Zastrzelony Krzysztof L. – prowodyr tortur na wstrząsającym filmie z Bystrzycy Kłodzkiej. Cztery osoby z nagrania wyszły na wolność
Bystrzyca Kłodzka, 17 kwietnia 2026 r. – Drastyczne nagranie z września 2025 roku, na którym grupa osób znęca się nad młodym mężczyzną, a jeden z oprawców oddaje na niego mocz, wstrząsnęło mieszkańcami Kotliny Kłodzkiej. Prokuratura potwierdziła, że głównym sprawcą był 26-letni Krzysztof L. – ten sam mężczyzna, który zginął w strzelaninie na Osiedlu Szkolnym w Bystrzycy Kłodzkiej zaledwie tydzień wcześniej. Sprawa pokazuje szerszy kontekst wydarzeń na osiedlu, gdzie – według relacji lokalnych – grupa znana policji od dawna siała strach.
Co dokładnie pokazuje film?
Nagranie pochodzi z września 2025 roku. Na kilkuminutowym materiale widać przerażonego, młodego mężczyznę, który jest upokarzany i torturowany. Jeden z oprawców (potwierdzony jako Krzysztof L.) oddaje mocz na głowę i twarz ofiary, krzycząc wulgarnie: „Łykaj kujeb! Dawaj pysk! Pokaż, ku**tę mordę! Otwieraj pysk!”
W tle słychać śmiechy, przekleństwa i komentarze pozostałych osób – wszyscy bawią się kosztem ofiary. Nikt nie próbuje interweniować. Film nie został zgłoszony policji zaraz po zdarzeniu. Trafił do sieci dopiero po ponad pół roku – w kontekście strzelaniny z 10 kwietnia 2026 r. – i szybko obiegł media społecznościowe.
Czytaj dalej
Zanim czytasz dalej
Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, Łukasz Dutkowiak, komentował: „Materiał zawiera skrajnie negatywne, brutalne i nieakceptowalne społecznie zachowania kilku osób wobec młodego mężczyzny.”
ilustracja do artykułu o filmie z tortur w Bystrzycy Kłodzkiej
Zatrzymania i decyzja prokuratury (16–17 kwietnia 2026)
Kilka/kilkanaście godzin po tym, jak nagranie pojawiło się w internecie, policjanci z Komisariatu w Bystrzycy Kłodzkiej zatrzymali trzech mężczyzn i jedną kobietę.
16 kwietnia usłyszeli oni zarzuty m.in.:
- wspólnie i w porozumieniu nieuprawnionego pozbawienia wolności (art. 189 § 1 KK),
- naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 KK),
- pobicia lub udziału w bójce (art. 158 § 1 KK).
Jedna z osób dodatkowo za posiadanie narkotyków. Czyny zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności.
17 kwietnia (wczoraj) prokurator zdecydował: wszyscy czworo wyszli na wolność. Zamiast tymczasowego aresztu zastosowano dozór policji (wobec całej czwórki), a w niektórych przypadkach również poręczenie majątkowe. Prokuratura podkreśliła, że nawet zmarły Krzysztof L. usłyszałby identyczne zarzuty w tej sprawie. Cztery osoby zatrzymane nie brały udziału w strzelaninie z 10 kwietnia.
Co pokazuje film?
- Nagranie pochodzi z września 2025 roku (ubiegłego roku względem kwietnia 2026).
- Przedstawia grupę osób (kilka osób) znęcających się nad młodym mężczyzną — tortury, upokarzanie, przemoc fizyczna.
- Jeden z oprawców oddaje mocz na głowę/twarz ofiary.
- W tle słychać śmiechy, wulgaryzmy i przekleństwa (np. „Pokaż mordę! Otwieraj pysk, k*** j***!”).
- Ofiara jest przestraszona i upokorzona. Materiał jest opisywany jako skrajnie brutalny i społecznie nieakceptowalny.
Film nie został zgłoszony przez nikogo zaraz po zdarzeniu — trafił do sieci dopiero po ponad pół roku, w kontekście strzelaniny z 10/11 kwietnia 2026.
Strzelanina z 10 kwietnia – dalsza część „osiedlowej wojny”?
Krzysztof L. zginął wieczorem 10 kwietnia na Osiedlu Szkolnym w Bystrzycy Kłodzkiej. Według ustaleń prokuratury i relacji świadków, on oraz dwóch młodych mężczyzn (17 i 18 lat) – po alkoholu – urządzili kilkugodzinny „rajd” po osiedlu: krzyczeli, zaczepiali przechodniów, pobili co najmniej jedną osobę pod sklepem monopolowym.
W pewnym momencie doszło do konfrontacji z Borysem B. (28 lat, instruktorem strzelectwa, byłym żołnierzem). Mężczyzna najpierw oddał strzał ostrzegawczy w powietrze, a gdy grupa ruszyła na niego ponownie – strzelił kilka razy (prawdopodobnie 5–6 trafień). Krzysztof L. zmarł na miejscu. Borys B. sam wezwał policję i pogotowie, twierdząc, że działał w obronie koniecznej.
Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa (art. 148 KK). Sąd Rejonowy w Kłodzku aresztował go na dwa miesiące. Sprawa budzi ogromne emocje – wielu mieszkańców otwarcie broni Borysa B., mówiąc, że „w końcu ktoś stanął w obronie zwykłych ludzi”.
Kontekst osiedlowy – „prawo ulicy” w Bystrzycy
Film z tortur nie jest – zdaniem mieszkańców – incydentem. Wielu lokalnych opisuje Krzysztofa L. i jego grupę jako osoby, które od miesięcy terroryzowały osiedle: groziły, biły, upokarzały przechodniów, siały strach. Ludzie bali się wychodzić wieczorem z domów. Po strzelaninie w sieci pojawiły się komentarze w stylu: „Dobrze, że go zastrzelili”, „To nie była ofiara, tylko bandyta” czy zbiórki pieniędzy na obronę Borysa B.
Film, który wypłynął po tragedii, stał się dla części społeczeństwa „dowodem” na to, kim naprawdę był zastrzelony 26-latek. Jednocześnie prokuratura podkreśla: nikt nie ma prawa brać sprawiedliwości w swoje ręce – nawet jeśli ofiara była wcześniej agresorem.
Aktualny stan śledztw
- Sprawa filmu z tortur – toczy się postępowanie, czwórka pod dozorem.
- Sprawa strzelaniny – Borys B. w areszcie, prokuratura bada, czy doszło do obrony koniecznej, czy przekroczenia granic.
- Dodatkowe śledztwa – m.in. w sprawie wcześniejszych incydentów grupy L. na osiedlu.
Sprawa Bystrzycy Kłodzkiej stała się symbolem problemu „małych miejscowości, w których prawo ulicy czasem góruje nad prawem państwa”. Mieszkańcy są podzieleni, ale dominuje głos: „W końcu ktoś powiedział »dość«”.
Śledztwa trwają. Będziemy informować na bieżąco.
Źródła: Gazeta Wrocławska, Wyborcza Wrocław, Radio Wrocław, TVP Info, Do Rzeczy, relacje mieszkańców i komunikaty prokuratury oraz policji (stan na 17 kwietnia 2026).
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.
