Jak zmieniła się polska cyberobrona po wybuchu wojny w Ukrainie? I dlaczego sztuczna inteligencja stała się dziś zarówno tarczą, jak i bronią?
Polska – jako państwo przyfrontowe i główny kanał dostaw sprzętu dla Ukrainy – znalazła się w centrum działań hybrydowych prowadzonych przez Rosję i Białoruś. Skala cyberataków rośnie z roku na rok, a wojskowe systemy informatyczne odpierają dziś wielokrotnie większą presję niż przed 24 lutego 2022 r. W tym środowisku sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać kluczową rolę – zarówno po stronie obrony, jak i atakujących.
Dlaczego liczba ataków wzrosła aż pięciokrotnie?
Płk Piotr Turek z Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni (DKWOC) mówi wprost: Polska stała się celem wysoce zorganizowanych działań cybernetycznych.
„Mamy teraz mniej więcej pięciokrotnie więcej ataków niż przed inwazją” – wskazuje płk Turek.
Odpowiedzialność „kierunkowa” nie jest tajemnicą – gros aktywności pochodzi z Rosji, a część z terytorium Białorusi. Chodzi zarówno o operacje zakłócające, jak i o próby penetracji systemów wojskowych, wywiadowczych i administracji państwowej.
Jak wygląda sytuacja w systemie KSC? Dane nie pozostawiają złudzeń
W sprawozdaniu za 2024 r. wykazano m.in.:
103 449 incydentów zarejestrowanych przez CSIRT NASK (+29% r/r),
3991 incydentów w CSIRT GOV (-15%),
4220 incydentów w CSIRT MON (-28%),
627 339 zgłoszeń o potencjalnych naruszeniach (wzrost aż o 60%),
57% więcej incydentów poważnych,
58% więcej incydentów w sektorze publicznym.
To pokazuje nie tylko wzrost intensywności działań, ale także konieczność coraz szybszego reagowania. W 2024 i 2025 r. wiele instytucji publicznych zgłaszało próby włamań i sondowania infrastruktury, często na dużą skalę.
(Więcej o zagrożeniach instytucji publicznych opisywaliśmy m.in. w cyklach o bezpieczeństwie cyfrowym na Radio DTR).
Jaka jest rola cyberwojska w nowych warunkach?
DKWOC, powołane w 2022 r., działa już pełną strukturą. To komponent sił zbrojnych odpowiadający za:
obronę systemów wojskowych,
działania w cyberprzestrzeni (defensywne, rozpoznawcze i ofensywne),
funkcjonowanie CSIRT MON,
współpracę z NATO.
Płk Turek podkreśla:
„Polskie cyberwojsko jest bardzo dobrze oceniane w strukturach natowskich i przez naszych partnerów. Staramy się utrzymać pozycję lidera i działać globalnie, bo cyberprzestrzeń nie ma granic fizycznych”.
Według globalnego National Cyber Security Index, Polska znajduje się na 8. miejscu na świecie (92,50 pkt).
W rankingu MIT Technology Review – Cyber Defense Index 2022/23 – na 6. miejscu.
To wysoka pozycja państwa, które jeszcze kilka lat temu dopiero budowało struktury cyberobrony.
Czy sztuczna inteligencja jest szansą czy zagrożeniem?
W ocenie pełnomocnika rządu ds. cyberbezpieczeństwa – obydwoma naraz.
Rozwój AI, IoT, blockchainu i prac nad komputerami kwantowymi oznacza, że:
ataki stają się bardziej zautomatyzowane, precyzyjniejsze i szybsze,
narzędzia obronne mogą reagować niemal w czasie rzeczywistym.
Jak podkreśla płk Turek:
„Używamy narzędzi AI, aby zautomatyzować odpowiedzi na incydenty i analizować działania przeciwnika. To dla nas technologiczna przewaga”.
Ale jest też druga strona:
„Nasi przeciwnicy również wykorzystują te narzędzia, żeby zwielokrotnić ataki i spróbować przełamać zabezpieczenia”.
AI staje się więc polem wyścigu zbrojeń, w którym liczy się nie tylko moc obliczeniowa, ale też szybkość adaptacji.
Co dalej? Czy Polska jest przygotowana na kolejne fale cyberataków?
Choć statystyki są twarde, eksperci z DKWOC podkreślają, że kluczowe jest:
ciągłe unowocześnianie systemów,
współpraca międzynarodowa,
automatyzacja analizy incydentów,
szkolenie kadr w cyberwojsku.
Cyberprzestrzeń jest dziś areną działań militarnych, które mogą poprzedzać lub zastępować klasyczne operacje. A ponieważ Polska pozostaje krajem przyfrontowym – presja na systemy wojskowe nie zniknie. Wręcz przeciwnie.

