„Leć” – Marika wraca z odwagą i niepokojem

marika singiel lec
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Nowy singiel zapowiada płytę „CYKL”

Lid: Czy da się zaufać, kiedy pamięć o zawodzie wciąż siedzi pod skórą? Marika w nowym singlu „Leć” nie ucieka od tego pytania – raczej robi krok do przodu. Czasem niepewny, czasem ryzykowny. Ale własny.

Nowa piosenka „Leć” to opowieść o balansowaniu na granicy: między lękiem a ciekawością, ostrożnością a impulsem. Marika śpiewa o momencie tuż przed skokiem – tym jednym wdechu, kiedy jeszcze wszystko można odwołać. A jednak nie odwołuje. „Głębia przyzywa głębię” – powtarza, a to zdanie staje się osią całego utworu.

Reklama

Muzycznie artystka oddaje ster duetowi SARAPATA. Efekt? Transowy, hipnotyczny puls i taneczna elektronika, która nie przykrywa tekstu, lecz go niesie. To nie jest klubowy banał ani popowy banałek do radia. Raczej dźwiękowy stan zawieszenia – rytm, który wciąga, ale zostawia przestrzeń na sens.

„I skoczyć chcę naprawdę, chociaż boję się” – śpiewa Marika, nie udając bohaterki bez rys.

Część większej całości

„Leć” to kolejny element większego projektu. Marika konsekwentnie, miesiąc po miesiącu, odsłania album „CYKL” – płytę, która powstawała w szczególnym czasie. Utwory zostały napisane podczas urlopu macierzyńskiego, pięć lat temu. To nie jest więc szybki powrót ani jednorazowy wyskok, tylko długofalowy plan i cierpliwie budowana narracja.

Reklama
Reklama
Reklama

Po listopadowym „Patataj” i grudniowych „Kurtynach”, styczniowe „Leć” dopełnia obraz artystki dojrzalszej, spokojniejszej, ale wcale nie łagodnej. Kolejny singiel ma ukazać się już w lutym. marika zdjecie 3 Łukasz pęcak Marika zdjecie Łukasz Pęcak

Kim jest Marika dziś?

Marika od lat wymyka się prostym etykietom. Była prekursorką reggae-dancehallu w Polsce, trafiła do mainstreamu, zbierała nominacje do Fryderyków, prowadziła programy telewizyjne, pisała książki, a jej teksty trafiły nawet do szkolnych podręczników. Potem na chwilę zniknęła z pierwszego planu – życie napisało inny scenariusz.

Dziś wraca. Bez hałasu, bez wielkich manifestów. Za to z konsekwencją i jasnym planem wydawniczym. „Leć” brzmi jak zapowiedź tej drogi: odważnej, ale świadomej ceny, jaką czasem trzeba za nią zapłacić.

Podsumowanie redakcyjne

„Leć” nie jest piosenką o euforii. To utwór o decyzji. O tym krótkim momencie, gdy strach jeszcze trzyma za rękaw, ale ciekawość już ciągnie do przodu. Marika nie krzyczy – raczej mówi półgłosem, a właśnie dlatego jej nowy singiel zostaje w głowie na dłużej.


Źródło informacji: notka prasowa artystki


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry