Budowa nowej Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy ruszyła, choć docelowa droga dojazdowa nadal istnieje przede wszystkim w planach i urzędowej korespondencji. Policja musiała wydać 264 tys. zł na trasę tymczasową. Gmina dopiero projektuje drogę, której wykonanie — według pisma Komendy Wojewódzkiej Policji — burmistrz miał deklarować już w 2017 roku. Teraz samorząd chce, aby połowę przyszłych kosztów pokrył powiat.
Dokumenty udostępnione Radiu DTR odsłaniają inwestycję prowadzoną w osobliwej kolejności. Najpierw podpisano umowę na budowę nowej siedziby policji, rozpoczęto przygotowania do robót i sprowadzania ciężkiego sprzętu, a dopiero później zaczęto formalnie organizować dojazd do placu budowy oraz projektować drogę docelową.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że w tym harmonogramie asfalt przyjechał spóźniony — i to jeszcze tylko na papierze.
Umowa na komendę była. Drogi nie było
Z pisma zastępcy komendanta wojewódzkiego policji wynika, że umowę z generalnym wykonawcą nowej siedziby KPP podpisano 18 marca 2026 roku. Realizacja inwestycji miała potrwać 24 miesiące, czyli do marca 2028 roku.
Problem pojawił się niemal natychmiast. Policja napisała wprost:
„Do dnia dzisiejszego Gmina nie wykonała drogi dojazdowej”.
Według KWP brak przygotowanej trasy utrudniał rozpoczęcie inwestycji. Ciężki sprzęt i materiały początkowo kierowano od ulicy Zielonego Dębu. Dopiero później generalny wykonawca zbudował drogę tymczasową na użyczonym przez gminę terenie. Koszt wyniósł — według pisma policji — 264 tys. zł.
Nie jest to więc drobny techniczny epizod. To dodatkowy wydatek poniesiony dlatego, że przy rozpoczęciu wielomilionowej inwestycji publicznej nie było gotowego docelowego dojazdu.
Policja wskazała również, że bez przyszłej drogi gminnej generalny wykonawca może nie uzyskać pozwolenia na użytkowanie obiektu. Oznacza to, że dojazd nie jest ozdobnikiem ani inwestycją „na później”. Jest elementem niezbędnym do uruchomienia komendy.
Deklaracja miała paść już w 2017 roku
W tym samym piśmie KWP znajduje się szczególnie istotna informacja. Zastępca komendanta wojewódzkiego stwierdził, że burmistrz Trzebnicy w piśmie z 23 lutego 2017 roku zadeklarował wykonanie między innymi drogi dojazdowej do nowej komendy.
Jeżeli dokument policji prawidłowo przywołuje treść tej deklaracji, samorząd wiedział o konieczności zapewnienia dojazdu niemal dziewięć lat przed rozpoczęciem budowy.
Mimo tego w czerwcu 2026 roku gmina dopiero wybierała projektanta.
To rodzi zasadnicze pytania:
Co działo się z deklaracją z 2017 roku? Kiedy rozpoczęto rzeczywiste przygotowania inwestycji drogowej? Dlaczego projekt zamówiono dopiero po zawarciu przez policję umowy z wykonawcą komendy?
Dokumenty przekazane redakcji nie przynoszą na te pytania odpowiedzi.
Najpierw wykonawca poprosił o drogę technologiczną
20 kwietnia 2026 roku generalny wykonawca, spółka MKL BAU, zwrócił się do gminy o zgodę na wykonanie drogi technologicznej prowadzącej do placu budowy. W piśmie zaznaczono, że budowa komendy właśnie się rozpoczyna. Wykonawca pytał także, kiedy na gminnych działkach powstaną drogi docelowe.
Gmina odpowiedziała 4 maja. Wyraziła zgodę warunkową, wskazała przebieg dojazdu oraz zobowiązała wykonawcę między innymi do uzyskania wymaganych uzgodnień, przygotowania organizacji ruchu, zabezpieczenia infrastruktury i utrzymywania drogi w należytym stanie. Jednocześnie nie zezwoliła na obsługę budowy od strony ulic Oleśnickiej i Zielonego Dębu ze względu na niedostosowanie istniejących włączeń drogowych.
