Patriotyzm pod lupą psychologów z UJ: różne oblicza miłości do ojczyzny

Chatgpt 10 38 42
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Miłość do ojczyzny, patriotyzm, przywiązanie do kraju – te pojęcia brzmią znajomo, ale czy na pewno wszyscy rozumiemy je tak samo? Badania przeprowadzone przez psychologów z Uniwersytetu Jagiellońskiego, pod kierunkiem Maryny Kołeczek z Instytutu Psychologii, pokazują, że pojęcie patriotyzmu może przybierać różne formy, a za nimi kryją się różne fundamenty moralne.

Tym, co ludzie najczęściej rozumieją, kiedy myślą o patriotyzmie, jest przywiązanie do swojego kraju, pozytywne uczucia w stosunku do niego, identyfikacja ze swoim narodem. Tę formę nazywamy konwencjonalnym patriotyzmem – tłumaczy Kołeczek w rozmowie z agencją Newseria. Jednak – jak podkreśla – istnieją także inne jego formy: gloryfikująca i konstruktywna. Ta pierwsza to bezkrytyczne uwielbienie dla ojczyzny i grupy narodowej, podczas gdy konstruktywni patrioci swoją miłość wyrażają poprzez krytykę i dążenie do naprawy niedoskonałości.

Badania objęły ponad 1000 uczestników, którzy odpowiadali na pytania związane z postawami patriotycznymi. Psychologowie zastosowali teorię fundamentów moralnych – pięć podstawowych kryteriów oceny moralnej: krzywda, sprawiedliwość, lojalność, szacunek do autorytetów i czystość. Wyniki pokazały, że różne grupy patriotów kierują się różnymi wartościami – gloryfikujący skupiają się na lojalności, szacunku i czystości, natomiast konstruktywni bardziej na krzywdzie i sprawiedliwości.

Reklama

Dylematy polityczne postawione przed uczestnikami – jak choćby pytanie o wspieranie uchodźców mimo kosztów dla społeczeństwa – ujawniły, że gloryfikujący patrioci skłonni są przedkładać interes grupy nad interes jednostki. Konwencjonalni mogą z kolei brać pod uwagę szerszy kontekst, a konstruktywni patrzą na problem przez pryzmat dobra jednostki i sprawiedliwości.

Reklama
Reklama
Reklama

Badania pokazują, że różne formy patriotyzmu mają różne podstawy moralne i dlatego trudno jest zbudować wspólny język w sporach politycznych – podkreśla Kołeczek. – To tłumaczy, dlaczego jedni uważają drugich za zdrajców czy ksenofobów – nasze wartości moralne mogą się po prostu zasadniczo różnić.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry