Kto naprawdę rządzi szkolnym podwórkiem? Sprawdzamy dane
Przez
Redakcja / 18/11/2025 / 3 minutes of reading
Badania polskich architektek pokazują, że szkolne podwórka wcale nie są przestrzenią „dla wszystkich”. Boisko zajmuje centrum. Dziewczęta – peryferie. Twarde dane z mapowania ruchu obalają mit neutralności przestrzeni.
Czy podwórko szkolne jest neutralne? Badania mówią: nie.
To, co na pierwszy rzut oka wydaje się zwykłą infrastrukturą – asfalt, boisko, ławki – po głębszej analizie okazuje się systemem nierówności, który zaczyna się już w szkole. Badania Honoraty Grzesikowskiej i Eweliny Jaskulskiej, autorek projektu Make Her Move, pokazują to z matematyczną precyzją.
„Futbolcentryzm to uprzedzenie przestrzenne, które kształtuje nie tylko organizację terenu, ale i społeczne wzorce dominacji”
PL_Make Her Move_book A4
Boisko: centrum szkolnej władzy
W większości badanych szkół boisko zajmuje 28–35% całej powierzchni podwórka. Dla pozostałych aktywności — wszystkich innych — zostaje zaledwie2–6% przestrzeni.
PL_Make Her Move_book A4
To nie jest przypadek. To fundament nierówności.
Boisko jest widoczne, centralne, najlepiej utrzymane. A korzystają z niego niemal wyłącznie chłopcy: „Chłopcy dominują w blisko 100% użytkowania boisk piłkarskich”
PL_Make Her Move_book A4
architoniczki.com
Dziewczęta na marginesie — dosłownie
Z raportu wynika, że:
dziewczęta spędzają 70% czasu w strefach peryferyjnych,
ich trasy ruchu są o 80% krótsze niż chłopców,
często siedzą w cieniu, za budynkami, na stopniach — tam, gdzie „nie przeszkadzają”
PL_Make Her Move_book A4
„Ruchy dziewcząt wyznaczają granice boiska. To przestrzeń, do której nie wchodzą.”
PL_Make Her Move_book A4
W badaniach pojawia się obraz, który trudno zignorować: dziewczęta zajmują miejsca, które nie są zaprojektowane „dla nich”, ale takie, które po prostu są wolne.
A najbardziej symboliczny jest ten fakt:
W jednym z analizowanych parków psy miały więcej przestrzeni niż dziewczęta:
chłopcy zajmowali 8,5% powierzchni użytkowej,
dziewczęta – zaledwie 1%,
psy — 2%.
PL_Make Her Move_book A4
To nie metafora. To wynik mapowania terenu.
„Adaptacja to kobieca choroba”
Jedno z najmocniejszych zdań w raporcie brzmi:
„Adaptacja to nie siła. To wymazywanie siebie. Dziewczyny nie kwestionują przestrzeni — przystosowują się.”
PL_Make Her Move_book A4
To zdanie powinno zawisnąć w każdym gabinecie projektantów, dyrekcji szkół i osób planujących inwestycje sportowe.
Kiedy zapada zmrok: dziewczęta znikają.
Po zmroku chłopcy wciąż grają w piłkę, siedzą na boisku, korzystają z parku. Dziewczęta? Ich prawie nie ma.
Nie dlatego, że „nie chcą”. Badania mówią jednoznacznie:
40% dziewcząt w wieku 11–21 lat czuje się niepewnie na zewnątrz,
dziewczęta czują się 10 razy mniej bezpiecznie niż chłopcy w tych samych przestrzeniach.
Jak wygląda nowoczesne podwórko szkolne?
Zestaw narzędzi badawczych stworzony przez architektki pokazuje, co zmienia sytuację:
hamaki, siedziska, cień zwiększają obecność dziewcząt nawet trzykrotnie,
alternatywne strefy aktywności ograniczają dominację boiska,
projektowanie z udziałem dziewcząt zmienia układ przestrzeni — dosłownie.
W parku z hamakami proporcje były odwrotne: na jednego chłopca przypadały trzy dziewczynki.
A jak jest u nas – lokalnie?
W gminach powiatu trzebnickiego, prusickiego, rawickiego czy wołowskiego, a nawet samego Wrocławia podwórka szkolne często wyglądają jak z lat 90.: asfalt → boisko → ławki → zero cienia.
Czy to przypadek, że dziewczęta rzadziej korzystają z tych przestrzeni? Raport pokazuje, że to system, nie biologia.
To temat, który warto sprawdzić w lokalnych szkołach. Zwłaszcza że dzieci spędzają tam nawet 20% czasu szkolnego.
Źródła:
– Make Her Move — Footballcentrism Project Guide (Honorata Grzesikowska, Ewelina Jaskulska) – Dane i cytaty: Architektoniczki.com
📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR,
aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!