Cztery dni później KWP zaakceptowała warunki i zażądała przygotowania umowy udostępniającej pas drogowy oraz pisemnego prawa do dysponowania nieruchomością.
Dopiero 21 maja podpisano umowę użyczenia.
Gmina użyczyła grunt, policja zapłaciła za drogę
Umowa użyczenia objęła część gminnego pasa drogi wewnętrznej o powierzchni około 4200 m². Teren przekazano policji w celu wykonania i użytkowania tymczasowej drogi dojazdowej do placu budowy.
Koszt wykonania i utrzymywania drogi obciążał policję. Umowa zastrzegała również, że po jej zakończeniu droga tymczasowa ma pozostać, natomiast policja nie będzie mogła dochodzić zwrotu poniesionych nakładów.
W praktyce oznacza to, że gmina przekazała grunt, natomiast ciężar sfinansowania tymczasowego dojazdu poniósł inwestor państwowy.
Jednocześnie samorząd zachował prawo kontrolowania przebiegu prac, a policja i wykonawca odpowiadają za szkody, utrzymanie nawierzchni oraz bezpieczeństwo.
Formalny protokół przekazania pasa drogi został jednak podpisany dopiero 24 lipca 2026 roku. Dotyczył odcinka o długości około 300 metrów i powierzchni około 3000 m². W protokole opisano pierwotny stan terenu: drogę gruntową, nieutwardzoną, bez odwodnienia i oznakowania.
Warto zwrócić uwagę na daty. Umowę użyczenia zawarto w maju, dokumentów wymaganych przez gminę zażądano od policji w lipcu, a protokół przekazania podpisano pod koniec lipca. Tymczasem budowa komendy była już rozpoczęta.
Projekt drogi zamówiono w czerwcu
11 czerwca 2026 roku gmina wysłała zapytanie ofertowe dotyczące opracowania dokumentacji drogi gminnej do komendy oraz przebudowy skrzyżowania ulic Oleśnickiej i Czereśniowej.
Na złożenie ofert wykonawcy otrzymali czas do 16 czerwca, do godziny 10.00 — pięć dni kalendarzowych. Wiadomość przesłano trzem adresatom.
Z przekazanych dokumentów wynika, że wpłynęła jedna oferta. Złożyła ją firma A-VIA Adam Ozimina z Obornik Śląskich. Cena wyniosła 207 863,85 zł brutto, w tym:
- 205 403,85 zł za dokumentację projektową;
- 2460 zł za nadzór autorski.
Oferta została wybrana jako najkorzystniejsza.
Umowę zawarto 25 czerwca. Projektant ma przygotować dokumentację drogi oraz przebudowy skrzyżowania, uzyskać pozwolenia na budowę i pełnić nadzór autorski. Termin wykonania dokumentacji określono na 15 grudnia 2026 roku.
Projektowana droga ma obejmować odcinek około 473 metrów oraz dodatkowe 132 metry związane z przebudową skrzyżowania. Przewidziano między innymi chodnik, odwodnienie i oświetlenie.
Projekt za ponad 207 tys. zł, lecz bez analizy wpływu na ruch
W odpowiedzi na wniosek Radia DTR gmina przyznała, że nie sporządzono analizy wpływu inwestycji na lokalny układ drogowy. Jednocześnie samorząd zlecił dokumentację obejmującą nową drogę publiczną, przebudowę skrzyżowania, odwodnienie, chodnik i organizację ruchu.
To jedna z najbardziej niepokojących informacji w całym zestawie dokumentów.
Nowa komenda będzie generowała codzienny ruch:
- radiowozów;
- pracowników policji;
- interesantów;
- samochodów zatrzymywanych i doprowadzanych;
- pojazdów zaopatrzenia oraz służb współpracujących.
Mimo tego gmina odpowiedziała jednoznacznie: analiza wpływu inwestycji na układ drogowy nie została sporządzona.
