95 400 widzów – tyle osób odwiedziło Partynice w sezonie wyścigowym 2025. Jak tor jeździecki stał się jednym z największych plenerowych magnesów Wrocławia?
Skąd ten rekord i co napędza popularność Partynic?
Partynice od lat były miejscem, w którym wyścigi konne łączyły się z piknikową atmosferą i elegancją dużych europejskich wydarzeń. Ale rok 2025 przyniósł coś więcej: rekord frekwencji – 95 400 widzów, o ponad 5 tys. więcej niż dotychczas najlepszy sezon 2023. To wynik oficjalny i precyzyjnie zmierzony przez system fotokomórek przy wszystkich wejściach toru
– „To fantastyczny wynik, a w przyszłym roku będziemy celować w przekroczenie progu 100 tysięcy widzów” – podkreśla Jerzy Sawka, dyrektor WTWK–Partynice.
Co ciekawe, wstęp na teren toru pozostaje bezpłatny. A jednak publiczność przychodzi tłumnie, wiernie i regularnie.
Czy pandemia tylko wzmocniła głód wydarzeń?
Statystyki pokazują, że popularność toru rośnie od trzech sezonów z rzędu:
2023: 89 tys. widzów (12 dni wyścigowych)
2024: 85 tys. widzów (11 dni wyścigowych)
2025: 95 400 widzów i rekordowa średnia 7950 osób na dzień
Wyścigi stały się jednym z najbardziej międzypokoleniowych wydarzeń w mieście: przychodzą rodziny, seniorzy, studenci, miłośnicy stylu i pasjonaci jeździectwa.
Największą siłę przyciągania miały cztery kluczowe wydarzenia: Otwarcie Sezonu, Ladies Day, Wielka Wrocławska i Crystal Cup, które łącznie zgromadziły ponad 51 tys. widzów.
Co zmieniły nowości sezonu?
Rok 2025 przyniósł dwa nowe formaty wydarzeń:
Family Day – czy to nowy festynowy klasyk?
Miasteczko rodzinne, 20 stoisk warsztatowych, animacje i kreatywne aktywności – idealne połączenie dla rodziców i dzieci.
Student’s Day – western w akademickim wydaniu
Rodeo, taniec country, fotobudka w stylu Dzikiego Zachodu i podkreślenie obecności wrocławskich uczelni.
Efekt? Młodsza publiczność, która odkryła Partynice na nowo.
Elegancja na torze: dlaczego konkursy stylu robią furorę?
Ladies Day i Wielka Wrocławska to już klasyki – ale w 2025 roku poziom stylizacji zaskoczył nawet organizatorów.
W konkursach elegancji wystartowało 330 uczestników, a jury musiało przyznać dodatkowe wyróżnienia.
– „Publiczność chce tu wracać. Styl, emocje i klimat tego miejsca są niepodrabialne” – mówi Piotr Makarewicz, kierownik działu marketingu toru.
Co dalej? Czy próg 100 tysięcy widzów jest realny?
Patrząc na dynamikę wzrostu i konsekwentne rozbudowywanie oferty – tak. Partynice utrzymują unikalną kombinację: sport + styl + rodzinny relaks. To rzadkie połączenie, które nie wymaga biletów, a jednak buduje ogromną lojalność.
Dla miasta to też znak, że wydarzenia plenerowe wysokiej jakości są jednym z najlepszych narzędzi społecznej integracji. Partynice stały się stałym punktem miejskiego krajobrazu – bardziej „łagodną areną” spotkań niż sportowym widowiskiem w klasycznym sensie.
Źródło
Foto: Agata Władyczka, Wiktor Rzeżuchowski
Materiały: WTWK – Partynice,

