Czy to moment, w którym lokalne ciepłownictwo naprawdę skręca w stronę zielonej transformacji – a nie tylko o niej mówi?
Nowa ciepłownia na biomasę. Co właściwie powstało?
W Kozienicach oficjalnie otwarto pierwszą w Polsce miejską ciepłownię opartą na biomasie. Inwestycja, której przygotowanie i realizacja zajęły sześć lat, powstała na terenie Zakładu Energetyki Cieplnej Kozienickiej Gospodarki Komunalnej. Jak relacjonują przedstawiciele spółki, to projekt, który ma na lata zmienić lokalny system grzewczy.
Wybudowano dwa układy kogeneracji, każdy oparty na kotle o mocy 4 MW, wraz z kompletną infrastrukturą i dwoma obiegami ORC produkującymi energię elektryczną w układzie skojarzonym (do 145 kWe każdy). Całość działa w oparciu o biomasę – i to jest tu słowo kluczowe.
— „To pierwsza tego typu inwestycja w Polsce” — podkreślają władze KGK.
Czy Kozienice staną się przykładem dla innych miast?
Dzięki modernizacji lokalny system ciepłowniczy ma stać się efektywny energetycznie, a emisja dwutlenku węgla oraz zanieczyszczeń pyłowo-gazowych — zauważalnie spaść. W praktyce oznacza to odejście od węgla na rzecz odnawialnych źródeł energii.
Według szacunków spółki ponad 60% ciepła ma pochodzić z OZE, co stawia Kozienice w gronie liderów zielonej transformacji ciepłownictwa. To rzadki widok na mapie Polski, gdzie większość systemów grzewczych wciąż opiera się na paliwach kopalnych.

