Jeszcze rok temu rozmowy przy kasach kręciły się wokół jednego: „znowu drożej”. Dziś? Niby lżej. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Bo świąteczny koszyk nie tyle potaniał, co… zmienił układ sił.
🧺 Ile kosztuje Wielkanoc 2026?
Dla rodziny 4–6 osób:
- Budżetowy koszyk: 140–180 zł
- Standardowy: 190–230 zł
- Premium: 240 zł i więcej
Średnia kręci się wokół ok. 200 zł, czyli wzrost umiarkowany. Papierowo wygląda spokojnie. W praktyce – emocje są zupełnie inne.
🥚 Dlaczego wszyscy mówią tylko o jajkach?
Bo to jedyny produkt, który naprawdę „boli”.
- Jajka: +10–30% r/r
- Cena: nawet ponad 1 zł za sztukę
- Status: symbol drożyzny 2026
Ludzie nie liczą indeksów inflacji. Liczą święconkę. A tam bez jajka ani rusz.
👉 I nagle wychodzi, że Wielkanoc zaczyna się od kalkulacji: „ile jajek kupić, żeby nie przesadzić”.
🧈 Co ratuje budżet?
Tu następuje zwrot akcji.
- Masło: spadki nawet –30% (promo poniżej 2 zł)
- Biała kiełbasa: często w „agresywnych” promocjach
- Mąka i cukier: stabilnie, sprzyjają wypiekom
Efekt?
👉 Domowy sernik wraca do łask.
👉 Gotowe ciasta przegrywają z piekarnikiem.
To pierwszy rok od dawna, kiedy „zrób sam” znów się opłaca.
🥩 A reszta stołu?
Tu mamy stagnację z lekkim dryfem:
- Wędliny: stabilnie (tanie w promocjach, drogie w premium)
- Pieczywo: powolne podwyżki (+2–3%)
- Dodatki: małe kwoty, ale robią sumę
Czyli klasyka: nic nie wybuchło… ale nic też wyraźnie nie potaniało poza wybranymi hitami.
🏪 Gdzie Polacy szukają oszczędności?
Na Dolnym Śląsku (i nie tylko) widać wyraźny schemat:
- Lidl – jajka + promocje z aplikacji
- Kaufland – wędliny i dodatki
- Biedronka – masło i kiełbasa
- Auchan / Dino – „najtańszy cały koszyk”
Coraz częściej to nie jeden sklep wygrywa, tylko… kombinacja dwóch–trzech wizyt.
💬 Co mówią ludzie?
I tu jest najciekawsze – bo emocje nie idą w parze z danymi:
- „Jajka w kosmosie”
- „Masło ratuje święta”
- „Zrobiłem święconkę za 70 zł – da się”
- „Kupuję mniej, ale lepiej”
Czyli nie ma już jednego nastroju. Jest miks: frustracja + spryt.
⚖️ Co naprawdę się zmieniło?
Nie ceny.
Zachowanie ludzi.
- mniej impulsywnych zakupów
- więcej planowania
- powrót do gotowania w domu
- polowanie na promocje jak sport narodowy
To nie jest już „drogo albo tanio”.
To jest: „czy potrafisz kupić taniej”.
❓ I teraz pytanie najważniejsze
Czy Wielkanoc 2026 jest tańsza?
👉 Na papierze – trochę tak.
👉 W portfelu – zależy, jak grasz.
Bo dziś święta nie kosztują mniej.
One po prostu wymagają więcej kombinowania.


