Czy „rekordowy budżet” to sukces, czy tylko dobrze opakowany dług? A przede wszystkim: kto naprawdę za niego odpowiada?
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych Gminy Zawonia i w komunikatach wójt Agnieszki Wersty pojawia się jeden dominujący ton: entuzjazm. Wykrzykniki, grafiki, hasła o „rekordzie” i „rozwoju”. Problem w tym, że im więcej PR-owego zachwytu, tym mniej miejsca na elementarną refleksję finansową.
Bo budżet gminy to nie laurka. To kontrakt z przyszłością – często bardzo kosztowny.
Rekordowy – ale za jaką cenę?
Budżet Gminy Zawonia na 2026 rok faktycznie jest najwyższy w historii – 97,7 mln zł wydatków, z czego 55,5 mln zł to inwestycje. Liczby robią wrażenie. Tyle że pod spodem kryje się fakt kluczowy, konsekwentnie pomijany w narracji sukcesu:
👉 deficyt w wysokości 26,3 mln zł.
Ten deficyt nie bierze się znikąd. To:
10 mln zł nowego długu (emisja papierów wartościowych),
ponad 16 mln zł jednorazowej nadwyżki z lat ubiegłych, czyli pieniędzy, których nie da się „wyczarować” ponownie.
Mówiąc wprost: gmina wydaje więcej, niż realnie zarabia, a różnicę łata kredytem i oszczędnościami.
To nie jest „rekord rozwoju”.
To jest rekord ryzyka.
Kredyt to nie sukces. To zobowiązanie
W komunikatach wójt pojawia się ton triumfu: środki zewnętrzne, fundusze, programy, inwestycje. Brzmi to tak, jakby ktoś „dał pieniądze”.
Nie.
👉 Nikt niczego nie „dał”.
👉 Część środków trzeba będzie spłacić – z odsetkami.
👉 A inwestycje wygenerują stałe koszty utrzymania.
Cieszenie się z tego, że „przyznano nam kredyt”, bez publicznej rozmowy o tym:
kto go spłaci,
z jakich dochodów,
kosztem jakich usług,
jest finansową krótkowzrocznością, nie strategią.
Kto naprawdę odpowiada za ten budżet?
I tu dochodzimy do sedna.
Wójt gminy nie uchwala budżetu.
Nie robi tego jednoosobowo.
Nie jest to „jej budżet”.
👉 Za budżet odpowiada Rada Gminy Zawonia, która swoimi głosami:
zaakceptowała poziom deficytu,
zgodziła się na zadłużenie,
przyjęła ryzyko finansowe na kolejne lata.
Tymczasem w oficjalnej narracji radni znikają. Nie ma ich w grafikach, nie ma w komunikatach, nie ma w opowieści o „sukcesie”. Są tylko wtedy, gdy trzeba podnieść rękę.
To wygodne.
Ale nieuczciwe wobec mieszkańców.
Polityczny PR zamiast odpowiedzialności
Przypisywanie sobie przez wójt „sukcesu uchwalenia budżetu” to paranoja ustrojowa:
uchwałę podejmuje rada,
wykonanie budżetu podlega kontroli,
skutki zadłużenia ponoszą mieszkańcy – nie autorzy postów.
Budżet to nie medal do przypięcia na Facebooku.
To dokument, który będzie nas kosztował przez lata.
Co z tego wynika?
Ten budżet nie jest neutralny – jest ryzykowny.
To skok inwestycyjny na kredyt, a nie cud finansowy.
Rada gminy ponosi pełną odpowiedzialność polityczną i finansową.
PR-owy zachwyt zastępuje rzetelną debatę o konsekwencjach.
A najważniejsze pytanie nadal nie padło publicznie:
Co po 2026 roku, gdy skończą się nadwyżki, a raty zostaną?
Źródło:
Uchwała Nr XXIV/126/2025 Rady Gminy Zawonia z dnia 18 grudnia 2025 r. w sprawie uchwalenia budżetu Gminy Zawonia na rok 2026;
materiały i komunikaty Gminy Zawonia oraz wpisy w mediach społecznościowych Wójta Gminy Zawonia;
Wieloletnia Prognoza Finansowa oraz dokumenty budżetowe dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej.






