Nowy singiel zapowiada płytę „CYKL”
Lid: Czy da się zaufać, kiedy pamięć o zawodzie wciąż siedzi pod skórą? Marika w nowym singlu „Leć” nie ucieka od tego pytania – raczej robi krok do przodu. Czasem niepewny, czasem ryzykowny. Ale własny.
Nowa piosenka „Leć” to opowieść o balansowaniu na granicy: między lękiem a ciekawością, ostrożnością a impulsem. Marika śpiewa o momencie tuż przed skokiem – tym jednym wdechu, kiedy jeszcze wszystko można odwołać. A jednak nie odwołuje. „Głębia przyzywa głębię” – powtarza, a to zdanie staje się osią całego utworu.
Muzycznie artystka oddaje ster duetowi SARAPATA. Efekt? Transowy, hipnotyczny puls i taneczna elektronika, która nie przykrywa tekstu, lecz go niesie. To nie jest klubowy banał ani popowy banałek do radia. Raczej dźwiękowy stan zawieszenia – rytm, który wciąga, ale zostawia przestrzeń na sens.
„I skoczyć chcę naprawdę, chociaż boję się” – śpiewa Marika, nie udając bohaterki bez rys.
Część większej całości
„Leć” to kolejny element większego projektu. Marika konsekwentnie, miesiąc po miesiącu, odsłania album „CYKL” – płytę, która powstawała w szczególnym czasie. Utwory zostały napisane podczas urlopu macierzyńskiego, pięć lat temu. To nie jest więc szybki powrót ani jednorazowy wyskok, tylko długofalowy plan i cierpliwie budowana narracja.
Po listopadowym „Patataj” i grudniowych „Kurtynach”, styczniowe „Leć” dopełnia obraz artystki dojrzalszej, spokojniejszej, ale wcale nie łagodnej. Kolejny singiel ma ukazać się już w lutym.








