Czy jedno noworoczne postanowienie może uruchomić lawinę dobra? Dziesięcioletnia Emilka Wójcik uważa, że tak. I – co ważniejsze – już zaczęła to sprawdzać.
Na przełomie roku zwykle słyszymy te same deklaracje: „będę więcej ćwiczyć”, „rzucę słodycze”, „ogarnę życie”. Tymczasem w przestrzeni publicznej pojawiło się postanowienie, które nie dotyczy wyłącznie osoby je składającej. Jest proste, krótkie i – paradoksalnie – dla wielu dorosłych zaskakująco trudne do realizacji: „Postanawiam pomagać”.
Za tym zdaniem stoi Emilka Wójcik, dziesięcioletnia dziewczynka, która przez pięć lat leczyła się onkologicznie w klinice Przylądek Nadziei we Wrocławiu. Dwa razy zmierzyła się z chorobą nowotworową. I to właśnie ona – nie polityk, nie celebryta, nie coach od „pozytywnego myślenia” – zaprasza dziś dorosłych do rachunku sumienia.
Emilka „Capitol”
Dziecko, które wie, co jest ważne
Historia Emilki nie jest opowieścią „ku pokrzepieniu serc” ani medialnym chwytem. To doświadczenie realnego systemu pomocy: lekarzy, fundacji, ludzi, którzy pojawiają się wtedy, gdy świat się wali. Jak czytamy w informacji prasowej przygotowanej przez Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową, Emilka i jej rodzina bardzo wcześnie zrozumieli, że wsparcie nie jest luksusem, lecz warunkiem przetrwania
POSTANAWIAM POMAGAĆ informacja…
To z tego doświadczenia zrodził się pomysł: nie zbiórka pieniędzy, nie jednorazowa kampania, lecz viral dobra. Akcja oparta na prostym mechanizmie – ludzie mają pomagać i… mówić o tym głośno.
„Robimy największą akcję na świecie. Będziemy sobie pomagać, bo tylko tak może być fajnie” – tłumaczy Emilka w nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych.
Brzmi naiwnie? Być może. Ale właśnie ta dziecięca prostota okazuje się dziś najmocniejszym kontrapunktem dla świata dorosłych, w którym pomoc często bywa warunkowa, opatrzona regulaminem albo uzależniona od wizerunkowych korzyści.
Jak działa „Postanawiam pomagać”?
Zasady są trzy i trudno je skomplikować:
-
Zrób dobry uczynek – mały albo duży.
-
Opowiedz o nim w swoich mediach społecznościowych.
-
Dodaj hashtag #pomagam2026.
Na stronie akcji działa licznik, który w czasie rzeczywistym zlicza wpisy pojawiające się na Facebooku, Instagramie, TikToku, YouTube, LinkedInie i platformie X. Mechanizm jest prosty, ale jego sens wykracza poza statystyki: chodzi o przywrócenie pomagania do codzienności, a nie do świątecznych folderów reklamowych
Sojusznicy bez zadęcia
Do inicjatywy dołączyli znani i rozpoznawalni, m.in. Mateusz Damięcki, Jarosław Boberek, Karol Wójcicki czy Tomasz Zubilewicz. Wystąpią oni w noworocznym podcaście, w którym – jak zapowiadają organizatorzy – nie będzie pytań wygodnych ani wyreżyserowanych odpowiedzi.
To ważne, bo akcja Emilki nie próbuje nikogo moralizować. Nie mówi: „musisz”. Raczej pyta: „a ty, jak pomagasz?”.
Pomaganie bez patosu
Na finał roku zaplanowano premierę piosenki „Nakręcane serca” – projektu, który połączył dzieci i młodych dorosłych związanych z Przylądkiem Nadziei, artystów i Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu. Symboliczne domknięcie historii? Raczej kolejny impuls, by dobro nie skończyło się wraz z kalendarzem.
W tym wszystkim jest coś, co wytrąca z komfortu. Bo jeśli dziesięciolatka po ciężkiej chorobie potrafi zaprosić świat do pomagania – to jakie mamy wymówki my, dorośli?
Może więc w tym roku warto zrezygnować z postanowień, które dotyczą wyłącznie nas samych. I spróbować jednego, które – jak pokazuje Emilka – naprawdę ma sens.
Emilka dwa razy pokonała raka, teraz ma marzenie, które poniesie świat. Pomożesz je spełnić?
Źródło: informacja prasowa Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową, 30.12.2025




