dziesięć metrów kwadratowych. Nowe przepisy próbują bowiem odpowiedzieć nie tylko na pytanie, ile miejsca ma mieć pies, ale także jak powinien być traktowany.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.