Na Dolnym Śląsku – jak pokazuje najnowsza kontrola Najwyższa Izba Kontroli – odpowiedź brzmi: tak. I to kosztownych VIP-ów. W latach 2022–2024 Dolnośląski Urząd Wojewódzki wypłacił ponad 12 mln zł z tytułu przewlekłości postępowań i bezczynności przy legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców. Dla porównania: pozostałe 15 urzędów wojewódzkich w całym kraju – 80 tys. zł. Różnica mówi sama za siebie.
Miliony w błoto, tysiące spraw w zawieszeniu
Kontrola wykazała skalę problemu, której nie da się przykryć doraźnymi łatami. W samych latach 2022–2024 wniesiono 9,7 tys. skarg na opieszałość. Rejestry? Prowadzone tak, że utrudniały realną kontrolę terminów. Efekt: 6,8 tys. wniosków pozostawionych bez rozpoznania i niemal 61 tys. zaległości na koniec 2024 r. W próbie kontrolnej trafiały się decyzje wydawane po ponad 3 latach i 7 miesiącach, zamiast ustawowego pół roku. Średnia – ponad 9 miesięcy.
Kolejka z bocznymi drzwiami
Najpoważniejszy zarzut dotyczy nietransparentnego, korupcjogennego mechanizmu rezerwacji wizyt. NIK zidentyfikowała blisko 8 tys. rezerwacji poza systemem. Oznaczało to uprzywilejowanie „klientów istotnych”, wybranych pełnomocników i grup cudzoziemców. Terminy ustalano mailowo lub telefonicznie, bywały dodatkowe przyjęcia w soboty, a wnioski przyjmowano z pominięciem kolejki. Decyzje zapadały uznaniowo, bez skutecznej kontroli.
Dokumenty na korytarzu, procedury w próżni
Chaos organizacyjny miał też wymiar dosłowny. 358 kartonów z dokumentami – w tym z danymi chronionymi – stało na korytarzach (nawet na drogach ewakuacyjnych) i w piwnicy. Brak procedur antykorupcyjnych, brak realnego nadzoru, brak kontroli wewnętrznych – mimo że kierownictwo znało problem.
Konflikt interesów? System bez bezpieczników
Dodatkowe pytania budzi obsada kierownictwa wydziału. Osoba kierująca w latach 2024–2025 sprawami cudzoziemców wcześniej działała jako pełnomocniczka w takich sprawach. Prawo tego nie zabraniało, ale – jak wskazuje NIK – nie sprawdzono kompetencji kierowniczych, nie wydano poświadczenia bezpieczeństwa, nie przeszkolono z ochrony informacji niejawnych. W systemie rezerwacji odnotowano też wpisy z adresem e-mail firmy dyrektor. Wyjaśnienia? „Możliwe, że to stare rezerwacje”. Problem w tym, że mechanizmy nadzorcze nie zadziałały.
Stracona szansa po 2022 roku
Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę pojawiły się specjalne przepisy dla uchodźców, które mogły rozładować kolejki. Urząd nie zidentyfikował skutecznie spraw objętych tymi regulacjami. Zaniechania i opieszałość wygenerowały kolejne koszty – i ryzyko następnych wyroków.
Co dalej?
NIK złożyła zawiadomienie do prokuratury i wezwała do pilnego wzmocnienia kontroli zarządczej. Wojewoda nie wniósł zastrzeżeń i zapowiedział realizację wniosków pokontrolnych. Pytanie brzmi: czy tym razem kolejka będzie jedna – dla wszystkich?
Źródło: Najwyższa Izba Kontroli
Nr ewidencyjny: I/24/002/LWR
Data publikacji: 2025-12-11




