Ewidencja gruntów i budynków to jeden z fundamentów działania państwa – od niej zależy bezpieczeństwo obrotu nieruchomościami, planowanie inwestycji i ochrona praw właścicieli. Najnowsza kontrola Najwyższa Izba Kontroli pokazuje jednak, że nadzór nad tym systemem, sprawowany m.in. przez Dolnośląski Urząd Wojewódzki, w wielu aspektach nie spełnia swojej roli.
Kontrola nie „systemowa”, lecz bardzo konkretna
Raport NIK nie jest ogólną analizą przepisów. To kontrola wykonania realnych obowiązków nadzorczych w latach 2019–2024, obejmująca m.in. Dolny Śląsk, Wrocław oraz Wojewódzką Inspekcję Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego działającą przy wojewodzie.
Celem kontroli było jedno, fundamentalne pytanie:
czy wojewoda skutecznie, rzetelnie i terminowo nadzorował prowadzenie ewidencji gruntów i budynków przez starostów?
Odpowiedź NIK jest daleka od uspokajającej.
Wrocław: nadzór istnieje formalnie, ale jest słaby jakościowo
W odniesieniu do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego NIK wskazała, że:
kontrole starostw były prowadzone nieregularnie i nie zawsze w oparciu o analizę ryzyka,
wojewoda nie posiadał pełnej i aktualnej wiedzy o stanie ewidencji gruntów i budynków w podległych powiatach,
brakowało systemowego monitorowania jakości danych EGiB,
działania nadzorcze miały często charakter reaktywny, a nie zapobiegawczy.
Innymi słowy: urząd wiedział, że problemy istnieją, ale nie stworzył skutecznego mechanizmu ich wczesnego wykrywania i eliminowania.
Inspekcja geodezyjna we Wrocławiu – nadzór z ograniczonymi możliwościami
Kontrola objęła również Wojewódzką Inspekcję Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego we Wrocławiu, działającą w strukturze administracji zespolonej.
NIK odnotowała m.in.:
braki kadrowe i organizacyjne,
ograniczoną liczbę kontroli terenowych,
skupienie się na dokumentach, a nie na realnej jakości danych,
trudności w egzekwowaniu zaleceń pokontrolnych wobec starostw
To istotne, bo właśnie inspektorzy powinni być „oczami i rękami” wojewody w terenie. W praktyce ich możliwości okazały się niewystarczające wobec skali problemów.
Każdy powiat prowadzi ewidencję „po swojemu”
Jednym z kluczowych ustaleń raportu – również w odniesieniu do Dolnego Śląska – jest rozproszenie systemu EGiB.
NIK wskazuje, że:
ewidencja prowadzona jest w praktyce jako zbiór odrębnych baz danych,
standardy jakości i aktualności różnią się między powiatami,
modernizacje obejmują często tylko fragmenty danych (np. budynki, bez gruntów),
opóźnienia w aktualizacji sięgają lat.
W efekcie państwo nie dysponuje jednolitym, wiarygodnym obrazem stanu nieruchomości, nawet na poziomie jednego województwa.
Brak pieniędzy to tylko część prawdy
Raport NIK nie neguje problemów finansowych, z którymi mierzą się powiaty. Modernizacja EGiB jest kosztowna i wymaga specjalistycznego sprzętu, oprogramowania oraz kadr.
Jednocześnie jednak Izba wskazuje, że:
brak stabilnego finansowania nie został zrekompensowany skutecznym wsparciem centralnym,
wojewoda nie miał narzędzi do realnego wpływu na tempo i jakość modernizacji,
państwo nie stworzyło mechanizmu, który wymuszałby jednolitość działań.
Efekt? Zadanie rządowe realizowane lokalnie, bez realnego nadzoru i bez realnej odpowiedzialności.
Co z tego wynika?
Z punktu widzenia obywatela skutki są bardzo konkretne:
błędne lub nieaktualne dane o działkach,
niejasne granice nieruchomości,
ryzyko sporów prawnych,
problemy inwestycyjne i planistyczne.
Z punktu widzenia państwa – utrata kontroli nad jednym z kluczowych rejestrów publicznych.
Wnioski NIK, które dotyczą także Dolnego Śląska
Najwyższa Izba Kontroli wprost wskazuje na potrzebę:
wzmocnienia realnego nadzoru wojewodów,
zwiększenia skuteczności inspekcji geodezyjnej,
ujednolicenia standardów prowadzenia EGiB,
poprawy finansowania i koordynacji modernizacji.
Bez tych zmian – jak wynika z raportu – ewidencja gruntów i budynków pozostanie systemem pozornie kontrolowanym, a realne problemy będą narastać w ciszy urzędów.
Jeśli chcesz, w kolejnym kroku mogę:
jeszcze mocniej doszyć Dolny Śląsk (konkretne typy uchybień, cytaty z wniosków),
skrócić ten tekst do wersji ostrzejszej, stricte newsowej,
albo spiąć artykuł 1 i 2 jednym wspólnym leadem, żeby czytelnik od razu widział ciąg przyczynowo-skutkowy.
Ten raport naprawdę tłumaczy bardzo wiele z lokalnej praktyki władzy.
Źródło informacji raport NIK
Nr ewidencyjny: P/24/020
Data publikacji: 2025-12-16
Nr ewidencyjny: P/24/020/LWR
Data publikacji: 2025-12-16






