Narty bez tłumów i bez fortuny. Gdzie dziś leci Wizz Air?

fa 20151124 0410 version 2
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Czy zimowy wyjazd na narty musi oznaczać Alpy, korki na autostradach i rachunek, który boli jeszcze w marcu? Coraz więcej wskazuje na to, że niekoniecznie.


Zimowa mapa narciarska Polaków powoli się zmienia. Obok dobrze znanych kierunków pojawiają się miejsca mniej oczywiste, czasem odległe geograficznie, ale zaskakująco dostępne cenowo. Linie lotnicze, w tym Wizz Air, coraz wyraźniej grają na tej potrzebie: uciec od tłumów, zapłacić mniej i dostać coś więcej niż tylko stok.

Jakie kierunki przyciągają dziś uwagę?

Reklama

Kaukaz zamiast Alp? Gruzińskie Gudauri

Gudauri, położone wysoko w górach Kaukazu, to propozycja dla tych, którzy mają już dość „taśmy produkcyjnej” alpejskich kurortów. Szerokie trasy, długi sezon i kultura freeride’u sprawiają, że miejsce to przyciąga narciarzy szukających autentyczności i przestrzeni. Dojazd przez Kutaisi nie jest przeszkodą, jeśli w zamian dostaje się śnieg, panoramy i brak kolejek

Transylwania na nartach – Poiana Brașov

Rumunia coraz śmielej wchodzi do narciarskiej ligi Europy Środkowej. Poiana Brașov łączy nowoczesną infrastrukturę z klimatem regionu, który bardziej kojarzy się z legendami niż z karnetami. Nocna jazda, różnorodne trasy i bliskość historycznego Braszowa tworzą miks, który może przekonać nawet sceptyków

Francuskie Alpy, ale bez blichtru – Serre Chevalier

Ponad 250 km tras, ale bez wrażenia bycia w „narciarskim molochu”. Serre Chevalier to południe Francji, słońce, trasy wśród drzew i mniejsze wioski zamiast betonowych resortów. Do tego termy i autentyczna alpejska codzienność, której w topowych kurortach często już brakuje

Reklama
Reklama
Reklama

Blisko, ale solidnie – Jasná w Niżnych Tatrach

Słowacka Jasná to przykład, że blisko nie znaczy gorzej. Największy ośrodek narciarski Słowacji oferuje trasy po obu stronach Chopoka, długi sezon i zaplecze, które spokojnie obsługuje zarówno rodziny, jak i bardziej ambitnych narciarzy. Bez lotniczej egzotyki, za to z górską jakością


Tanie loty, drogi sprzęt? Niekoniecznie

Wizz Air podkreśla, że przewóz nart i snowboardów nie musi być logistycznym koszmarem. Sprzęt sportowy można dodać do rezerwacji, a elastyczne opcje – jak WIZZ Flex – mają dawać poczucie bezpieczeństwa przy planowaniu zimowych wyjazdów

„Chcemy inspirować pasażerów do wychodzenia poza klasyczne alpejskie kurorty” – mówi Salvatore Gabriele Imperiale z Wizz Air, wskazując na rosnące zainteresowanie mniej oczywistymi regionami Europy


Dziennikarskie podsumowanie

Zmiana nie polega wyłącznie na cenach biletów. Zmienia się mentalność narciarzy. Coraz częściej liczy się doświadczenie, przestrzeń, klimat miejsca i możliwość połączenia sportu z odkrywaniem regionu. Jeśli linie lotnicze rzeczywiście otwierają drzwi do takich kierunków, to pytanie brzmi nie „czy”, ale jak szybko Polacy przestawią się z utartych schematów.

Źródło: materiały prasowe Wizz Air


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry