Ogier prowadzi w Portugalii. Tylko 3,7 sekundy różnicy

ogier prowadzi w portugali wrc
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Po pierwszym pełnym dniu Vodafone Rally de Portugal różnica na czele jest niemal symboliczna. Sébastien Ogier prowadzi, ale Thierry Neuville traci do niego zaledwie 3,7 sekundy. W rajdach to nie przewaga. To raczej oddech na karku.

A piątek pokazał jedno: w Portugalii liderem można być rano, a wieczorem już tylko opowiadać, gdzie uciekły sekundy.

Jak Ogier przejął prowadzenie?

Przez dużą część dnia wszystko układało się pod Adriena Fourmaux. Kierowca Hyundaia jechał pewnie, miał dobre tempo i po porannych oesach wyglądał na człowieka, który kontroluje sytuację.

Do czasu.

Na odcinku SS8 Góis Fourmaux wypadł z drogi niemal w tym samym miejscu, w którym chwilę wcześniej problemy miał Oliver Solberg. Efekt? Dwie uszkodzone opony, strata czasu i spadek z pierwszego na szóste miejsce.

„Straciłem hamulce, nie mogłem zwolnić i pojechaliśmy szeroko” – tłumaczył Fourmaux.

Ogier nie musiał robić cudów. Wystarczyło uniknąć kłopotów, a potem przycisnąć tam, gdzie trzeba. I właśnie to zrobił. Wygrał próbę Lousã 2 i zakończył dzień jako lider.

fia world rally championship 2026 Sami Pajari & Markko Salminen competing on Vodafone Rally de Portugal on Friday, 8 May 2026.

Neuville nie odpuszcza

Thierry Neuville miał nierówny początek dnia. Narzekał na balans Hyundaia, szukał rytmu, ale nie popełnił dużego błędu. A w rajdach czasem właśnie to decyduje: nie efektowne szaleństwo, tylko przetrwanie cudzych katastrof.

Belg wygrał Lousã 1, a na ostatnim piątkowym odcinku Mortágua 2 ponownie był najszybszy. Odrobił do Ogiera 1,2 sekundy i zjechał na nocny serwis ze stratą tylko 3,7 sekundy.

„Przynajmniej tempo jest” – skomentował krótko Neuville.

Krótko, ale celnie. Jak dobry komunikat zespołowy, tylko bez lukru.

Reklama
Reklama
Reklama

Pajari z mocnym dniem

Na podium po piątku jest także Sami Pajari. Fin traci do lidera 15,2 sekundy i ma za sobą jeden z najmocniejszych dni na szutrze w samochodzie Rally1.

Wygrał Mortágua 1 i Arganil 1, awansował z szóstego na drugie miejsce, a później utrzymał się w walce mimo kilku problemów: opony zsuniętej z felgi, półobrotu i pękniętej szyby.

„To był naprawdę w porządku dzień. Straciliśmy kilka sekund, ale taki jest rajd” – mówił Pajari.

Solberg blisko, Evans w trudnej roli

Oliver Solberg jest czwarty, tylko 1,2 sekundy za Pajarim. Miał moment grozy na Góis, niemal rolował samochód, ale zdołał wrócić na trasę i utrzymać kontakt z czołówką.

Elfyn Evans, lider mistrzostw, zakończył dzień na piątym miejscu. Jechał jako pierwszy na trasie, więc czyścił szuter rywalom. Ostatni przejazd Mortágua określił obrazowo jako jazdę „po plaży w koleinach”. Piękne dla turysty, mniej dla kierowcy rajdowego.

Co dalej?

Sobota będzie najdłuższym dniem rajdu. Załogi przejadą dwukrotnie odcinki Felgueiras, Cabeceiras de Basto, Amarante i Paredes, a dzień zamknie widowiskowa superpróba Lousada.

Po piątku sytuacja jest otwarta. Ogier prowadzi, Neuville naciska, Pajari i Solberg są blisko, a Fourmaux musi odrabiać straty po pechowym popołudniu.

W Portugalii nikt nie dostał jeszcze rajdu w prezencie. Co najwyżej rachunek za błędy.

Klasyfikacja po piątku / SS10 z 23

  1. Sébastien Ogier / Vincent Landais – Toyota GR Yaris Rally1 – 1:28:25.2
  2. Thierry Neuville / Martijn Wydaeghe – Hyundai i20 N Rally1 – +3.7 s
  3. Sami Pajari / Marko Salminen – Toyota GR Yaris Rally1 – +15.2 s
  4. Oliver Solberg / Elliott Edmondson – Toyota GR Yaris Rally1 – +16.4 s
  5. Elfyn Evans / Scott Martin – Toyota GR Yaris Rally1 – +28.1 s
  6. Adrien Fourmaux / Alexandre Coria – Hyundai i20 N Rally1 – +34.3 s


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry