Gdy w Stanach Zjednoczonych świstak Phil zgodnie z tradycją zapowiada kolejne tygodnie zimy, w Sudetach pojawia się zupełnie inny sygnał. W ZOO Łączna świstaki wyszły już na wybieg. I – jak mówią opiekunowie – wygląda to raczej na początek wiosny niż na dalsze mrozy.
To symboliczna scena, ale też ciekawa obserwacja przyrodnicza. Zwierzęta, które przez zimę były niemal niewidoczne, znów stają się aktywne. A to zwykle oznacza jedno: przyroda zaczyna się budzić.
Świstaki zamiast prognozy pogody
W kulturze popularnej świstak od lat pełni rolę nieformalnego „meteorologa”. Najsłynniejszy z nich — Phil z Pensylwanii — według legendy przewiduje długość zimy. Tymczasem świstaki z Dolnego Śląska wysyłają zupełnie inny komunikat.
Jak podkreśla dyrektor ogrodu zoologicznego Marcin Nowaczyk:
„Zachowanie świstaków jest silnie związane z warunkami atmosferycznymi i długością dnia. Ich aktywność po okresie zimowym często traktowana jest jako symbol nadchodzących zmian pór roku.”
Choć pracownicy zoo podchodzą do tego z humorem, biologiczny kontekst jest całkiem poważny — aktywność zwierząt oznacza zbliżający się okres godowy i zmianę rytmu sezonowego.
Inżynierowie podziemnego świata
Świstak amerykański (Marmota monax) to jeden z największych gryzoni Ameryki Północnej. Znany jest nie tylko z hibernacji, ale także z niezwykłych zdolności budowlanych.
Potrafi tworzyć systemy tuneli liczące kilkanaście metrów długości, z osobnymi komorami do spania, wychowu młodych i… toaletą. Takie nory bywają później wykorzystywane przez inne gatunki zwierząt, dlatego świstaki określa się czasem „inżynierami ekosystemów”.
Ich organizmy potrafią też przechodzić prawdziwą hibernację — temperatura ciała spada wtedy do kilku stopni, a serce zwalnia do zaledwie kilku uderzeń na minutę.
Zoo Łączna
Jedyna taka grupa w Europie
Najbardziej zaskakujące jest jednak coś innego. Świstaki amerykańskie można zobaczyć w Europie tylko w jednym miejscu — właśnie w ZOO Łączna.
Świstaki – info prasowe
Ogród zoologiczny, działający od 2012 roku w Sudetach, prezentuje około 160 gatunków zwierząt z różnych części świata. To prywatna inicjatywa rodziny Nowaczyków, łącząca funkcję atrakcji turystycznej z edukacją przyrodniczą i działaniami ochronnymi.
Świstaki – info prasowe
Na ponad 12 hektarach można zobaczyć m.in. wilki polarne, flamingi, kapibary, kangury czy lemury, z którymi odwiedzający mają bezpośredni kontakt w specjalnej ekspozycji.
Wiosna przychodzi po cichu
Czy świstaki rzeczywiście potrafią przewidywać pogodę? Oczywiście nie — od tego są meteorolodzy. Ale ich zachowanie przypomina, że zmiany w przyrodzie zaczynają się wcześniej, niż pokazuje kalendarz.
Czasem wystarczy gwizd świstaka, by poczuć, że zima powoli odpuszcza.
A jeśli nawet nie — to przynajmniej jest dobry pretekst, by przypomnieć sobie, że natura działa według własnego rytmu, niezależnie od legend, prognoz i medialnych tradycji.
Źródło informacji www.zoolaczna.pl
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


