Polska AI przyspiesza. NASK uruchamia superkomputer

nask i superkomputer ai
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Nie widać go w aplikacji, nie klikniesz go jak chatbota. A jednak to on decyduje, czy sztuczna inteligencja w Polsce będzie tylko ciekawostką, czy realnym narzędziem. NASK uruchomił nowy klaster AI. I tu zaczyna się prawdziwa historia.


Co tak naprawdę uruchomiono?

Na papierze wszystko wygląda jak typowy komunikat: 30 milionów złotych, nowoczesny sprzęt, rozwój technologii.

W praktyce – to coś znacznie większego.

Nowy klaster obliczeniowy w NASK to infrastruktura, która ma umożliwić prowadzenie zaawansowanych prac nad sztuczną inteligencją bez oglądania się na zewnętrzne zasoby. A to w tej branży robi różnicę.

Bo dziś AI nie zaczyna się od pomysłu.
Zaczyna się od mocy.


Co kryje się pod maską?

Parametry robią wrażenie – ale dopiero po chwili zaczyna się rozumieć, co one oznaczają:

  • 96 kart NVIDIA B200
  • ponad 50 TB pamięci RAM
  • ponad 1 PB przestrzeni danych (All-Flash NVMe, weka.io)
  • chłodzenie cieczą

To nie jest „większy komputer”. To środowisko do równoległej pracy wielu zespołów, analizowania ogromnych zbiorów danych i trenowania modeli, które jeszcze kilka lat temu były poza zasięgiem instytucji publicznych.

Dyrektor NASK, Radosław Nielek, ujął to pół żartem:

– W przeliczeniu na gamingowe wyobrażenia ten klaster pozwoliłby mówić o Cyberpunku nie w 60 czy 120, a w 18 tysiącach klatek na sekundę.

Brzmi efektownie. Ale tu nie chodzi o gry.


Po co państwu taka moc?

Pytanie, które powinno paść: czy to kolejny technologiczny PR, czy realne narzędzie?

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski mówi wprost:

– Trening modeli, analiza ogromnych zbiorów danych, testowanie nowych rozwiązań – to wszystko wymaga odpowiedniego zaplecza technicznego.

I tu trudno się nie zgodzić.

Bez własnej infrastruktury Polska pozostaje klientem – kupującym gotowe rozwiązania z zewnątrz.
Z infrastrukturą – ma szansę być twórcą.


Gdzie ta moc ma pracować?

Nie w jednym projekcie. Nie w jednej aplikacji.

Klaster ma obsługiwać równolegle wiele obszarów:

Reklama
Reklama
Reklama
  • analiza treści i danych publicznych
  • bezpieczeństwo sieci i wykrywanie anomalii
  • biometria
  • testowanie modeli AI
  • rozwój narzędzi dla administracji

To ważne: nie mówimy o „AI do wszystkiego”, tylko o konkretnych zastosowaniach – często niewidocznych dla obywatela, ale kluczowych dla funkcjonowania państwa.


Czy to moment przełomu?

Tu zaczyna się ciekawsza część.

Bo takie inwestycje zawsze wyglądają dobrze w komunikatach.
Nowoczesne, ambitne, przyszłościowe.

Pytanie brzmi: czy będą wykorzystane?

Sam sprzęt nie tworzy innowacji.
Tworzą ją ludzie, projekty i decyzje, co właściwie chcemy rozwijać jako państwo.

Nowy klaster daje możliwości.
Ale nie daje gwarancji.


Nowy etap – czy tylko na papierze?

Dyrektor NASK mówi:

– Są takie inwestycje, które cieszą podwójnie: najpierw dlatego, że imponują skalą, a potem dlatego, że bardzo szybko widać, ile dobrego można z nimi zrobić.

I to jest sedno.

Bo prawdziwy test tego projektu nie będzie w liczbie kart graficznych.
Tylko w tym, czy za rok zobaczymy konkretne efekty.

Nowe narzędzia.
Nowe systemy.
Może nawet rozwiązania, które będą używane codziennie – bez świadomości, że stoją za nimi polskie serwery.


Na koniec: infrastruktura to władza

Jeszcze kilka lat temu AI było ciekawostką.

Dziś to element konkurencji między państwami.

Kto ma dane i moc obliczeniową – ten decyduje, jak wygląda technologia jutra.

Reszta… korzysta z cudzych rozwiązań.

Pytanie tylko, do której grupy Polska chce należeć.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry