Obrona cywilna jako promocja? Wiceburmistrz na tropie PR-u z pieniędzy obowiązkowych
Czy da się promować gminę z pieniędzy przeznaczonych na… ochronę ludności w razie wojny, klęski żywiołowej lub katastrofy? Wydaje się, że w Obornikach Śląskich nie tylko się da, ale wręcz trzeba. Wiceburmistrz chwali się bowiem w mediach środkami na obronę cywilną, tak jakby były one efektem wyjątkowych zdolności urzędniczych lub wygranej w prestiżowym konkursie. Problem w tym, że nie były.
Według przepisów ustawy o obronie cywilnej, te środki nie podlegają konkursowi, nie są nagrodą, grantem, ani efektem lobbyingu. To obowiązkowe środki budżetowe, przekazywane z budżetu województwa, na podstawie wniosku marszałka. Sejmik województwa musi je zapewnić, bo tak stanowi prawo. Tyle. Kropka.







