Przejdź do treści
piątek 23 października 2026
Imieniny: Iga, Ignacy, Jan, Marlena, Roman
23 października 2026 r.Wrocław

Wrocław coraz śmielej zaznacza swoją obecność na światowej mapie gastronomii. Dwie restauracje z gwiazdkami Michelin, 28 lokali w prestiżowym przewodniku i międzynarodowe uznanie dla autorskich interpretacji polskiej kuchni to dowody na rosnącą pozycję dolnośląskiej stolicy. W dniach 19–22 maja 2027 roku miasto będzie gospodarzem The Food Capitals Summit. Przy wspólnym stole spotkają się szefowie kuchni, eksperci oraz przedstawiciele kilkudziesięciu miast świata. Stawką będzie jednak coś więcej niż kulinarna sława: rozwój lokalnej gospodarki, turystyki i współpracy z regionalnymi producentami.

Od polskich smaków do gwiazdek Michelin

Jeszcze kilka lat temu Wrocław kojarzył się turystom przede wszystkim z zabytkami, architekturą, krasnalami i atmosferą miasta nad Odrą. Dzisiaj coraz częściej powodem przyjazdu staje się także gastronomia.

Przełom nastąpił w 2025 roku, kiedy Wrocław zadebiutował w prestiżowym przewodniku Michelin z 22 restauracjami. Rok później liczba wyróżnionych lokali wzrosła do 28, a dwie restauracje otrzymały pierwsze w historii miasta gwiazdki Michelin.

To BABA, której kuchnię tworzy Beata Śniechowska, oraz MOST, kierowany kulinarnie przez Łukasza Budzika.

Trzy kolejne restauracje – IDA kuchnia i wino, Pijalni oraz Tarasowa – otrzymały wyróżnienia Bib Gourmand, przyznawane za dobrą jakość jedzenia w stosunku do ceny.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Co istotne, wyróżnienia nie są jedynie efektem atrakcyjnej prezentacji potraw czy eleganckiego wystroju lokali. Inspektorzy Michelin zwrócili uwagę na pomysłowość kucharzy, umiejętność łączenia składników i twórcze podejście do kulinarnych tradycji.

Wrocławscy szefowie kuchni pokazują, że nowoczesna gastronomia nie musi oznaczać odrzucania własnych korzeni.

Przeciwnie – to właśnie tradycyjne smaki mogą stać się inspiracją do tworzenia potraw, które zainteresują najbardziej wymagających gości.

Kuchnia z charakterem. Tradycja nie musi oznaczać powtarzalności

Sukces restauracji BABA i MOST pokazuje dwa ważne kierunki współczesnej gastronomii.

Pierwszy to umiejętność reinterpretowania znanych potraw. Polski smak pozostaje punktem wyjścia, ale sposób przygotowania, kompozycja składników i techniki kulinarne nadają mu nową formę.

Drugi to otwartość na międzynarodowe doświadczenia.

Współczesny szef kuchni może czerpać inspiracje z kuchni azjatyckiej, śródziemnomorskiej czy francuskiej, nie tracąc przy tym własnej tożsamości kulinarnej.

W przypadku restauracji MOST szczególnie widoczne jest łączenie światowych technik z polskim wyczuciem smaku. BABA z kolei przyciąga uwagę autorskimi interpretacjami tradycyjnych dań.

To ważna zmiana w postrzeganiu polskiej gastronomii.

Przez lata rodzima kuchnia bywała przedstawiana przede wszystkim przez pryzmat pierogów, bigosu, żurku czy tradycyjnego schabowego. Dzisiaj coraz częściej staje się punktem wyjścia do ambitnych, autorskich poszukiwań.

Nie chodzi o to, aby tradycyjny rosół podawać w sposób, który wymaga instrukcji obsługi. Chodzi o umiejętność zachowania jego charakteru przy jednoczesnym odkrywaniu nowych możliwości.

W maju 2027 roku Wrocław przyjmie kulinarny świat

Międzynarodowy The Food Capitals Summit odbędzie się we Wrocławiu od 19 do 22 maja 2027 roku.

Według zapowiedzi organizatorów do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie około 100 uczestników reprezentujących kilkadziesiąt miast świata.

Będą wśród nich szefowie kuchni, eksperci branżowi, samorządowcy i przedstawiciele organizacji zajmujących się rozwojem gastronomii.

Program ma obejmować debaty, prezentacje miejskich inicjatyw, wizyty studyjne i spotkania z lokalnym środowiskiem gastronomicznym.

Wydarzenie będzie okazją do pokazania nie tylko restauracji wyróżnionych przez Michelin, ale również regionalnych produktów, lokalnych producentów żywności oraz kulinarnego dziedzictwa Dolnego Śląska.

Jak podkreśla Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia, organizacja międzynarodowego szczytu jest szansą na zaprezentowanie potencjału miasta i wymianę doświadczeń pomagających rozwijać lokalną gastronomię.

Istotnym elementem spotkania będzie również jubileusz 20-lecia międzynarodowej sieci The Food Capitals by Délice Network.

Organizacja, powstała z inicjatywy Lyonu, skupia blisko 30 miast. Wrocław należy do niej od 2022 roku i uczestniczy w jej zarządzaniu poprzez Komitet Wykonawczy.

Nie tylko restauracje. Gastronomia może napędzać lokalną gospodarkę

Za sukcesem znanej restauracji stoi znacznie więcej osób niż sam szef kuchni.

