Skokowa w kampanii, cisza w budżecie. Czy powiat sprzedaje wizję zamiast inwestycji?
Przez
Redakcja / 01/03/2026 / 4 minutes of reading
„Spieszę się do pracy. Przejazd zamknięty.” – tak zaczyna się materiał wyborczy o przejeździe kolejowym w Skokowej. Problem polega na tym, że od nagrania z 2024 roku minęły dwa lata, a w budżecie powiatu na 2026 rok nie ma ani złotówki na tę inwestycję. Czy mieszkańcy słyszą realny plan drogowy, czy raczej polityczną opowieść o przyszłości?
Kampanijna scena przy rogatkach
Wiosną 2024 roku w internecie pojawia się nagranie wyborcze środowiska „Samorządowcy dla Powiatu Trzebnickiego”. W nocnej scenerii przy przejeździe kolejowym w Skokowej stoją starosta powiatu trzebnickiego Małgorzata Matusiak oraz kandydat do rady powiatu Grzegorz Zając.
Przekaz jest prosty i emocjonalny.
Reklama
„Spieszę się do pracy. Przejazd zamknięty.” „Jadę z dzieckiem do lekarza. Przejazd zamknięty.” „W niedzielę jadę do kościoła. Przejazd znowu zamknięty.”
W nagraniu pada diagnoza:
„Przejazd kolejowy w Skokowej jest notorycznie zamknięty. Stał się zmorą zarówno dla mieszkańców Skokowej, jak i dla okolicznych miejscowości.”
I pojawia się obietnica rozwiązania.
„Powiat jest zainteresowany nabyciem działek (…) w celu budowy przejazdu bezkolizyjnego.”
Na koniec deklaracja polityczna:
„Kiedy zostanę radnym powiatu, zrobię wszystko, aby tę sprawę dociągnąć do końca.”
Brzmi jak zapowiedź inwestycji, która ma zaraz ruszyć.
Tyle że od tamtej chwili mijają kolejne lata.
Skokowy i przejazd bezkolizyjny, którego nie ma.
Oś czasu, która zmienia obraz sprawy
2024 – obietnica wyborcza
Temat przejazdu w Skokowej pojawia się w kampanii wyborczej. Mieszkańcy słyszą o planie budowy przejazdu bezkolizyjnego i wykupie gruntów pod inwestycję.
2025 – cisza
Rok po wyborach temat praktycznie znika z dokumentów powiatu.
Nie pojawiają się:
środki na projekt,
środki na dokumentację,
środki na wykup gruntów.
W praktyce oznacza to jedno – inwestycja nie weszła nawet w etap przygotowania.
2026 – temat wraca
Na początku 2026 roku sprawa przejazdu znów pojawia się w komunikacji powiatu.
Jednocześnie podczas sesji rady powiatu starosta tłumaczy brak inwestycji drogowych tym, że państwo przeznacza dziś środki głównie na zbrojenia.
Tyle że w budżecie powiatu na 2026 rok przejazdu w Skokowej nadal nie ma.
Nie ma:
projektu,
dokumentacji,
harmonogramu,
pieniędzy.
W świecie inwestycji to znaczy jedno
Budowa bezkolizyjnego przejazdu kolejowego to nie jest drobna modernizacja drogi.
Realne koszty takich inwestycji zaczynają się zwykle od 30 milionów złotych, a często sięgają znacznie więcej.
Dlatego poważne projekty infrastrukturalne zaczynają się od rzeczy bardzo konkretnych:
dokumentacji projektowej,
analiz technicznych,
zabezpieczenia wkładu własnego,
przygotowania wniosków o finansowanie.
Jeżeli tych elementów nie ma, inwestycja istnieje wyłącznie w sferze deklaracji.
A przecież Skokowa nie jest jedyna
Najciekawsze w całej historii jest coś jeszcze.
Na tej samej linii kolejowej mieszkańcy stoją na rogatkach w kilku miejscowościach:
Skokowa
Pęgów
Szewce
okolice Osoli i Osolina
Każdy, kto codziennie jeździ tą trasą, wie jedno – problem nie dotyczy jednej wsi.
To cały ciąg komunikacyjny, który przecina ruchliwa linia kolejowa.
Dlaczego więc w przekazie powiatu pojawia się właściwie tylko Skokowa?
Pęgów – przykład, który mówi wiele
W Pęgowie alternatywa formalnie istnieje.
Jest wiadukt nad torami.
Problem polega na tym, że droga prowadząca do niego jest w stanie, który wielu kierowców określa wprost – przypomina drogę polną.
Dziury, zniszczona nawierzchnia i brak realnej modernizacji sprawiają, że mieszkańcy i tak stoją na przejeździe kolejowym.
To pokazuje coś jeszcze.
Infrastruktura w tym rejonie jest rozbita między różne instytucje:
część dróg należy do powiatu,
część do gmin,
przejazdy do PKP.
Efekt jest prosty.
Problem widzą wszyscy.
Ale nikt nie przedstawia spójnego planu dla całej linii przejazdów.
Wizja czy polityczna narracja
Zestawmy fakty.
Jest:
nagranie z kampanii wyborczej,
obietnica przejazdu bezkolizyjnego,
powrót tematu w komunikacji powiatu.
Nie ma:
pieniędzy w budżecie,
projektu inwestycji,
harmonogramu realizacji.
Trudno więc nie postawić pytania, które coraz częściej pojawia się w rozmowach mieszkańców:
czy przejazd w Skokowej jest realnym projektem infrastrukturalnym powiatu?
Czy raczej polityczną wizją, która dobrze brzmi w kampanii, ale znika, gdy otworzy się budżet?
I pytanie, które dziś powiat powinien usłyszeć
Bo mieszkańcy naprawdę stoją na tych przejazdach.
Codziennie.
Nie tylko w Skokowej.
Także w Pęgowie.
Także w Szewcach.
Dlatego pytanie do władz powiatu jest dziś bardzo proste:
czy istnieje realny plan rozwiązania problemu przejazdów na tej linii kolejowej?
Czy mieszkańcy mają oglądać kolejne nagrania przy zamkniętych rogatkach i wierzyć, że tym razem króliczek naprawdę zostanie złapany.
Autor: Rafał Chwaliński
📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR,
aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra w Żmigrodzie Zimowe śniegi topnieją pod wpływem ciepła, które niesie ze sobą Wielka Orkiestra Świątecznej […]
Nadszedł ten wyjątkowy dzień! Po feriach, uczniowie klas 0-3 Szkoły Podstawowej im. Bolesława Chrobrego w Żmigrodzie wreszcie rozpoczęli swoją edukację […]
Prohibicja po wrocławsku: Mapa zakupu alkoholu Wrocławski magistrat opublikował w internecie mapę punktów handlowych, w których obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu […]