Służby MSWiA: rekordowe 4,8 tys. zatrzymanych. Co stoi za serią ogólnopolskich akcji?

ogolnopolska oblawa

Czy państwo rzeczywiście odzyskuje kontrolę nad ściganiem najgroźniejszych przestępców – czy też to tylko liczby, które mają wywołać efekt bezpieczeństwa?

Podczas trzech szeroko zakrojonych operacji Policja i Straż Graniczna zatrzymały blisko 4,8 tys. osób poszukiwanych, w tym ponad 500 obcokrajowców. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński nazwał te działania „jasnym sygnałem dla świata przestępczego, że w Polsce nikt się nie ukryje”.
Średnio 26 tysięcy funkcjonariuszy bierze udział w każdej takiej akcji. To mobilizacja, która w polskich realiach rzadko ma podobną skalę.


Jak wyglądały operacje na taką skalę?

Według MSWiA były to skoordynowane, wieloelementowe akcje, obejmujące równoczesne sprawdzanie setek adresów, przeszukania oraz działania operacyjne na przejściach granicznych.

„Te akcje wysyłają jasny sygnał: w Polsce nikt się nie ukryje. Jeśli łamiecie prawo – polskie czy europejskie – państwo was dopadnie”
— podkreślił minister Marcin Kierwiński.

W trakcie operacji doszło także do zatrzymania jednej z czołowych postaci mafii tureckiej przebywającej w Polsce. To właśnie takie historie budują medialny efekt tego typu przedsięwzięć, ale jednocześnie pokazują, jak bardzo przestępczy „przemiał” przenika granice państw.


Ponad 500 cudzoziemców zatrzymanych. Co dalej z obcokrajowcami?

Straż Graniczna poinformowała, że około 400 osób objęto procedurą wydalenia z kraju.
Wobec pozostałych prowadzone są postępowania deportacyjne.
To jeden z rzadkich momentów, gdy statystyki dotyczące nielegalnych pobytów i przestępczości transgranicznej zyskują nie tylko liczbowy, ale też operacyjny kontekst.

konferencja podsumowanie działań służb zw z zatrzymaniem osób poszukiwanych3
konferencja podsumowanie działań służb zw z zatrzymaniem osób poszukiwanych


Dlaczego MSWiA zapowiada kolejne uderzenia?

Resort ocenia efekty jako „znakomite” i zapowiada powtórki.
Z punktu widzenia państwa – takie akcje podnoszą realną wykrywalność sprawców ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości, ale też wzmacniają obraz skutecznych służb.

„Te akcje będziemy powtarzać. Jeśli jesteś poszukiwany przez Interpol – nawet się przez chwilę w Polsce nie zatrzymuj, bo i tak cię dopadniemy”
— dodaje Kierwiński.

Pytanie jednak, czy w dłuższej perspektywie tak intensywna mobilizacja sił jest do utrzymania – i czy nie będzie to działanie punktowe, uzależnione od kalendarza politycznego.


Czy wielkie akcje to lepsza skuteczność, czy raczej efekt skali?

Operacje, w których bierze udział średnio 26 tys. policjantów, to logistycznie ogromne przedsięwzięcia.
Z jednej strony gwarantują efektywność. Z drugiej – pokazują, że w codziennej, mniej widowiskowej pracy, ściganie osób ukrywających się przed sądem wciąż nie jest tak skuteczne, jak oczekiwaliby obywatele.

Wiceminister Czesław Mroczek nie ukrywa, że to właśnie skala jest kluczowa:

„Kierujemy do tej operacji duże siły, co pozwala wykorzystać nasze zdolności w pełni. Dziękujemy funkcjonariuszom za wyjątkowo sprawne działania”.

Czy takie akcje staną się standardem? MSWiA zapewnia, że tak. Sytuacja na granicach, migracje przestępcze i otwarte szlaki UE wymuszają szybszą i bardziej agresywną reakcję państwa.


Co te wyniki znaczą dla obywateli?

Statystyki wyglądają imponująco – i z pewnością wpływają na subiektywne poczucie bezpieczeństwa. Jednak prawdziwe pytanie brzmi: czy państwo będzie równie skuteczne w codziennej pracy, gdy zniknie medialny efekt „masowej akcji”?

To już temat, który będziemy obserwować.


Źródło: MSWiA

Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Przewijanie do góry