Jeszcze kilka lat temu politycy bali się rzucać konkretnymi kwotami bez dokumentów. Dziś? Wystarczy mocne hasło, emocjonalny wróg i liczba z dziewięcioma zerami. A potem internet żyje własnym życiem.
Tym razem chodzi o słowa Sławomir Mentzen dotyczące rzekomych kosztów utrzymania Ukraińców w polskich poprawczakach. W wywiadzie dla kanału WolnośćTV polityk powiedział:
„Utrzymanie Ukraińców w poprawczakach kosztuje Polskę 1,2 miliarda!”
Brzmi groźnie. Problem polega na tym, że publicznie dostępne dane państwowe kompletnie tego nie potwierdzają.
Ile naprawdę kosztują poprawczaki?
Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości, raportów NIK i statystyk dotyczących zakładów poprawczych oraz schronisk dla nieletnich, cały system obejmuje zwykle kilkaset osób rocznie. W ostatnich latach liczba wychowanków wahała się między około 300 a 500 osobami.
Sam system ma wprawdzie więcej miejsc — około 1900–2000 — ale obłożenie od lat pozostaje niskie.
I teraz najważniejsze.
Całkowity koszt utrzymania całego systemu resocjalizacji nieletnich w Polsce szacowany jest na około 150–200 mln zł rocznie. Nie miliard. Nawet nie pół miliarda.
To oznacza, że sama podgrupa ukraińskich nieletnich — która według dostępnych danych jest marginalna — nie mogłaby kosztować więcej niż cały system razem wzięty.
Tu matematyka zaczyna brutalnie gryźć polityczny przekaz.
Skąd więc wzięło się 1,2 mld?
I tu zaczyna się najbardziej interesująca część tej historii.
Nie wiadomo.
Mentzen nie podał źródła danych. Nie wskazał raportu, statystyki ministerstwa, dokumentu NIK ani wyliczeń Służby Więziennej. W rozmowie padła po prostu ogromna liczba, która miała wywołać emocję i polityczny efekt.
Możliwe są trzy scenariusze:
- pomylenie poprawczaków z więzieniami dla dorosłych,
- błędne przeliczenia,
- albo świadome zawyżenie liczby na potrzeby kampanii politycznej.
I właśnie ten trzeci wariant wywołuje dziś największe kontrowersje.
A jak wyglądają realne dane więzienne?
W przypadku dorosłych osadzonych dane są publiczne i dużo łatwiejsze do sprawdzenia.
Według danych Służby Więziennej:
- w polskich więzieniach i aresztach przebywa około 1313 obywateli Ukrainy,
- koszt utrzymania jednego osadzonego wynosi około 212 zł dziennie,
- co daje około 77 tys. zł rocznie na osobę.
Łącznie daje to około 100–102 mln zł rocznie.
To nadal ogromne pieniądze. Ale do 1,2 miliarda brakuje mniej więcej jednego zera.
Polityka liczb czy liczby polityki?
W mediach społecznościowych sprawę nagłośnił m.in. użytkownik „Metzem”, który zwrócił uwagę, że nawet cały system poprawczaków nie generuje takich kosztów.
I właśnie tu pojawia się większy problem niż sama wypowiedź.
Bo polityczne liczby coraz częściej nie służą informowaniu. Służą budowaniu emocji. Miliard brzmi lepiej niż sto milionów. Łatwiej wywołuje gniew. Łatwiej się klika. Łatwiej staje się paliwem dla kampanii.
Tyle że państwo, budżet i statystyki nie działają na emocjach.
One działają na dokumentach.
A tych — przynajmniej na razie — nikt nie pokazał.
Czy kampania weszła już w etap „liczb bez pokrycia”?
To pytanie zaczyna wracać coraz częściej. Zwłaszcza gdy debata publiczna coraz mocniej opiera się na krótkich filmach, wycinkach wypowiedzi i viralowych cytatach zamiast pełnych danych.
Bo jeśli polityk może bez źródeł zwiększyć realne koszty dziesięciokrotnie — i nie ponosi za to żadnych konsekwencji — to problemem przestaje być już tylko jedna wypowiedź.
Problemem staje się cały standard debaty publicznej.
Mentzen to totalny oszust i kłamca.
a Rymanowski tylko potakuje.„Koszt utrzymania Ukraińców w poprawczakach w Polsce kosztuje ponad miliard PLN.”
Koszt utrzymania wszystich nieletnich w Polsce rocznie to 152 mln PLN…
Sprawdźcie sobie sami co za pajac. pic.twitter.com/wpUB4uDOnM
— Koneser Związku Radzieckiego/X (@KrzysiekWSK) May 12, 2026
Magazynu Radio DTR 5/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


