W oświadczeniu majątkowym za 2024 rok pojawiły się nowe nieruchomości o łącznej wartości blisko 400 tys. zł. Dokument jest kompletny i formalnie poprawny, ale zestawienie danych prowadzi do pytań o źródło finansowania zakupu. I właśnie o te pytania chodzi.
Co pojawiło się w oświadczeniu?
W oświadczeniu majątkowym złożonym w kwietniu 2025 roku wójt gminy Zawonia wykazała dwie nowe nieruchomości.
Działka rolna o powierzchni około 0,4 ha została wpisana z wartością 320 tys. zł. Obok niej pojawiła się druga nieruchomość – teren opisany jako „zieleń trwała, wody” o powierzchni około 0,6 ha i wartości 76 tys. zł.
W dokumencie znalazła się również informacja, że nieruchomość została nabyta w listopadzie 2024 roku w drodze licytacji komorniczej w Sądzie Rejonowym w Trzebnicy.
To oznacza, że zakup został ujawniony zgodnie z obowiązkiem wynikającym z ustawy o samorządzie gminnym.
Rok wcześniej tych nieruchomości nie było
W poprzednim oświadczeniu majątkowym dział „inne nieruchomości” był pusty.
Zmiana nastąpiła więc w krótkim czasie — między kolejnymi oświadczeniami majątkowymi. I to właśnie ta „wersja skokowa” majątku zwraca uwagę.
Matematyka oświadczenia majątkowego
Dochody roczne (2024):
Urząd Gminy Zawonia: ok. 263 tys. zł
rada nadzorcza spółki komunalnej: 9 tys. zł
Razem: ok. 272 tys. zł
Oszczędności:
lokata: 52 tys. zł
konto: ok. 40 tys. zł
Razem: ok. 92 tys. zł
Nowe nieruchomości:
działka rolna: 320 tys. zł
zieleń trwała / wody: 76 tys. zł
Łącznie: ok. 396 tys. zł
Różnica między oszczędnościami a wartością nieruchomości to około 304 tys. zł.
Wyjaśnienie redakcji:
Powyższe wyliczenia mają charakter wyłącznie matematyczno-logiczny i zostały oparte wyłącznie na danych zawartych w oświadczeniu majątkowym. Nie uwzględniają one informacji, które nie znajdują się w dokumencie — takich jak rzeczywista cena zakupu nieruchomości, ewentualna współwłasność, środki małżonka czy inne źródła finansowania.
Jeżeli zakup nieruchomości został sfinansowany w inny sposób niż wynika to z prostego zestawienia dochodów i oszczędności, tym bardziej warto to wyjaśnić — bo właśnie temu służy jawność oświadczeń majątkowych i publiczna dyskusja o nich.
Wartość to nie zawsze cena
Oświadczenie majątkowe pokazuje wartość nieruchomości, a niekoniecznie cenę zakupu. W przypadku licytacji komorniczej cena może być niższa od wartości rynkowej.
Z dokumentu nie wynika jednak jednoznacznie:
czy obie działki zostały kupione na licytacji,
jaka była faktyczna cena zakupu,
czy nieruchomości są współwłasnością,
z jakich środków sfinansowano zakup.
To nie są zarzuty — to pytania wynikające z dokumentów publicznych.
Transparentność a zaufanie
Oświadczenia majątkowe mają służyć przejrzystości życia publicznego. Szczególnie w przypadku osób, które zarządzają budżetem gminy i realizują inwestycje samorządowe.
W praktyce samorządowej wójt działa przy wsparciu radnych wybranych z komitetu wyborczego, co jest naturalnym mechanizmem politycznym, ale jednocześnie zwiększa znaczenie jawności finansów osób sprawujących władzę.
Dlatego publikacja oświadczeń majątkowych nie zamyka tematu — często dopiero go otwiera.
Pytania, które warto postawić
Czy obie nieruchomości zostały nabyte w drodze licytacji komorniczej?
Jaka była faktyczna cena zakupu działek?
Z jakich środków zostały sfinansowane?
Czy nieruchomości stanowią współwłasność?
Odpowiedzi na te pytania pozwoliłyby rozwiać wątpliwości mieszkańców.
Podsumowanie
Dokument jest formalnie poprawny i zawiera wymagane informacje. Jednocześnie przyrost majątku o znaczącej wartości w krótkim czasie naturalnie budzi zainteresowanie opinii publicznej.
A tam, gdzie pojawiają się pytania mieszkańców, pojawia się też przestrzeń do wyjaśnień.






