Wrocław na kilka dni zamienia się w coś więcej niż spokojne miasto z muzeami. Od 7 do 10 maja Muzeum Narodowe i jego oddziały proponują program, który zaskakuje skalą i… klimatem. Bo obok sztuki i historii pojawia się też mrok, emocje i opowieści, które trudno wyrzucić z głowy.
To nie jest „grzeczna kultura”. To weekend, który może wciągnąć.
Co zobaczyć w Muzeum Narodowym?
Już w czwartek start od podróży… do Danii. Wykład o Berthcie Wegmann i malarzach ze Skagen to wejście w świat „błękitnej godziny” – momentu między dniem a nocą, który artyści próbowali uchwycić jak coś nieuchwytnego .
Czytaj dalej
Nie uciekaj z tematu
Brzmi spokojnie? To początek.
W sobotę klimat zmienia się diametralnie.
p4k otwarta pracownia, prace yoshio nakajimy, fot. archiwum mnwr
Czy naprawdę doszło do kanibalizmu?
Historia Anny Jungnitsch brzmi jak scenariusz horroru. Zaginiony ojciec, konflikt rodzinny i zbrodnia, która – według przekazów – miała mieć wyjątkowo brutalny przebieg.
To nie fikcja literacka, tylko opowieść z Dolnego Śląska końca XIX wieku. Wykład dr Karoliny Rybickiej dotyka granicy między faktami a legendą. I zostawia pytanie: ile w tej historii jest prawdy, a ile strachu, który żyje własnym życiem?
Czytaj dalej
Jeszcze jeden trop w tej sprawie
Japonia, która nie jest pocztówką
Równolegle muzeum zaprasza do zupełnie innego świata. Spacer po wystawie „Cudo-Twórcy” pokazuje japońską lakę – sztukę, w której użytkowy przedmiot staje się dziełem.
Ale to nie tylko oglądanie.
W Pawilonie Czterech Kopuł pojawią się warsztaty inspirowane Tadeuszem Kantorem – praca z materią, ukrywaniem i odsłanianiem. Bez ocen, bez presji. Bardziej proces niż efekt .
I jeszcze Japonia widziana z Krakowa – opowieść o Muzeum Manggha i relacjach Wschodu z Zachodem.
Dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż „oglądania”
Czytaj dalej
Zostań przy sprawie
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.
