System ubezpieczeń społecznych w Polsce znów się zmienia. W lutym 2026 roku ogłoszono jednolity tekst ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który uwzględnia kilkanaście nowelizacji z ostatnich miesięcy. Z pozoru to tylko porządkowanie przepisów. W praktyce – kolejny etap przebudowy zasad, na których opiera się polski system emerytalny i składkowy.
Zmiany dotykają przedsiębiorców, pracowników, osób na stażach, doktorantów, a nawet opiekunów osób niesamodzielnych. Wspólny mianownik? System ma być bardziej powszechny – a więc obejmować składkami większą liczbę osób.
Czy ZUS obejmie więcej osób?
Jedna z najważniejszych zmian polega na doprecyzowaniu i rozszerzeniu katalogu osób objętych obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi.
Do systemu wyraźniej włączono m.in.:
osoby pobierające stypendia szkoleniowe i doktoranckie,
osoby odbywające staże finansowane ze środków publicznych,
członków rad nadzorczych otrzymujących wynagrodzenie,
marynarzy pracujących na statkach morskich.
Na pierwszy rzut oka to szczegóły. W praktyce oznacza to ograniczenie sytuacji, w których ktoś pracuje lub otrzymuje wynagrodzenie, ale nie odprowadza składek emerytalnych.
W skrócie: mniej „białych plam” w systemie.
Staż i szkolenie też będą budować emeryturę
Dotychczas część form aktywizacji zawodowej – zwłaszcza finansowanych ze środków publicznych – nie zawsze była jednoznacznie powiązana z systemem składkowym.
Nowe przepisy doprecyzowują tę kwestię. Osoby odbywające staże lub szkolenia, które otrzymują stypendia, w wielu przypadkach będą objęte obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi.
Dla młodych ludzi oznacza to jedno: okres stażu nie jest już „pustym miejscem” w historii ubezpieczeniowej.
Ale jest też druga strona medalu – część wynagrodzenia zostanie pomniejszona o składki.
Opieka nad bliskimi nie wykluczy z systemu
Istotną zmianą jest rozszerzenie ochrony dla osób, które rezygnują z pracy, aby opiekować się dzieckiem lub członkiem rodziny wymagającym stałej opieki.
W takich przypadkach składki emerytalne i rentowe mogą być opłacane przez państwo lub samorząd – na przykład przez gminę.
To rozwiązanie ma zapobiegać sytuacji, w której kilkuletnia opieka nad bliskim oznacza brak jakiegokolwiek stażu emerytalnego.
Dla wielu rodzin to zmiana o realnym znaczeniu finansowym.
ZUS otwiera drzwi dla nowych orzeczników
Nowelizacja przepisów przewiduje także zmiany w systemie orzecznictwa medycznego ZUS. Część decyzji – na przykład w sprawach związanych z rehabilitacją czy zdolnością do pracy – będą mogli wydawać także przedstawiciele innych zawodów medycznych, nie tylko lekarze.
Wśród nich mogą znaleźć się m.in.:
fizjoterapeuci
pielęgniarki i pielęgniarze wykonujący samodzielny zawód medyczny.
Cel jest prosty: skrócenie kolejek i przyspieszenie decyzji.
Czy system będzie działał sprawniej? To pokaże praktyka.
Więcej danych dla ZUS
Zmiany dotyczą także raportowania informacji przez pracodawców.
System wymaga coraz bardziej szczegółowych danych o zatrudnieniu, wynagrodzeniach oraz pracy w szczególnych warunkach.
Dla przedsiębiorców oznacza to większą biurokrację i konieczność dokładniejszego prowadzenia dokumentacji.
Dla pracowników – większą przejrzystość przy obliczaniu przyszłych świadczeń.
Kolejna reforma już zapisana w ustawie
Część nowych rozwiązań zacznie obowiązywać dopiero w kolejnych latach. Niektóre przepisy wejdą w życie dopiero w 2027 roku.
To pokazuje, że obecna ustawa jest raczej etapem dłuższego procesu reform niż jednorazową zmianą systemu.
Kto na zmianach zyska?
Największym beneficjentem może być… sam system emerytalny.
Więcej osób objętych składkami oznacza więcej pieniędzy w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Zyskują także:
osoby opiekujące się dziećmi lub bliskimi,
młodzi ludzie na stażach i szkoleniach,
pracownicy z niepełnymi historiami ubezpieczeniowymi.
Kto zapłaci więcej?
Zmiany oznaczają także większe koszty.
Odczują je przede wszystkim:
przedsiębiorcy zatrudniający na umowach cywilnych,
osoby pracujące na elastycznych formach zatrudnienia,
pracownicy, którym część wynagrodzenia zostanie pomniejszona o składki.
System coraz bardziej powszechny
Zmiany w przepisach pokazują wyraźny kierunek polityki państwa.
System ubezpieczeń społecznych ma obejmować jak największą liczbę osób pracujących i otrzymujących dochód.
W praktyce oznacza to mniej wyjątków i mniej możliwości omijania składek.
Dla jednych to większe bezpieczeństwo emerytalne.
Dla innych – kolejny koszt pracy.
A dla państwa? Próba ratowania systemu, który w starzejącym się społeczeństwie będzie coraz trudniejszy do utrzymania.
Źródło:
Dziennik Ustaw RP – obwieszczenie Marszałka Sejmu z 9 lutego 2026 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.






