Postanawiam pomagać. Dziesięciolatka, która rzuca wyzwanie dorosłym
Przez
Redakcja / 30/12/2025 / 3 minutes of reading
Czy jedno noworoczne postanowienie może uruchomić lawinę dobra? Dziesięcioletnia Emilka Wójcik uważa, że tak. I – co ważniejsze – już zaczęła to sprawdzać.
Na przełomie roku zwykle słyszymy te same deklaracje: „będę więcej ćwiczyć”, „rzucę słodycze”, „ogarnę życie”. Tymczasem w przestrzeni publicznej pojawiło się postanowienie, które nie dotyczy wyłącznie osoby je składającej. Jest proste, krótkie i – paradoksalnie – dla wielu dorosłych zaskakująco trudne do realizacji: „Postanawiam pomagać”.
Za tym zdaniem stoi Emilka Wójcik, dziesięcioletnia dziewczynka, która przez pięć lat leczyła się onkologicznie w klinice Przylądek Nadziei we Wrocławiu. Dwa razy zmierzyła się z chorobą nowotworową. I to właśnie ona – nie polityk, nie celebryta, nie coach od „pozytywnego myślenia” – zaprasza dziś dorosłych do rachunku sumienia.
Reklama
Emilka „Capitol”
Dziecko, które wie, co jest ważne
Historia Emilki nie jest opowieścią „ku pokrzepieniu serc” ani medialnym chwytem. To doświadczenie realnego systemu pomocy: lekarzy, fundacji, ludzi, którzy pojawiają się wtedy, gdy świat się wali. Jak czytamy w informacji prasowej przygotowanej przez Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową, Emilka i jej rodzina bardzo wcześnie zrozumieli, że wsparcie nie jest luksusem, lecz warunkiem przetrwania
POSTANAWIAM POMAGAĆ informacja…
To z tego doświadczenia zrodził się pomysł: nie zbiórka pieniędzy, nie jednorazowa kampania, lecz viral dobra. Akcja oparta na prostym mechanizmie – ludzie mają pomagać i… mówić o tym głośno.
„Robimy największą akcję na świecie. Będziemy sobie pomagać, bo tylko tak może być fajnie” – tłumaczy Emilka w nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych.
Brzmi naiwnie? Być może. Ale właśnie ta dziecięca prostota okazuje się dziś najmocniejszym kontrapunktem dla świata dorosłych, w którym pomoc często bywa warunkowa, opatrzona regulaminem albo uzależniona od wizerunkowych korzyści.
Jak działa „Postanawiam pomagać”?
Zasady są trzy i trudno je skomplikować:
Zrób dobry uczynek – mały albo duży.
Opowiedz o nim w swoich mediach społecznościowych.
Dodaj hashtag #pomagam2026.
Na stronie akcji działa licznik, który w czasie rzeczywistym zlicza wpisy pojawiające się na Facebooku, Instagramie, TikToku, YouTube, LinkedInie i platformie X. Mechanizm jest prosty, ale jego sens wykracza poza statystyki: chodzi o przywrócenie pomagania do codzienności, a nie do świątecznych folderów reklamowych
Sojusznicy bez zadęcia
Do inicjatywy dołączyli znani i rozpoznawalni, m.in. Mateusz Damięcki, Jarosław Boberek, Karol Wójcicki czy Tomasz Zubilewicz. Wystąpią oni w noworocznym podcaście, w którym – jak zapowiadają organizatorzy – nie będzie pytań wygodnych ani wyreżyserowanych odpowiedzi.
To ważne, bo akcja Emilki nie próbuje nikogo moralizować. Nie mówi: „musisz”. Raczej pyta: „a ty, jak pomagasz?”.
Pomaganie bez patosu
Na finał roku zaplanowano premierę piosenki „Nakręcane serca” – projektu, który połączył dzieci i młodych dorosłych związanych z Przylądkiem Nadziei, artystów i Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu. Symboliczne domknięcie historii? Raczej kolejny impuls, by dobro nie skończyło się wraz z kalendarzem.
W tym wszystkim jest coś, co wytrąca z komfortu. Bo jeśli dziesięciolatka po ciężkiej chorobie potrafi zaprosić świat do pomagania – to jakie mamy wymówki my, dorośli?
Może więc w tym roku warto zrezygnować z postanowień, które dotyczą wyłącznie nas samych. I spróbować jednego, które – jak pokazuje Emilka – naprawdę ma sens.
Komunikat: „Pomoc Powodzianom” Gmina Kłodzko (wiejska) uruchomiła odrębne konto bankowe na rzecz usuwania szkód i pomocy ludziom poszkodowanym przez powódź: […]
Komunikat firmy Korbank Drodzy Klienci, Mając na uwadze dramatyczną sytuację powodziową, uruchamiamy w naszym Biurze Obsługi Klienta we Wrocławiu miejsce […]