14 lat obietnic. Dokument, który rozbija mit uzdrowiska w Trzebnicy

czternascie lat pr o uzdrowisku dlugozimy
Oceń materiał

Trzebnica, 4 kwietnia 2026 roku.
Nie konferencja, nie wystąpienie, nie materiał promocyjny. Zwykłe pismo urzędowe. Odpowiedź na interpelację radnego. I właśnie w tym dokumencie – suchym, formalnym – rozpada się narracja budowana przez lata.

Bo kiedy kończy się PR, zaczynają się fakty.


Pytanie radnego i odpowiedź, której nikt nie chciał słyszeć

Radny Rady Miejskiej w Trzebnicy, Marcin Raczyński, złożył w marcu 2026 roku interpelacje dotyczące dwóch kluczowych spraw:

  • statusu uzdrowiska
  • postępów prac przy odwiercie geotermalnym „Jadwiga T-1”

Odpowiedź przyszła 1 kwietnia 2026 roku. Podpisana przez zastępcę burmistrza Krystynę Haładaj – w czasie, gdy burmistrz Marek Długozima pozostaje zawieszony w czynnościach.

Pismo formalnie przekazano przewodniczącemu Rady Miejskiej – Mateusz Stanisz.

I tu zaczyna się właściwa historia.


Uzdrowisko bez fundamentów

W pierwszym dokumencie urząd odpowiada wprost:

„Gmina Trzebnica nie posiada obecnie aktualnych świadectw potwierdzających właściwości lecznicze naturalnych surowców leczniczych.”

To zdanie powinno zamknąć wieloletnią narrację.

Bo bez takich świadectw – nie ma uzdrowiska.
Nie „będzie”. Nie „może być”. Po prostu – nie ma podstaw.


Jest klimat. Ale z gwiazdką

Urząd wskazuje, że Trzebnica posiada dokument z 19 grudnia 2023 roku potwierdzający właściwości lecznicze klimatu.

Tyle że w praktyce oznacza to tylko jedno:
👉 klimat spełnia pewne kryteria, ale…

W tej samej przestrzeni:

  • występują przekroczenia norm powietrza
  • istnieje problem hałasu (m.in. ul. Oleśnicka)

To nie jest obraz miejscowości uzdrowiskowej.
To raczej próba dopasowania rzeczywistości do tezy.


Nie ma infrastruktury uzdrowiskowej

Kolejny fragment pisma:

„Na obszarze (…) nie znajdują się obecnie zakłady lecznictwa uzdrowiskowego i urządzenia lecznictwa uzdrowiskowego.”

Czyli:

  • brak sanatoriów
  • brak infrastruktury leczniczej
  • brak systemu, który w ogóle pozwala mówić o uzdrowisku

A jednak przez lata mieszkańcy słyszeli coś zupełnie innego.


Brakuje dokumentów środowiskowych. Ale „w opinii” wszystko gra

To chyba najbardziej niepokojący fragment:

„Gmina nie dysponuje dokumentem, który potwierdza spełnienie wymagań środowiskowych (…)”

I zaraz potem:

„W opinii organu (…) wymagania są spełnione.”

Bez dokumentu.

Czyli mamy sytuację, w której:

  • formalnych podstaw nie ma
  • ale przekaz pozostaje optymistyczny

To nie jest szczegół proceduralny.
To jest fundament całej sprawy.


Geotermia – połowa drogi i wielkie znaki zapytania

Drugi dokument dotyczy odwiertu „Jadwiga T-1”.

Stan na 30 marca 2026:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • głębokość: 1779 metrów
  • planowana głębokość: 3000 metrów

Zbadane poziomy wodonośne:

  • 31,4°C – wapienie muszlowe
  • 42°C – piaskowiec pstry

Zakładana temperatura: 80°C
Ale dopiero po osiągnięciu docelowej głębokości.

Czyli:
👉 kluczowe parametry są nadal hipotezą, nie wynikiem


Koszty już są. Efektów jeszcze nie ma

Do marca 2026 roku:

  • Algeo – 7 391 577,20 zł
  • Multiconsult – 92 787,57 zł

Łącznie: ponad 7,4 mln zł

I nadal nie wiadomo:

  • czy parametry będą wystarczające
  • czy inwestycja ma sens
  • czy uzdrowisko w ogóle jest realne

Najważniejsze zdanie całej sprawy

„Po zakończeniu badań (…) zapadną ostateczne decyzje.”

To oznacza jedno:

👉 po 14 latach nie ma decyzji
👉 nie ma pewności
👉 nie ma zakończonego procesu

Jest dopiero etap sprawdzania.


Gdzie w tym wszystkim jest polityka?

Przez lata mieszkańcy Trzebnicy słyszeli:

  • o „ostatniej prostej”
  • o „bliskim uzyskaniu statusu uzdrowiska”
  • o „strategicznej inwestycji przyszłości”

Ten przekaz powtarzał:

  • burmistrz Marek Długozima
  • jego zaplecze polityczne
  • część radnych wspierających tę narrację – zarówno w obecnej, jak i poprzednich kadencjach
  • przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Stanisz, który formalnie uczestniczył w obiegu tych dokumentów i komunikacji

Dziś dokument pokazuje coś innego.

Nie opinię. Nie interpretację.
Stan faktyczny.


Między komunikatem a rzeczywistością

Różnica jest uderzająca.

Z jednej strony:
👉 wieloletnia narracja o sukcesie

Z drugiej:
👉 brak podstaw formalnych
👉 brak infrastruktury
👉 brak pełnych badań
👉 brak decyzji

To nie jest drobna rozbieżność.
To jest różnica między projektem a jego opowieścią.


Co dalej?

Urząd wskazuje:

  • zakończenie prac wiertniczych – II kwartał 2026
  • raport – III kwartał 2026

Jesień może przynieść odpowiedź.

Ale już dziś wiadomo jedno:

Trzebnica nie jest dziś uzdrowiskiem.
I nie ma jeszcze dowodów, że nim będzie.


Na koniec – jedno pytanie

Jeśli po 14 latach:

  • nie ma kluczowych dokumentów
  • nie ma infrastruktury
  • nie ma potwierdzonych właściwości
  • nie ma decyzji

to trzeba zapytać wprost:

czy mieszkańcy byli informowani o realnym stanie projektu…
czy raczej o jego najbardziej optymistycznej wersji?

Autor: Rafał Chwaliński
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry