Czy era taniego diesla właśnie się skończyła?
Rządowy program „NaszEauto” rozszerzył dopłaty na elektryczne samochody dostawcze i busy. A producent Maxus, który od dawna przygotowywał się na ten moment, wchodzi w nową fazę ofensywy – jego elektryczne vany z serii e-Deliver stały się… tańsze niż modele spalinowe.
To nie marketingowy trik – połączenie rządowych dopłat (do 70 tys. zł) i promocyjnych cen sprawiło, że koszt zakupu e-Deliver 3 spadł nawet do 69 930 zł netto. W świecie dostawczaków to rewolucja.
Jak działa program NaszEauto?
Od 20 października 2025 r. program dopłat obejmuje samochody kategorii N1 (dostawcze do 3,5 tony) i M2 (busy). Z dopłat skorzystają zarówno osoby prywatne prowadzące działalność, jak i organizacje pozarządowe, instytucje publiczne, jednostki edukacyjne czy medyczne.
-
Do 70 000 zł dopłaty dla pojazdów N1 o wartości do 225 000 zł netto
-
Do 600 000 zł dla pojazdów M2 przeznaczonych do przewozu osób
Co istotne – dopłata przysługuje również po zakupie pojazdu, a wnioski można składać w salonach Maxusa, gdzie dealerzy pomagają w całym procesie.
Elektryczny van taniej niż diesel?
Maxus oferuje obecnie cztery modele z linii e-Deliver, które pokrywają pełne spektrum potrzeb transportowych małych i średnich firm:
-
e-Deliver 3 – kompaktowy van (6,3 m³, zasięg 371 km) od 69 930 zł netto
-
e-Deliver 5 – 64 kWh, ładowność 1200 kg, zasięg 489 km, od 92 330 zł netto
-
e-Deliver 7 – przestrzeń 8,7 m³, napęd 4×4, od 110 530 zł netto
-
e-Deliver 9 – największy model (13 m³, 88,5 kWh, 1,5 t przyczepy) od 118 930 zł netto
W praktyce oznacza to, że elektryczny e-Deliver 3 kosztuje tyle, co diesel o podobnych parametrach – a jego eksploatacja jest znacznie tańsza.
Diesle też przecenione
Zaskoczeniem jest również oferta dla klientów, którzy nie są jeszcze gotowi na elektryfikację. Modele Deliver 7 i 9 z silnikiem wysokoprężnym (2.0, 150 KM) również potaniały – nawet o 40 000 zł.
Deliver 9 w wersji do zabudowy kosztuje teraz 79 900 zł netto.
Kto stoi za marką Maxus?
Maxus należy do chińskiego koncernu SAIC Motor Corporation – największego producenta samochodów w Chinach i siódmego na świecie. W Europie marką zarządza RSA Group z Norwegii, która wprowadziła Maxusa m.in. do Polski, Danii, Szwecji i Finlandii.
RSA odpowiada też za sprzedaż marek takich jak Suzuki, Isuzu, BYD czy JAC – i dziś może pochwalić się ponad 300 dealerami w Europie Północnej.
„To więcej niż zmiana technologiczna. To krok w stronę racjonalnego, ekonomicznego transportu – bez hałasu, bez emisji, z pełnym wsparciem rządowych dopłat” – komentuje przedstawiciel RSA Polska.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