To rolnicy, ogrodnicy, hodowcy, piekarze, producenci serów, dostawcy warzyw, przedsiębiorcy transportowi oraz pracownicy branży usługowej.

Dlatego jednym z ważnych tematów przyszłorocznego szczytu będzie współpraca gastronomii z regionalnymi producentami.

Przykładem jest inicjatywa „Od pola na wrocławski stół”, której założeniem jest budowanie relacji między producentami żywności a szefami kuchni.

Takie rozwiązania mogą przynosić korzyści obu stronom.

Restauracje zyskują dostęp do świeżych, sezonowych i charakterystycznych dla regionu produktów. Lokalni producenci otrzymują możliwość znalezienia nowych odbiorców, budowania rozpoznawalności i rozwijania działalności.

Z perspektywy gospodarczej ważne jest również skracanie łańcuchów dostaw oraz zwiększanie wartości produktów wytwarzanych na miejscu.

Nie oznacza to automatycznie, że każda restauracja wyróżniona przez Michelin zapewni wzrost dochodów okolicznym gospodarstwom. Aby taki efekt rzeczywiście wystąpił, potrzebne są trwałe kontrakty handlowe, odpowiednia skala produkcji oraz współpraca między gastronomią a dostawcami.

I właśnie tutaj zaczyna się gospodarcze znaczenie podobnych wydarzeń.

Chefs Beyond Borders. Kucharze przekraczają granice

Podczas wrocławskiego szczytu planowana jest kontynuacja programu Chefs Beyond Borders.

To inicjatywa umożliwiająca szefom kuchni z różnych krajów wspólną pracę, wymianę doświadczeń i poznawanie regionalnych tradycji kulinarnych.

Pierwsza edycja odbyła się w maju 2026 roku w hiszpańskim Castelldefels, niedaleko Barcelony. Według przekazanych informacji uczestniczyli w niej kucharze z 18 miast.

Wspólne gotowanie było okazją do poznawania produktów, technik oraz różnych sposobów interpretowania tradycyjnych potraw.

Wrocławska edycja ma stworzyć podobną przestrzeń wymiany.

Dla lokalnych kucharzy może to oznaczać możliwość nawiązania międzynarodowych kontaktów, poznania nowych metod pracy i zaprezentowania własnych umiejętności.

Dla miasta – kolejną okazję do budowania rozpoznawalności gastronomicznej poza granicami Polski.

Co zyskają mieszkańcy i przedsiębiorcy?

Międzynarodowy szczyt gastronomiczny nie powinien pozostawać wydarzeniem dostępnym wyłącznie dla branżowych ekspertów.

Organizatorzy zapowiadają również pokazy kulinarne i spotkania z szefami kuchni przeznaczone dla mieszkańców.

Szczegółowy harmonogram, lista uczestniczących miast oraz nazwiska prelegentów mają zostać przedstawione w kolejnych miesiącach.

Z punktu widzenia mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców najważniejsze będzie jednak to, czy wydarzenie przełoży się na długofalowe korzyści.

Międzynarodowa promocja miasta może przyciągać turystów zainteresowanych gastronomią, zwiększać zainteresowanie lokalnymi restauracjami i wspierać sprzedaż produktów regionalnych.

Nie są to jednak efekty gwarantowane samym faktem organizacji konferencji.

Warto zatem postawić pytania: ilu lokalnych producentów zostanie włączonych do współpracy, jakie kontakty handlowe uda się nawiązać i czy miasto będzie mierzyło rezultaty organizacji szczytu?

W przekazanym komunikacie nie przedstawiono jeszcze kosztów wydarzenia, struktury jego finansowania ani prognozowanych korzyści ekonomicznych.

To informacje istotne z punktu widzenia przejrzystości wydatków publicznych i oceny rzeczywistej skuteczności miejskiej polityki promocji.

Wrocław ma szansę stworzyć coś więcej niż gastronomiczną markę

Rosnąca liczba wyróżnionych restauracji i międzynarodowy szczyt gastronomiczny świadczą o tym, że Wrocław konsekwentnie rozwija swoją pozycję w branży kulinarnej.

Jednak największą wartością tego sukcesu może okazać się nie kolejna gwiazdka, lecz stworzenie trwałego systemu współpracy między restauracjami, producentami żywności, szkołami gastronomicznymi, samorządem i branżą turystyczną.

Dolny Śląsk posiada bogate tradycje kulinarne, regionalnych producentów i zróżnicowane dziedzictwo kulturowe. Połączenie tych elementów z nowoczesną gastronomią może stanowić istotną przewagę konkurencyjną.

Międzynarodowe wyróżnienia przyciągają uwagę, ale utrzymanie zainteresowania wymaga jakości, konsekwencji i przedsiębiorczości.

Bo ostatecznie kulinarny sukces miasta nie powinien być mierzony wyłącznie liczbą gwiazdek Michelin. Powinien być widoczny także w rozwoju lokalnych firm, możliwościach zatrudnienia i korzyściach dla mieszkańców.

Wrocław ma już uznanych kucharzy i rosnącą międzynarodową rozpoznawalność. W maju 2027 roku otrzyma okazję, by pokazać światu również gospodarcze i społeczne znaczenie swojej gastronomii.

A to może być przepis na sukces znacznie trwalszy niż nawet najbardziej wykwintne danie.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *