Ważne zmiany dla rodziców, którzy stracili dziecko – nowe przepisy znoszą absurdalne wymogi
To był jeden z najbardziej nieludzkich absurdów prawnych ostatnich lat. Rodzice, którzy stracili dziecko w wyniku poronienia, nie mogli liczyć na skrócony urlop czy zasiłek pogrzebowy – jeśli nie znali płci dziecka. Zmienia to decyzja minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, która podpisała dwa rozporządzenia, kończące tę wieloletnią krzywdę systemową.
– „Nawet 30 tysięcy kobiet rocznie doświadcza poronienia. W tych chwilach nie powinny mierzyć się z urzędami, tylko mieć zagwarantowane wsparcie państwa” – podkreśliła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
Do tej pory: tylko płeć dawała prawo
Dotychczas obowiązujące przepisy wymagały od kobiety, by znała płeć dziecka – warunek konieczny do skorzystania z prawa do skróconego urlopu macierzyńskiego i otrzymania zasiłku pogrzebowego. W praktyce, w przypadku poronienia przed 16. tygodniem ciąży, ustalenie płci bez kosztownych badań DNA było niemal niemożliwe. Koszt takiego badania to nawet 400–700 zł i nie był refundowany.
Co się zmienia?
Nowe rozporządzenia przewidują, że decydujący będzie dokument medyczny, a nie znajomość płci dziecka. Lekarz ginekolog – specjalista lub będący w trakcie specjalizacji – będzie mógł wystawić zaświadczenie uprawniające do świadczeń, opierając się na dokumentacji medycznej lub położniczej.
W przypadku zasiłku pogrzebowego – dodatkowo możliwe będzie przedstawienie karty zgonu. Co istotne, niezależnie od długości trwania ciąży, dokumentacja potwierdzająca ciążę i jej zakończenie pozwoli skorzystać ze świadczeń.
– „Państwo ma być wsparciem, nie przeszkodą. Likwidujemy absurd, który przez lata odbierał kobietom ich prawa” – podsumowała ministra Dziemianowicz-Bąk.
Od kiedy obowiązują nowe zasady?
Rozporządzenia wejdą w życie po 14 dniach od ich publikacji.