Można projektować skrzyżowanie bez osobnego dokumentu zatytułowanego „analiza wpływu”. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy nie mają prawa zapytać, na jakiej podstawie ustalono parametry drogi, przepustowość skrzyżowania oraz przewidywane natężenie ruchu.
Droga publiczna nie jest kreską na mapie. Powinna być odpowiedzią na zbadane potrzeby komunikacyjne.
Gmina twierdzi, że nie jest inwestorem. Ale sama zamawia projekt drogi
W odpowiedzi udzielonej Radiu DTR urząd zaznaczył, że gmina nie jest inwestorem nowej komendy i nie posiada decyzji o pozwoleniu na jej budowę. Inwestorem pozostaje Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.
Formalnie to prawda w odniesieniu do budynku policji.
Nie zmienia to jednak faktu, że gmina jest zamawiającym dokumentację własnej drogi gminnej, finansuje jej projekt, ma uzyskać dwa pozwolenia na budowę, zapowiada realizację robót i deklaruje formalny nadzór nad przyszłym zadaniem.
Nie można zatem sprowadzać roli samorządu do obserwatora cudzej inwestycji. Budynek wznosi policja, ale drogę ma zbudować gmina. Te dwa przedsięwzięcia są od siebie funkcjonalnie zależne.
Odpowiedź „nie jesteśmy inwestorem” wyjaśnia, dlaczego urząd nie ma dokumentacji budynku. Nie wyjaśnia natomiast wieloletniego opóźnienia w przygotowaniu dojazdu.
Gmina chce połowy pieniędzy od powiatu
14 lipca zastępca burmistrza Krystyna Haładaj wystąpiła do starosty Małgorzaty Matusiak o wspólną realizację i współfinansowanie drogi.
Propozycja jest prosta:
- Gmina Trzebnica — 50 procent;
- Powiat Trzebnicki — 50 procent.
Roboty mają rozpocząć się w 2027 roku. Ich wartość nie była jeszcze znana, ponieważ kosztorys inwestorski ma dopiero powstać w ramach dokumentacji projektowej.
Co ciekawe, pismo gminy stwierdza, że dokumentacja została „współfinansowana przez Powiat Trzebnicki”. W udostępnionym zestawie nie wskazano jednak osobnego porozumienia, uchwały ani kwoty potwierdzającej zakres tej partycypacji.
To należy wyjaśnić.
Czy powiat już uczestniczy w kosztach projektu? W jakiej wysokości? Na jakiej podstawie? Czy proponowane 50 procent dotyczy wyłącznie robót budowlanych, czy także dokumentacji? Czy zarząd powiatu podjął już stanowisko?
Mieszkańcy zgłaszali problem. Urząd odpowiadał niemal identycznie
Do urzędu wpływały wnioski dotyczące zabrudzenia i użytkowania drogi przez ciężkie pojazdy. W odpowiedziach gmina wskazywała, że za czyszczenie nawierzchni, błoto, pył, uszkodzenia oraz mycie kół samochodów odpowiada wykonawca.
Treść odpowiedzi udzielonych dwóm osobom jest w znacznej części niemal identyczna.
Nie wiadomo natomiast, ile faktycznie było skarg i interwencji. W głównej odpowiedzi na wniosek Radio DTR urząd przesłał dwa pisma, ale nie podał zbiorczej liczby zgłoszeń, choć właśnie o taką informację został poproszony. Wniosek wyraźnie obejmował liczbę skarg dotyczących bezpieczeństwa, ruchu pojazdów budowy, zanieczyszczania dróg i utrudnień komunikacyjnych.
Dwa załączone pisma nie są jeszcze odpowiedzią na pytanie o liczbę wszystkich zgłoszeń.
Odpowiedź po dwóch miesiącach
Radio DTR przesłało wniosek 5 czerwca 2026 roku. Odpowiedź gminy została datowana na 5 sierpnia 2026 roku.
To dokładnie dwa miesiące.
