Seryjny podpalacz lasów został zatrzymany przez świebodzińskich policjantów. 40-latek miał usłyszeć sześć zarzutów dotyczących umyślnych podpaleń w kompleksach leśnych. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
Od marca do maja na terenie Nadleśnictwa Świebodzin dochodziło do serii pożarów lasów. Nie były to przypadkowe zaprószenia ognia. Według ustaleń służb każde ze zdarzeń wskazywało na celowe działanie.
Kto podpalał lasy?
Sprawą zajęli się świebodzińscy kryminalni oraz funkcjonariusze dochodzeniowo-śledczy. Kluczowa okazała się współpraca policji z Nadleśnictwem Świebodzin.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Świebodzinie, analiza materiałów i działania operacyjne pozwoliły wytypować osobę mogącą mieć związek z podpaleniami.
Policjanci zatrzymali 40-letniego mieszkańca powiatu świebodzińskiego podczas próby kolejnego podpalenia.
Ile zarzutów usłyszał podejrzany?
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie sześciu zarzutów. Dotyczą one umyślnych podpaleń kompleksów leśnych w okresie ostatnich trzech miesięcy.
Policja przekazała, że mężczyzna przyznał się do wszystkich czynów.
Co mu grozi?
Śledczy wskazują, że działania podejrzanego mogły doprowadzić do katastrofalnych w skutkach pożarów i strat w mieniu wielkich rozmiarów.
Sprawa została zakwalifikowana z art. 164 § 1 kodeksu karnego. Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa takiego zdarzenia grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Dlaczego ta sprawa jest groźna?
Podpalenie lasu nigdy nie jest „małym ogniem”. Wystarczy wiatr, susza i kilka minut, aby lokalne zarzewie zmieniło się w pożar, którego nie da się zatrzymać gołymi rękami ani dobrymi intencjami.
Policja przypomina:
„Lasy to nasze wspólne dobro. Dzięki czujności służb i szybkiemu zatrzymaniu udało się uniknąć katastrofy ekologicznej o znacznie większej skali.”
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Świebodzinie, asp. szt. Marcin Ruciński.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


