Skokowa w kampanii, cisza w budżecie. Czy powiat sprzedaje wizję zamiast inwestycji?

przejazd skokowa
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

„Spieszę się do pracy. Przejazd zamknięty.” – tak zaczyna się materiał wyborczy o przejeździe kolejowym w Skokowej. Problem polega na tym, że od nagrania z 2024 roku minęły dwa lata, a w budżecie powiatu na 2026 rok nie ma ani złotówki na tę inwestycję. Czy mieszkańcy słyszą realny plan drogowy, czy raczej polityczną opowieść o przyszłości?


Kampanijna scena przy rogatkach

Wiosną 2024 roku w internecie pojawia się nagranie wyborcze środowiska „Samorządowcy dla Powiatu Trzebnickiego”. W nocnej scenerii przy przejeździe kolejowym w Skokowej stoją starosta powiatu trzebnickiego Małgorzata Matusiak oraz kandydat do rady powiatu Grzegorz Zając.

Przekaz jest prosty i emocjonalny.

Reklama

„Spieszę się do pracy. Przejazd zamknięty.”
„Jadę z dzieckiem do lekarza. Przejazd zamknięty.”
„W niedzielę jadę do kościoła. Przejazd znowu zamknięty.”

W nagraniu pada diagnoza:

„Przejazd kolejowy w Skokowej jest notorycznie zamknięty. Stał się zmorą zarówno dla mieszkańców Skokowej, jak i dla okolicznych miejscowości.”

I pojawia się obietnica rozwiązania.

„Powiat jest zainteresowany nabyciem działek (…) w celu budowy przejazdu bezkolizyjnego.”

Na koniec deklaracja polityczna:

„Kiedy zostanę radnym powiatu, zrobię wszystko, aby tę sprawę dociągnąć do końca.”

Brzmi jak zapowiedź inwestycji, która ma zaraz ruszyć.

Tyle że od tamtej chwili mijają kolejne lata. skokowa i przejazd ktorego nie ma Skokowy i przejazd bezkolizyjny, którego nie ma.


Oś czasu, która zmienia obraz sprawy

2024 – obietnica wyborcza

Temat przejazdu w Skokowej pojawia się w kampanii wyborczej. Mieszkańcy słyszą o planie budowy przejazdu bezkolizyjnego i wykupie gruntów pod inwestycję.

2025 – cisza

Rok po wyborach temat praktycznie znika z dokumentów powiatu.

Nie pojawiają się:

  • środki na projekt,

  • środki na dokumentację,

  • środki na wykup gruntów.

W praktyce oznacza to jedno – inwestycja nie weszła nawet w etap przygotowania.

2026 – temat wraca

Na początku 2026 roku sprawa przejazdu znów pojawia się w komunikacji powiatu.

Jednocześnie podczas sesji rady powiatu starosta tłumaczy brak inwestycji drogowych tym, że państwo przeznacza dziś środki głównie na zbrojenia.

Tyle że w budżecie powiatu na 2026 rok przejazdu w Skokowej nadal nie ma.

Nie ma:

  • projektu,

  • dokumentacji,

  • harmonogramu,

  • pieniędzy.


W świecie inwestycji to znaczy jedno

Budowa bezkolizyjnego przejazdu kolejowego to nie jest drobna modernizacja drogi.

Realne koszty takich inwestycji zaczynają się zwykle od 30 milionów złotych, a często sięgają znacznie więcej.

Dlatego poważne projekty infrastrukturalne zaczynają się od rzeczy bardzo konkretnych:

  • dokumentacji projektowej,

  • analiz technicznych,

  • zabezpieczenia wkładu własnego,

  • przygotowania wniosków o finansowanie.

Jeżeli tych elementów nie ma, inwestycja istnieje wyłącznie w sferze deklaracji.


A przecież Skokowa nie jest jedyna

Najciekawsze w całej historii jest coś jeszcze.

Na tej samej linii kolejowej mieszkańcy stoją na rogatkach w kilku miejscowościach:

  • Skokowa

  • Pęgów

    Reklama
    Reklama
    Reklama
  • Szewce

  • okolice Osoli i Osolina

Każdy, kto codziennie jeździ tą trasą, wie jedno – problem nie dotyczy jednej wsi.

To cały ciąg komunikacyjny, który przecina ruchliwa linia kolejowa.

Dlaczego więc w przekazie powiatu pojawia się właściwie tylko Skokowa?


Pęgów – przykład, który mówi wiele

W Pęgowie alternatywa formalnie istnieje.

Jest wiadukt nad torami.

Problem polega na tym, że droga prowadząca do niego jest w stanie, który wielu kierowców określa wprost – przypomina drogę polną.

Dziury, zniszczona nawierzchnia i brak realnej modernizacji sprawiają, że mieszkańcy i tak stoją na przejeździe kolejowym.

To pokazuje coś jeszcze.

Infrastruktura w tym rejonie jest rozbita między różne instytucje:

  • część dróg należy do powiatu,

  • część do gmin,

  • przejazdy do PKP.

Efekt jest prosty.

Problem widzą wszyscy.

Ale nikt nie przedstawia spójnego planu dla całej linii przejazdów.


Wizja czy polityczna narracja

Zestawmy fakty.

Jest:

  • nagranie z kampanii wyborczej,

  • obietnica przejazdu bezkolizyjnego,

  • powrót tematu w komunikacji powiatu.

Nie ma:

  • pieniędzy w budżecie,

  • projektu inwestycji,

  • harmonogramu realizacji.

Trudno więc nie postawić pytania, które coraz częściej pojawia się w rozmowach mieszkańców:

czy przejazd w Skokowej jest realnym projektem infrastrukturalnym powiatu?

Czy raczej polityczną wizją, która dobrze brzmi w kampanii, ale znika, gdy otworzy się budżet?


I pytanie, które dziś powiat powinien usłyszeć

Bo mieszkańcy naprawdę stoją na tych przejazdach.

Codziennie.

Nie tylko w Skokowej.

Także w Pęgowie.

Także w Szewcach.

Dlatego pytanie do władz powiatu jest dziś bardzo proste:

czy istnieje realny plan rozwiązania problemu przejazdów na tej linii kolejowej?

Czy mieszkańcy mają oglądać kolejne nagrania przy zamkniętych rogatkach i wierzyć, że tym razem króliczek naprawdę zostanie złapany.

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 3/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry