Nowa ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia, obowiązująca od maja 2025 roku, jasno i bez niedomówień stawia przed samorządami powiatowymi szereg konkretnych zadań. Rejestrowanie bezrobotnych? To tylko początek. Zgodnie z przepisami, starosta jako organ prowadzący urząd pracy ma obowiązek aktywnie pozyskiwać oferty zatrudnienia, analizować lokalny rynek pracy, szkolić i prowadzić realną politykę zatrudnieniową.
W teorii – system ma działać jak sprawny mechanizm. A w praktyce? Spójrzmy na powiat trzebnicki. Strona internetowa urzędu pracy (trzebnica.praca.gov.pl) nie pokazuje spektakularnych działań. Mało aktywności, uboga liczba ofert pracy, ograniczone staże i szkolenia, głównie finansowane z KFS. Pytania nasuwają się same:
Dlaczego PUP w Trzebnicy nie pozyskuje więcej ofert pracy od lokalnych firm?
Czy starosta realizuje obowiązek promowania zatrudnienia zgodnie z nowym prawem?
Gdzie są programy specjalne, inicjatywy lokalne, doradztwo zawodowe na miarę XXI wieku?
Co nakazuje nowa ustawa?
Art. 38 ustawy z 20 marca 2025 r. zobowiązuje powiaty do:
pozyskiwania i organizowania ofert pracy (a nie tylko ich przyjmowania),
prowadzenia lokalnych programów aktywizacyjnych i specjalnych,
współpracy z radami rynku pracy i organizacjami pozarządowymi,
corocznego raportowania efektywności zatrudnieniowej.
Wskaźnik efektywności zatrudnieniowej ma mierzyć, ile osób po zakończeniu działań urzędu naprawdę podjęło i utrzymało zatrudnienie. Minister pracy będzie oceniać powiaty na tej podstawie.
Trzebnica na tle województwa i kraju
Stopa bezrobocia w powiecie trzebnickim (5,0%) jest umiarkowana – ani dramatyczna, ani satysfakcjonująca. Na tle województwa dolnośląskiego (gdzie rekordowo niskie wskaźniki odnotowuje powiat wrocławski – 1,5%), Trzebnica wypada blado. Szczególnie, gdy zestawimy to z pasywną polityką urzędu pracy, który nie wykazuje inicjatyw ponad standardowe minimum.
W roku 2024 zrealizowano tylko podstawowe formy wsparcia finansowane z KFS. Gdzie programy dedykowane młodzieży? Gdzie staże dla kobiet wracających na rynek po urlopie macierzyńskim? Czy są realizowane roboty publiczne – forma aktywizacji nakazana przepisami?
Czy mieszkańcy Trzebnicy nie zasługują na aktywną politykę zatrudnienia?
Dlaczego lokalne firmy nie są partnerami urzędu pracy?
Czas na decyzję – i działania
Nowe prawo nie pozostawia miejsca na bierność. Ministerstwo będzie wymagać efektów, a nie statystyk. Mieszkańcy powiatu trzebnickiego powinni domagać się jawnych danych: ilu bezrobotnych zostało aktywizowanych, ilu znalazło zatrudnienie, jakie są koszty tych działań w przeliczeniu na osobę?
Urząd pracy musi przestać być „biurem meldunkowym bezrobotnych”, a stać się ośrodkiem kompetencji rynku pracy. Lokalne władze – w tym starosta trzebnicki – ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność. Jeżeli nie potrafią uruchomić potencjału społecznego i gospodarczego powiatu, to może czas na zmianę stylu zarządzania?






