Urzędowy blichtr zamiast realnej pomocy
Konferencja w Trzebnicy pod hasłem „Między diagnozą a codziennością. Jak wspólnie wspierać dzieci i rodziny” miała być ważnym głosem o zdrowiu psychicznym młodych ludzi. Organizowała ją Fundacja Mandala Umysłu, a patronat nad wydarzeniem objęli starosta powiatu i burmistrz gminy. Na papierze – brzmi poważnie, społecznie, potrzebnie.
Ale kiedy spojrzymy na przebieg i przekaz, nasuwa się smutny wniosek: blichtr urzędowy zabił ideę.
Facebook Starosta Małgorzata Matusiak
Gdzie podział się apel do społeczeństwa?
Na scenie wystąpili eksperci, zabrzmiały naukowe terminy, odbyły się panele dyskusyjne. Dzieci zagrały na pianinie, wiolonczeli i gitarze – dając ładną, darmową oprawę dla dorosłych. Urzędnicy wygłosili swoje obowiązkowe słowa o współpracy i trosce o rodziny.
Ale zabrakło tego, co w takiej konferencji powinno być najważniejsze – mocnego apelu do rodziców, szkół, społeczności lokalnej. Zabrakło wniosków, które mogłyby przebić się poza salę i trafić do mieszkańców. Zabrakło języka, który nie jest instytucjonalnym sloganem, tylko realnym wołaniem: „to dotyczy nas wszystkich, musimy działać razem”.
Facebook Starosta Małgorzata Matusiak
Fundacja w cieniu politycznych fleszy
Fundacja Mandala Umysłu – organizator, który miał nieść misję – zniknęła w tle. Pierwszy post promujący konferencję pojawił się w sierpniu, kolejny dopiero dzień przed wydarzeniem. Resztę rozgłosu przejęli politycy – wrzucając do sieci zdjęcia, relacje i występy dzieci. Algorytm Facebooka został nasycony obrazkami, ale merytoryczna treść wydarzenia przepadła.
Czy naprawdę o to chodzi w rozmowie o zdrowiu psychicznym młodych ludzi?
Publiczne pieniądze, prywatny wizerunek
W takich chwilach widać wyraźnie, że konferencje z udziałem władz lokalnych często bardziej służą wizerunkowi urzędników niż społeczeństwu. Patronat staje się tarczą i prestiżem, ale nie przekłada się na realną siłę przekazu. A przecież to nasze – podatników – pieniądze finansują te wydarzenia.
Dzieci potrzebują wsparcia, rodziny – konkretnych narzędzi, szkoły – jasnych procedur. Tymczasem dostajemy ładny spektakl z czerwonymi sukienkami i złotymi fleszami.
Między diagnozą a… autopromocją
Tytuł konferencji brzmiał: „Między diagnozą a codziennością”. Niestety, w praktyce wyszło raczej: „Między diagnozą a autopromocją”.
Autor: Rafał Chwaliński
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







