Firma męża radnej Małgorzaty Sucheckiej wykonywała usługi dla Gminy Zawonia. W tym samym czasie radna pozostawała ujawniona w CEIDG jako pełnomocnik przedsiębiorstwa. Mimo to w dwóch oświadczeniach majątkowych zaznaczyła, że taka sytuacja jej nie dotyczy. Komisja uznała jednak, że podstaw do wygaszenia mandatu nie ma. Problem w tym, że jej argumentacja omija najważniejszy przepis i wyrok NSA dotyczący bardzo podobnej sprawy.
Dokumenty układają się w prostą chronologię.
Małgorzata Suchecka została wpisana jako pełnomocnik firmy męża 30 września 2022 roku. W maju 2024 roku objęła mandat radnej Gminy Zawonia. W 2025 roku przedsiębiorstwo wystawiło gminie trzy faktury na łączną kwotę 23,5 tys. zł. Jeszcze 27 marca 2026 roku radna figurowała w CEIDG jako pełnomocnik.
Kiedy Wojewoda Dolnośląski zażądał wyjaśnień, miejscowa komisja skoncentrowała się na tym, że radna nie podpisywała faktur, nie wysyłała wiadomości i nie negocjowała zleceń. Tymczasem ustawa o samorządzie gminnym zabrania radnemu nie tylko faktycznego zarządzania przedsiębiorstwem korzystającym z mienia gminy. Wprost wymienia również bycie przedstawicielem lub pełnomocnikiem takiej działalności.
I to właśnie formalny status radnej — potwierdzony urzędowym wydrukiem CEIDG — jest najważniejszym elementem tej sprawy.
Trzy fakty, których nie da się ominąć
Pierwszy fakt: Małgorzata Suchecka była radną Gminy Zawonia w okresie, którego dotyczą faktury. Uczestniczyła w pierwszej sesji obecnej kadencji 6 maja 2024 roku.
Drugi fakt: firma jej męża, „Usługi Ogrodnicze Super Ogród Ariel Suchecki”, świadczyła usługi na rzecz tej samej gminy. Z faktur wynika, że przedsiębiorstwo otrzymało:
- 9 500 zł za zagospodarowanie terenu zielonego w Złotowie;
- 4 000 zł za utrzymanie terenów zielonych w Złotowie;
- 10 000 zł za uporządkowanie terenu i nasadzenia w Sołectwie Zawonia.
Łącznie daje to 23 500 zł. Nabywcą wskazanym na każdej fakturze jest Gmina Zawonia.
Trzeci fakt: wydruk CEIDG odzwierciedlający stan z 27 marca 2026 roku wskazuje Małgorzatę Suchecką jako pełnomocnika przedsiębiorcy od 30 września 2022 roku.
Rejestr wymienia również czynności, które mogła wykonywać w imieniu firmy: zmianę wpisu, zawieszenie i wznowienie działalności, wystąpienie o wykreślenie przedsiębiorcy oraz prowadzenie spraw za pośrednictwem punktu kontaktowego.
Na wydruku znajduje się jednoznaczne pouczenie: opublikowanie informacji o pełnomocniku w CEIDG jest równoznaczne w skutkach z udzieleniem pełnomocnictwa na piśmie.
Nie mamy więc do czynienia jedynie z pogłoską czy niepotwierdzonym zarzutem. Status pełnomocnika wynika z urzędowego rejestru.
ilustracja do artykułu mandat pod ochroną Zawoni
Dwa oświadczenia i dwa razy „nie dotyczy”
Małgorzata Suchecka złożyła pierwsze oświadczenie majątkowe 13 maja 2024 roku. W części VI pkt 2 formularza, dotyczącej zarządzania działalnością gospodarczą albo bycia jej przedstawicielem lub pełnomocnikiem, wpisała „nie dotyczy”.
Tak samo odpowiedziała w kolejnym oświadczeniu, podpisanym 3 kwietnia 2025 roku według stanu na 31 grudnia 2024 roku.
Obie odpowiedzi pozostają w sprzeczności z informacją ujawnioną w CEIDG. Pełnomocnictwo opublikowano we wrześniu 2022 roku i pozostawało aktywne jeszcze w marcu 2026 roku.
Radna tłumaczyła podczas posiedzenia komisji, że nie wiedziała o ustanowieniu pełnomocnictwa. Jej mąż oświadczył, że wpisał ją bez informowania, dzień przed planowaną operacją. Małżonkowie mieli później o wpisie zapomnieć.