W udostępnionym redakcji zestawie nie ma pisma informującego o przedłużeniu terminu ani wskazującego przyczyny opóźnienia. Nie przesądzamy więc, czy takie zawiadomienie nie zostało wysłane inną drogą. Na podstawie otrzymanego kompletu można jednak stwierdzić, że go wśród przekazanych materiałów nie ma.
Odpowiedź pozostawia też inne braki:
- nie wskazuje łącznej liczby skarg i interwencji;
- nie zawiera analizy ruchowej, ponieważ — jak przyznano — jej nie sporządzono;
- nie przedstawia pełnej historii przygotowań prowadzonych od deklaracji z 2017 roku;
- nie wyjaśnia, dlaczego drogę zaczęto projektować dopiero po rozpoczęciu inwestycji;
- nie zawiera odpowiedzi powiatu na propozycję pokrycia połowy kosztów.
Bezpieczeństwo nie może być hasłem dopisanym po podpisaniu umowy
Nowa komenda jest inwestycją potrzebną. Problemem nie jest jej budowa. Problemem jest sposób przygotowania otoczenia inwestycji.
Z dokumentów wyłania się następująca kolejność:
18 marca — policja podpisuje umowę z generalnym wykonawcą.
20 kwietnia — wykonawca prosi gminę o zgodę na drogę technologiczną.
4 maja — gmina przedstawia warunki dojazdu.
21 maja — podpisana zostaje umowa użyczenia pasa drogi.
11 czerwca — gmina rozsyła zapytanie o projekt drogi docelowej.
25 czerwca — podpisuje umowę z projektantem za ponad 207 tys. zł.
14 lipca — zwraca się do powiatu o pokrycie połowy kosztów przyszłych robót.
24 lipca — podpisuje protokół przekazania pasa pod drogę tymczasową.
15 grudnia 2026 roku — ma powstać dokumentacja.
2027 rok — mają rozpocząć się roboty.
Taki harmonogram pokazuje, że droga nie wyprzedziła budowy komendy. Nie szła nawet równolegle. Została uruchomiona organizacyjnie dopiero wtedy, gdy ciężki sprzęt musiał już dostać się na plac budowy.
Policja wydała 264 tys. zł na rozwiązanie tymczasowe. Gmina płaci ponad 207 tys. zł za projekt rozwiązania docelowego. Następnie chce, aby powiat pokrył połowę kosztów budowy, których wysokości jeszcze nie zna.
A wszystko to przy braku analizy wpływu inwestycji na lokalny układ drogowy.
Pytania, na które władze powinny odpowiedzieć
Radio DTR skieruje do burmistrza Trzebnicy pytania:
- Dlaczego prace nad dokumentacją drogi rozpoczęto dopiero w czerwcu 2026 roku, skoro wykonanie dojazdu miało być deklarowane już w 2017 roku?
- Kto odpowiadał za koordynację inwestycji gminnej z budową komendy?
- Czy burmistrz podtrzymuje deklarację przywołaną przez KWP w piśmie z 15 czerwca 2026 roku?
- Czy gmina rozważa udział w kosztach drogi tymczasowej wynoszących 264 tys. zł?
- Ile dokładnie skarg i interwencji mieszkańców wpłynęło do urzędu?
- Dlaczego nie sporządzono analizy wpływu nowej komendy na lokalny układ komunikacyjny?
- Jaką kwotą powiat współfinansował lub ma współfinansować dokumentację?
- Czy powiat odpowiedział na propozycję pokrycia 50 procent kosztów robót?
- Jaki jest aktualny szacunkowy koszt budowy drogi i przebudowy skrzyżowania?
- Czy brak drogi docelowej może zagrozić terminowemu oddaniu komendy do użytkowania?
Nowa siedziba policji ma służyć bezpieczeństwu mieszkańców. Jednak bezpieczeństwo inwestycji zaczyna się znacznie wcześniej niż przy przecięciu wstęgi. Zaczyna się od przygotowanego dojazdu, przewidywania skutków, koordynacji instytucji i jasnego wskazania, kto za co odpowiada.
W tej sprawie przez lata było dużo czasu na planowanie. Dziś zostały terminy, faktury i droga budowana na raty.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