Takie wyjaśnienie powinno zostać zweryfikowane, a nie jedynie przyjęte do protokołu. Należy ustalić, na podstawie jakiego zgłoszenia dokonano wpisu, czy istniał odrębny dokument pełnomocnictwa, kiedy dokładnie zakończono jego publikację oraz czy radna kiedykolwiek korzystała z przyznanych uprawnień.
Niewiedza może mieć znaczenie przy ocenie ewentualnej odpowiedzialności za podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym. Odpowiedzialność karna wymaga bowiem wykazania winy i umyślności. Nie usuwa jednak automatycznie obiektywnego faktu, że radna przez cały analizowany okres była ujawniona jako pełnomocnik firmy korzystającej z pieniędzy gminy.
Komisja zmieniła pytanie
Wojewoda Dolnośląski zwrócił się o ustalenie, czy radna prowadzi lub zarządza działalnością gospodarczą, jest jej pełnomocnikiem albo prokurentem oraz czy działalność korzysta z mienia Gminy Zawonia.
Komisja nie odpowiedziała jednak wprost na tak postawione pytania.
Przewodnicząca poddała pod ocenę, czy radna uczestniczyła w prowadzeniu działalności, zarządzała nią albo była jej przedstawicielem lub pełnomocnikiem „w sposób faktyczny”.
Sformułowanie „w sposób faktyczny” zmieniło istotę sprawy. Przesunęło ciężar z formalnie istniejącego pełnomocnictwa na poszukiwanie konkretnych działań radnej: podpisu, telefonu, wiadomości, negocjacji albo osobistego załatwienia zlecenia.
W ten sposób skonstruowane pytanie od początku sprzyjało rozstrzygnięciu korzystnemu dla radnej.
Podczas posiedzenia wielokrotnie podkreślano, że Małgorzata Suchecka nie podpisywała umów ani faktur, nie wysyłała wiadomości, nie negocjowała i nie była osobą kontaktową. Wójt dodała, że przedsiębiorca wykonywał prace własnym sprzętem.
Żadna z tych okoliczności nie usuwa jednak wpisu w CEIDG. Nie odpowiada również na pytanie, dlaczego pełnomocnictwo nie zostało zakończone w ciągu trzech miesięcy od złożenia przez radną ślubowania.
Art. 24f ust. 1a ustawy o samorządzie gminnym przewiduje bowiem, że radny wykonujący przed rozpoczęciem mandatu zakazaną działalność lub funkcję powinien z niej zrezygnować w ciągu trzech miesięcy.
Wyrok, którego zabrakło w dyskusji
Komisja powołała się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 25 kwietnia 2012 roku, III SA/Wr 66/12. Wynika z niego, że działalności prowadzonej przez małżonka nie można automatycznie przypisywać radnemu.
To ważna zasada, ale nie odpowiada w pełni sytuacji Małgorzaty Sucheckiej. Problemem nie jest bowiem samo małżeństwo z przedsiębiorcą. Radna osobiście figurowała jako pełnomocnik jego firmy.
Znacznie bardziej zbliżony przypadek rozpatrywał Naczelny Sąd Administracyjny 20 grudnia 2022 roku w sprawie III OSK 56/22. Radny był pełnomocnikiem działalności prowadzonej przez żonę, a przedsiębiorstwo pozostawało w relacjach finansowych z gminą. NSA zaakceptował wygaszenie mandatu.
Z orzeczenia wynika, że znaczenie może mieć sama kompetencja do podejmowania działań w imieniu firmy. Nie trzeba wcześniej wykazać, że pełnomocnik faktycznie podpisywał konkretne dokumenty. Sąd odniósł zakaz również do sytuacji, w której przedsiębiorstwo otrzymuje pieniądze od gminy za wykonane usługi.
W protokole komisji nie ma informacji, aby ten wyrok został przeanalizowany. Przywołano orzeczenie starsze i mniej podobne, pomijając późniejsze rozstrzygnięcie NSA dotyczące radnego, pełnomocnictwa w firmie małżonka oraz przepływu pieniędzy z gminy.
Fundusz sołecki nadal jest częścią budżetu gminy
W obronie radnej kilkukrotnie podkreślano, że usługi finansowano z funduszu sołeckiego. Mówiono również o wspieraniu lokalnych przedsiębiorców i o tym, że pieniądze powinny wracać do budżetu gminy.
Fundusz sołecki nie jest jednak prywatną kasą mieszkańców. Stanowi część budżetu gminy. To gmina jest nabywcą na fakturach i to z jej środków dokonywana jest zapłata.
Określenie lokalnego przeznaczenia wydatku nie zmienia jego publicznego charakteru.
Podobnie własny sprzęt wykonawcy nie rozwiązuje problemu. W tej sprawie korzystaniem z mienia komunalnego mogą być przede wszystkim płatności otrzymywane od gminy, a nie tylko udostępnienie przedsiębiorcy gminnej kosiarki, samochodu czy nieruchomości.
Decyzja sprzed mandatu, pieniądze już podczas kadencji
Wójt Agnieszka Wersta poinformowała, że decyzja o wyborze firmy Ariela Sucheckiego miała zapaść na zebraniu wiejskim we wrześniu 2023 roku, a więc przed rozpoczęciem obecnej kadencji rady.
Ta okoliczność wymaga potwierdzenia protokołem zebrania i dokumentacją funduszu sołeckiego.
Nawet jeżeli wykonawcę rzeczywiście wskazano w 2023 roku, usługi wykonano, faktury wystawiono, a zobowiązania finansowe gminy powstały w 2025 roku — już podczas sprawowania mandatu przez Małgorzatę Suchecką.
Wcześniejsze wskazanie firmy nie odpowiada więc na pytanie o późniejsze korzystanie przez przedsiębiorstwo z pieniędzy gminy.
Jak chroniono mandat
W przekazanych dokumentach nie ma dowodu, że radni świadomie umówili się na obejście prawa. Widać jednak mechanizm argumentacyjny, którego efektem była ochrona mandatu Małgorzaty Sucheckiej.
Komisja:
- dodała do ustawowego zakazu wymóg faktycznego działania pełnomocnika;
- skoncentrowała się na braku podpisów, wiadomości i negocjacji;
- powołała wyrok dotyczący działalności małżonka, a nie analogiczną sprawę pełnomocnika;
- potraktowała fundusz sołecki jako argument osłabiający związek z mieniem gminy;
- wskazywała na brak zastrzeżeń urzędu skarbowego, choć nie jest to formalne rozstrzygnięcie prawidłowości oświadczenia;
- nie nadała właściwego znaczenia temu, że pełnomocnictwo usunięto dopiero po interwencji wojewody.
Ostatecznie dziewięcioro radnych jednogłośnie stwierdziło brak podstaw do wygaszenia mandatu. Małgorzata Suchecka wyłączyła się z głosowania, co było postępowaniem prawidłowym.
Nie zmienia to faktu, że komisja odpowiedziała na pytanie łatwiejsze niż to wynikające z ustawy. Zamiast ocenić prawne skutki formalnego pełnomocnictwa, poszukiwała dowodów osobistego angażowania się radnej w trzy konkretne zlecenia.
Czego dokumenty nie dowodzą
Zgromadzony materiał nie pozwala obecnie twierdzić, że Małgorzata Suchecka osobiście załatwiła mężowi zlecenia, wpływała na wybór wykonawcy albo zatwierdzała faktury.
Nie ma również podstaw do stwierdzenia korupcji, zawyżenia cen czy ustawienia zamówienia.
Te zastrzeżenia nie osłabiają głównego ustalenia. Zakaz wynikający z art. 24f ma charakter antykorupcyjny i prewencyjny. Ma zapobiegać sytuacjom, które mogą tworzyć konflikt między mandatem radnego a interesem przedsiębiorstwa korzystającego z majątku gminy.
Nie wymaga czekania, aż zostanie udowodnione konkretne nadużycie.
Sprawa nie kończy się na głosowaniu rady
Rada gminy nie ma ostatniego słowa tylko dlatego, że większość radnych odmówiła wygaszenia mandatu.
Jeżeli organ nadzoru uzna, że ustawowe przesłanki zostały spełnione, może uruchomić procedurę przewidzianą w art. 98a ustawy o samorządzie gminnym. Wygaśnięcie mandatu z powodu naruszenia zakazu łączenia funkcji reguluje również art. 383 Kodeksu wyborczego.
Kluczowe pytanie do wojewody brzmi więc: czy zastosuje standard wynikający z wyroku NSA III OSK 56/22, czy zaakceptuje rozumowanie miejscowej komisji wymagające udowodnienia faktycznego działania pełnomocnika?
W tej sprawie nie chodzi o to, czy przedsiębiorca prawidłowo wykonał usługi ani czy warto wspierać lokalne firmy.
Chodzi o równość wobec prawa.
Jeżeli ustawa zabrania radnemu bycia pełnomocnikiem firmy korzystającej z mienia jego gminy, rada nie może dopisać do tego zakazu wyjątku: chyba że radny nie wysłał wiadomości i nie podpisał faktury.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







